Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. H1: Po wygranej z Iranem Polacy nadal w grze o Final Six

LŚ, gr. H1: Po wygranej z Iranem Polacy nadal w grze o Final Six

fot. FIVB

Po porażce w Katowicach z reprezentacją Rosji Polacy musieli w Łodzi pokonać Iran za trzy punkty, by dalej liczyć się w walce o awans do turnieju finałowego Ligi Światowej. Zadanie zostało wykonane, Iran nie zdobył nawet seta i biało-czerwoni wciąż mają szansę na wyjazd do Brazylii. Wszystko rozstrzygnie niedzielny mecz z USA.

Mecz z reprezentacją Iranu Polacy rozpoczęli z parą przyjmujących Rafał Buszek i Michał Kubiak. Pojedynek udanie otworzył właśnie Buszek, który zaskoczył irańskich przyjmujących swoim serwisem. Z bardzo dobrej strony pokazał się Mateusz Bieniek – środkowy najpierw wykorzystał piłkę przechodzącą, a później popisał się udanym blokiem. Dzięki tym zagraniom biało-czerwoni prowadzili 8:5. W ataku nie radził sobie Amir Ghafour – a to popełniał błędy, a to został zatrzymany przez blok. Cóż z tego, że Marouf wyczyścił siatkę, skoro akcja zakończyła się atakiem daleko w aut. O czas musiał więc poprosić Igor Kolaković, bowiem przewaga Polaków wzrosła do 5 oczek. Dawid Konarski kończył nawet sytuacyjne piłki, a Persowie wciąż nie mogli znaleźć swojego rytmu gry. W siatkę zaatakował Fahrad Ghaemi i było już 18:11. Szkoleniowiec Iranu po kolejnym błędzie swoich podopiecznych wykorzystał drugą przerwę (14:21). W końcówce zawodnicy z Azji postawili szczelny blok, uniemożliwiając zakończenie ataku Dawidowi Konarskiemu. Biało-czerwoni zrehabilitowali się potrójnym blokiem na Miladzie Ebadipourze (25:19).



Float sprawiał wiele problemów irańskim przyjmującym, przez co nie mogli grać kombinacyjnie. Dawid Konarski zlekceważył pojedynczy blok Ghaemiego i szybko przekonał się, że to był błąd (4:3). Na pierwszą przerwę techniczną ponownie z prowadzeniem schodzili Polacy, po tym jak efektownym zbiciem popisał się Bartłomiej Lemański. Tym samym elementem odpowiedział Ghoami (7:10). Moment dekoncentracji spowodował, że Irańczycy zminimalizowali straty (11:10). Po asie serwisowym Fabiana Drzyzgi wszystko wróciło do normy, a jeszcze o przerwę poprosił Igor Kolaković (14:11). Amir Ghafour kompletnie sobie nie radził na siatce, dlatego na drugiej przerwie technicznej przewaga biało-czerwonych wzrosła do 4 oczek. Marouf mógł mieć powody, żeby się denerwować, bo jego koledzy kolejny raz posłali piłkę w siatkę. Gdy na dodatek Dawid Konarski popisał się blokiem, Igor Kolaković wiedział, że miarka się przebrała (19:13). Mogła się podobać gra Fabiana Drzyzgi, który starał się wykorzystywać wszystkie opcje w ataku, choć zdecydowanym liderem był Dawid Konarski. Irańczycy starali się odpowiedzieć głównie środkiem, ale udane zbicia Ghaemiego i Gholamiego to było zbyt mało (25:18).

Polacy bardzo dobrze grali w obronie, mało piłek wpadało bezpośrednio w boisko. Dzięki temu były okazje do kontry, a kolejny raz w bloku zapunktował Bartłomiej Lemański (3:2). Michał Kubiak dynamicznie zapunktował z 6. strefy, doprowadzając do wyrównania. Po raz pierwszy Iran na pierwszej przerwie technicznej miał dwa oczka przewagi, a wszystko po tym, jak na lewym skrzydle zablokowany został Rafał Buszek. Kapitan polskiej ekipy dwukrotnie wziął sprawy w swoje ręce, najpierw kończąc kontrę na lewym skrzydle, a później blokując rywala. W środkowej części trzeciego seta obie drużyny psuły sporo zagrywek. Kombinacyjna akcja, zakończona atakiem Ghaemiego, dała Irańczykom 12 oczko. Walka była zdecydowanie najbardziej wyrównana. Brak orientacji u blokujących wykorzystał Milad Ebadipour i tym razem to zespół z Azji wyszedł na minimalne prowadzenie (15:14). Jedna z niewielu wideoweryfikacji w tym meczu potwierdziła, że po ataku Rafała Buszka było dotknięcie bloku (16:16). Polacy rozstrzygnęli na swoją korzyść dwie kolejne akcje i o czas poprosił Igor Kolaković. Rafał Buszek, który może w ataku nie miał najwyższej skuteczności, kolejny raz zapunktował zagrywką (19:16). Gdy wydawało się, że Iran przełamał serię Polaków, sędziowie odgwizdali błąd dotknięcia siatki. Jeszcze w końcówce sprawy w swoje ręce starał się wziąć Farhad Nazari, dodatkowo Maciej Muzaj został zatrzymany przez irański blok (21:19). Był to jednak chwilowy kryzys, bowiem rywale nie wytrzymali ciśnienia i znów popełniali błędy. Mecz zakończył atak Mateusza Bieńka ze środka (25:22).

MVP: Michał Kubiak

Polska – Iran 3:0
(25:17, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Kubiak (15), Konarski (12), Buszek (10), Bieniek (7), Lemański (6), Drzyzga (3), Zatorski (libero) oraz Muzaj (2), Wojtaszek (libero) i Łomacz
Iran: Ebadipour (8), Ghaemi (8), Mousavi (5), Ghafour (4), Saeid (3), Gholami (2), Marandi (libero) oraz Faezi (5), Ghara (3), Afshar (1), Salafzoon i Shafiei

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved