Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. G2: Pierwsze zwycięstwo Koreańczyków

LŚ, gr. G2: Pierwsze zwycięstwo Koreańczyków

fot. FIVB

Pierwsze zwycięstwo w tej edycji Ligi Światowej na swoim koncie zanotowali Koreańczycy, którzy przed własną publicznością bez większych problemów pokonali Czechów 3:0. Znacznie więcej emocji było w drugim z piątkowych meczów. Po pierwszym, wygranym przez Holendrów secie do głosu doszli Egipcjanie, triumfując w drugiej odsłonie. Dwie kolejne partie padły jednak bez większych problemów łupem Holendrów i to oni triumfowali w całym meczu 3:1.

Spotkanie od początku prowadzone było pod dyktando Koreańczyków, bardzo dobrze atakował Seo Jae-Duck, Czesi mieli problemy z przyjęciem zagrywek przeciwników. Z czasem sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, przyjezdni popełniali proste błędy, które ułatwiały gospodarzom utrzymanie się na prowadzeniu. Koreańczycy górowali na siatce, podopieczni Miguela Falaski nie byli w stanie wyprowadzić skutecznego ataku (12:17). Pomimo zrywu Europejczyków w końcówce to gospodarze po asie serwisowym Choi Min-Ho cieszyli się ze zwycięstwa (25:18).



Drugi set tylko na początku był wyrównany, z akcji na akcję coraz ciekawiej grę gospodarzy prowadził Han Sun-Soo, co pozwalało im na stopniowe budowanie prowadzenia (8:5). Koreańczycy bardzo dobrze grali w obronie, dzięki czemu mogli wyprowadzać kolejne kontrataki, kończąc przedłużające się wymiany na swoją korzyść. Coraz głębsze roszady w czeskim składzie nie pomagały, wciąż minimum dwupunktową zaliczkę mieli gospodarze. Sprytny atak Kima Hak-Mina z lewego skrzydła zamknął drugą odsłonę.

W trzecim secie Koreańczycy kontynuowali swoją dominację, Czesi byli zupełnie bezradni zarówno w przyjęciu, jak i ataku (7:2). Gospodarze ani przez moment nie oddali inicjatywy przeciwnikom. Chociaż w obu zespołach nie obyło się bez prostych błędów własnych, to siatkarze z Korei przy wsparciu zgromadzonej publiczności utrzymywali znaczną przewagę (13:7). Kolejne interwencje trenera Falaski nie pomagały wyciągnąć jego zespołu z zapaści. Pojedyncze skuteczne ataki Michala Fingera nie wystarczyły, by odwrócić losy seta. Pojedynek zakończył celny kontratak Junga Jiseoka.

Korea – Czechy 3:0
(25:18, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Korea: Jae-Duck (19), Hak-Min (11), Min-Ho (10), Jiseok (9), Jin-Woo (8), Sun-Soo (1), Seong-Hyeon (libero) oraz Hong-Suk (2) i Yong-Chan (libero)
Czechy: Finger (13), Bartos (8), Vesely (4), Beer, Dzavoronok (2), Janouch, Krystof (libero) oraz Holubec (5), Zmrhal (4), Michalek (3), Habr (2) i Hadrava (1)

Mecz znacznie lepiej rozpoczęli Holendrzy, po skutecznym ataku Woutera ter Maata nastąpiła pierwsza przerwa techniczna (8:3). Reprezentanci Holandii nie zdołali jednak długo utrzymać takiej różnicy punktowej, skuteczna gra Egipcjan na siatce – głównie blokiem – sprawiła, że siatkarze z Egiptu szybko doprowadzili do wyrównania (13:13). Walka punkt za punkt trwała tylko do drugiego regulaminowego czasu, po nim Holendrzy wzmocnili zagrywkę, co pozwoliło im po raz kolejny zbudować przewagę. Tej Egipcjanie pomimo starań Ahmeda Elkotba nie zdołali odrobić. Partia padła łupem siatkarzy z Holandii po sprytnym ataku Ter Maata.

Na początku drugiej odsłony role się odwróciły, nie do zatrzymania był Elkotb, a przewaga Egipcjan stopniowo rosła (8:4). Gra Holendrów głównie opierała się na atakującym, jednak i on nie zdołał ustrzec się prostych błędów. Z czasem rozkład sił na boisku nie zmieniał się, mocny atak z lewego skrzydła Omara Hassana dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (16:11). Pomimo starań Ter Maata i Van Garderena Holendrom nie udało się zniwelować wszystkich strat. W końcówce różnica punktowa zmalała do dwóch oczek, jednak po interwencji egipskiego szkoleniowca najpierw pomylił się Ter Maat, a następnie szczęśliwym asem popisał się Hossam Abdalla i seta na swoim koncie zapisali Egipcjanie.

Początkowo w trzecim secie trwała gra punkt za punkt, jednak stopniowo to Holendrzy budowali przewagę (8:6). Z czasem prowadzeni przez Ter Maata Europejczycy zaczęli odskakiwać rywalom. Przestał działać egipski blok, Egipcjanie byli bezradni w obronie, co spowodowało problemy z wyprowadzeniem kontrataków. Holendrzy grali bardzo spokojnie, pomimo kolejnych rotacji w składzie ich przeciwnicy nie byli w stanie wyeliminować licznych błędów własnych. Przy wyraźnej przewadze siatkarze z Holandii nie tracili koncentracji. Całego seta zamknął punktowy podwójny blok (25:18).

Zwycięstwo w trzeciej odsłonie podbudowało Holendrów, chociaż Egipcjanie nie odpuszczali, to Europejczycy lepiej rozgrywali swoje akcje, zdecydowanie atakował Rauwerdink (10:7). Reprezentacja Egiptu wciąż nie była w stanie wyeliminować prostych błędów, chociaż poprawiła grę w obronie, nie przekładało się to na skuteczność w ataku. Coraz częściej blok zatrzymywał ataki Elkotba. Z akcji na akcję różnica punktowa powiększała się, a Holendrzy grali coraz swobodniej i bardziej kombinacyjnie (16:9). Podobnie jak we wcześniejszym secie trener Sherif Elshemrely rotował składem, jednak to rywale byli lepsi w każdym elemencie. Chociaż Egipcjanie obronili dwie piłki meczowe, wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła, by Holendrzy po ataku przez środek Fabiana Plaka triumfowali w całym spotkaniu.

Egipt – Holandia 1:3
(19:25, 25:21, 18:25, 16:25)

Składy zespołów:
Egipt: Elkotb (22), Afifi (11), Abou (9), Abdelrehim (7), Hassan (4), Abdalla (3), Abdelaal (libero) oraz Thakil (3), Haikal (1), Abouelhassan i Shafik
Holandia: Ter Maat (25), Van Garderen (19), Rauwerdink (8), Diefenbach (7), Koelewijn (7), Van Haarlem (2) Sparidans (libero) oraz Plak (1), Overbeeke i Andringa

Zobacz również:
Wyniki i tabela dywizji II Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved