Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E1: Polacy ograli Kanadę i wciąż są w grze o awans do Final Six

LŚ, gr. E1: Polacy ograli Kanadę i wciąż są w grze o awans do Final Six

fot. FIVB

Reprezentacja Polski po dwóch wcześniejszych porażkach w Warnie w trzecim swoim spotkaniu w grupie E1 Ligi Światowej pokonała Kanadę. Podopieczni Stephane’a Antigi tylko w trzecim secie okazali się lepsi od biało-czerwonych. Taki wynik oznacza, że reprezentanci Polski wciąż liczą się w walce o awans do turnieju finałowego, a o wszystkim zadecydują mecze w Polsce.

Już na początku Dawid Konarski poczęstował rywali asem serwisowym i to on niedługo później skutecznie zakończył przedłużoną akcję (3:1). Kolejna udana zagrywka Polaków zmusiła Stephane’a Antigę do wzięcia czasu, ale i po nim punkt powędrował na konto biało-czerwonych. Stephen Maar odwdzięczył się punktem bezpośrednio zza linii 9. metra (5:7), jednak tym samym popisali się młodzi Polacy – Artur Szalpuk i Bartłomiej Lemański. Przewaga ekipy znad Wisły wzrosła do pięciu oczek, a kolejny czas wykorzystał trener Antiga. W odrobieniu strat Kanadyjczykom nie pozwalały między innym ich popsute zagrywki i zespół Ferdinando de Giorgiego na drugim czasie technicznym prowadził już 16:8. Skuteczne pierwsze akcje reprezentantów Polski dały im kontrolę nad przebiegiem tego seta. W końcu drużyna spod znaku klonowego liścia zanotowała całą serię punktów i jej dystans zmalał do dwóch oczek (20:22). W jej trakcie szkoleniowiec biało-czerwonych wykorzystał dwie przerwy i dopiero popsuta zagrywka Ryleya Barnesa przerwała kanadyjską szarżę. Artur Szalpuk wykorzystał piłkę na siatce (24:20), a dzieło zwieńczył skuteczny atak Konarskiego.



Tym razem to punktowa zagrywka Tylera Sandersa rozpoczęła partię, a ekipa z Ameryki Północnej dobrze radziła sobie w polu serwisowym, zabójczymi kontrami popisywał się Sharone Vernon-Evans (7:2). Polacy zaczęli odrabiać straty i także punktowali na kontrach, a autorem kończących ataków był Konarski (9:10). Remis zagościł na tablicy wyników po błędzie podwójnego odbicia po kanadyjskiej stronie (11:11), ale chwilę potem biało-czerwoni znów mieli problemy z przyjęciem, co bezlitośnie wykorzystywali Kanadyjczycy (16:13). Jason DeRocco także dołożył świetny serwis, wyprowadzając swój zespół na czteropunktowe prowadzenie (19:15). Polacy mieli szansę nawiązać kontakt punktowy, jednak trzy razy z rzędu zatrzymany został Konarski (18:22). Sztuka ta udała się biało-czerwonym przy zagrywce Fabiana Drzyzgi (21:22), a wyrównanie dał udany blok na Vernonie-Evansie. Skrót Aleksandra Śliwki zaowocował piłką setową (24:23) i po trzech próbach autowy atak kanadyjskiego bombardiera zakończył tę cześć meczu na korzyść Polaków (27:25).

Pierwsze momenty trzeciej partii stały pod znakiem dobrej gry w bloku podopiecznych trenera de Giorgiego (3:1), a kiedy atak po prostej zatrzymał Drzyzga, prowadzenie wzrosło do trzech oczek. „Czapą” zrewanżowali się także Kanadyjczycy (6:6). Walkę na siatce wygrał Michał Kubiak, doprowadzając tym samym do przerwy technicznej przy minimalnej przewadze Polaków (8:7). Chwilę potem to zespół Stephane’a Antigi miał dwa punkty więcej, a gra zaczęła toczyć się punkt za punkt. Dopiero popsuty atak DeRocco wyrównał stan rywalizacji, ale jego drużynie udało się odzyskać swoje prowadzenie na drugim czasie regulaminowym (16:14). W polskim zespole szwankowało przyjęcie i tuż przed kluczowym momentem tej partii rywale mieli już cztery punkty zapasu (20:16). Kanadyjczycy nie mylili się w akcjach po przyjęciu zagrywki, a autowy serwis Bartłomieja Lemańskiego dał im piłkę setową. Podopieczni trenera Antigi nie przedłużali tej partii, kończąc ją asem serwisowym (25:20).

Tym razem żadna z drużyn na początku seta nie była w stanie przejąć inicjatywy (4:4) i dopiero dwa potężne bloki biało-czerwonych dały im przewagę (8:6). Jason DeRocco musiał opuścić boisko ze względu na uraz stawu skokowego, ale pod jego nieobecność zespół z Ameryki Północnej wyrównał stan rywalizacji, jednak Polacy szybko odzyskali dwupunktowy dystans (12:10). W powiększeniu prowadzenia pomagały im pomyłki rywali. Skutecznie również w kontrach grał Mateusz Bieniek (19:14), a ekipa z kraju nad Wisłą dