Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E2: Trzy punkty Finlandii, pierwsza porażka Turków

LŚ, gr. E2: Trzy punkty Finlandii, pierwsza porażka Turków

fot. FIVB

Na zakończenie turnieju w Egipcie Finowie pokonali Japończyków 3:1. Najbardziej zacięty był drugi set, który reprezentacja Finlandii wygrała dopiero po długiej grze na przewagi 31:29. Podopieczni trenera Sammelvuo aż 16 punktów zdobyli blokiem. W ostatnim meczu w Cairo gospodarze stali się pierwszymi pogromcami Turków w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Po wyrównanej walce Egipcjanie wygrali 3:1.

Pojedynek lepiej rozpoczęli Finowie, szybko dzięki celnym zagrywkom Markusa Kaurto ustawiali grę na siatce (3:0). Po wyjściu z trudnego ustawienia Japończycy szybko doprowadzili do wyrównania (4:4). Z czasem rozpoczęła się wyrównana gra, dopiero przed drugim regulaminowym czasem reprezentanci Finlandii zaczęli budować prowadzenie. Bardzo dobrze działał fiński blok, skutecznie atakował Tommi Siirilä (21:15). Japończycy jednak nie odpuszczali, chociaż ich gra w ataku opierała się głównie na Kunihiro Shimizu, do końca walczyli o odrobienie strat. Wcześniej zbudowana różnica punktowa wystarczyła jednak reprezentantom Finlandii, by po asie Sinkkonena mogli cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszym secie.



Od początku drugiej partii trwała wyrównana walka, jednak podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili Japończycy (8:6). Po regulaminowym czasie siatkarze z Japonii zaczęli popełniać błędy, a przez problemy z przyjęciem stracili całą zaliczkę punktową (9:9). Od tego momentu rozgorzała wyrównana walka, obie drużyny nie ustrzegły się prostych pomyłek. Druga przerwa techniczna nastąpiła po skutecznym ataku z szóstej strefy Tommiego Siirili (16:15). W dalszej fazie seta przez dłuższy czas to Japończycy kontrolowali przebieg gry. Po mocnym zbiciu Shimizu siatkarze z Japonii mieli piłkę setową, jednak nie wykorzystali jej. W granej na przewagi końcówce więcej zimnej krwi zachowali Finowie i chociaż to ich przeciwnicy mieli więcej szans na wygranie seta, ostatecznie to Europejczycy triumfowali po ataku w siatkę Yoneyamy.

Podrażnieni takim obrotem spraw Japończycy efektownie rozpoczęli trzecią odsłonę, szybko pierwszy czas wykorzystał trener Tuomas Sammelvuo (5:1). Z czasem przewaga reprezentantów Japonii utrzymywała się. Pomimo starań i dobrze funkcjonującego bloku Finowie mieli problem z utrzymaniem kontaktu punktowego z rywalami. Znacznie pewniej kontrataki wyprowadzali podopieczni Masashiego Nambu, niezmiennie atak opierając na Shimizu. Chociaż w dalszej fazie seta gra Japończyków nie była pozbawiona błędów, a Finowie naciskali coraz skuteczniej, zmniejszając dystans punktowy, ostatecznie po ataku z lewego skrzydła Masashiego Kuriyamy triumfowali zawodnicy z Japonii.

Od początku czwartego seta swoje tempo gry narzucili Finowie, jednak przeciwnicy szybko zniwelowali całe straty. Po przerwie technicznej rozpoczęła się walka punkt za punkt, dopiero przy zagrywce Sinkkonena Finowie zaczęli ponownie ustawiać szczelne bloki, co dało im przewagę (14:11). Dobra seria siatkarzy Tuomasa Sammelvuo trwała pomimo kolejnych interwencji trenera Nambu. Zakończył ją dopiero nieudany atak Ropponena (17:12). Wydawało się, że tak wyraźnego prowadzenia Finowie nie dadzą sobie odebrać, jednak Japończycy nie mieli zamiaru odpuszczać. Chęć walki jednak nie wystarczyła i po nieudanym ataku Yanagidy Azjaci musieli uznać wyższość Finów.

Finlandia – Japonia 3:1
(25:18, 31:29, 22:25, 25:21)

Składy zespołów:
Finlandia: Siirilä (18), Ojansivu (16), Seppänen (10), Krastins (10), Tervaportti (5), Kaurto (3), Kerminen (libero) oraz Sinkkonen (9) i Ropponen (2)
Japonia: Shimizu (25), Yanagida (8), Dekita (8), Fukatsu (2), Onodera (2), Hoshino, Nagano (libero) oraz Kuriyama (8), Yoneyama (7), Yamauchi (4), Takahashi, Sekita i Watanabe (libero)

Od początku spotkania trwała wyrównana gra, żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć przeciwnikom (11:11). Akcje zwykle kończyły się w pierwszym uderzeniu, nie było zbyt wielu obron. Gdy zagrywkę wzmocnił Mamdouh Abdelrehim, gospodarze zaczęli budować przewagę, a o czas poprosił trener Emanuele Zanini (14:11). Dopiero po drugiej przerwie technicznej, korzystając z problemów Egipcjan, Turcy stopniowo zaczęli odrabiać straty. Chociaż w decydującą fazę gospodarze wchodzili z dwupunktową zaliczką, szybko ją stracili (21:19, 22:22). As serwisowy Kadira Cina zamknął pierwszą partię.

Podrażnieni Egipcjanie efektownie rozpoczęli drugą odsłonę (4:1), jednak i tym razem nie ustrzegli się prostych błędów. Bardzo dobrze funkcjonował egipski blok, dodatkowo w ataku brylował Ahmed Elkotb, co pozwoliło gospodarzom utrzymywać zbudowaną przewagę. Turcy często mylili się podczas zbijania piłek, chęć ominięcia bloku kończyła się zepsutymi zagraniami (12:16). Przyjezdni mieli problem z ułożeniem swojej gry, pojedyncze celne zagrania Metina Toya nie wystarczyły, by zmniejszyć dystans punktowy. Chociaż siatkarze z Turcji obronili kilka piłek setowych, po czasie na życzenie trenera Nehada Shehata zagrywkę zepsuł Baturalp Burak Gungor i set zakończył się zwycięstwem gospodarzy do 18.

W trzeciej odsłonie gospodarze poszli za ciosem, szybko grę przerwał trener Zanini (3:0). Turcy wciąż mieli problemy ze skończeniem ataku, jednak nerwowość wkradła się również w szeregi Egipcjan, przez co rozpoczęła się gra punkt za punkt. Po jednej stronie skutecznie zbijał Baturalp Burak Gungor, po drugiej akcje kończył Hossam Abdalla. Pomimo starań żadna reprezentacja nie zdołała odskoczyć rywalowi. W decydującą część drużyny weszły również przy stanie remisowym. Dwie ostatnie akcje należały jednak do gospodarzy, którzy po podwójnym bloku cieszyli się z kolejnego wygranego seta (25:23).

Czwartą partię lepiej otworzyli Turcy, ich przeciwnicy dzięki spokojnie rozgrywanym akcjom szybko doprowadzili do wyrównania. Od stanu 6:6 rozpoczęła się wyrównana wymiana ciosów. Pomimo zmian w tureckim zespole drużyna trenera Zaniniego nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Gospodarze przy wsparciu publiczności spokojnie wyprowadzali ataki, kontynuując wyrównaną grę. W decydującym momencie seta obie drużyny miały szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie po emocjonującej i długiej walce na przewagi lepsi okazali się Egipcjanie, punkt na wagę wygranej zdobywając po asie Elkotba (31:29).

Egipt – Turcja 3:1
(23:25, 25:18, 25:23, 31:29)

Składy zespołów:
Egipt: Elkotb (29), Afifi (15), Hassan (8), Abdalla (7), Abdelrehim (6), Abou (5), Abdelaal (libero) oraz Masoud (2), Haikal, Shafik i Abouelhassan
Turcja: Toy (17), Cin (13), Gungor (12), Koc (10), Gunes (3), Yenipazar (2), Yesilbudak (libero) oraz Hayirli (4), Kiyak, Gokgoz, Coskun i Dengin (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela II dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved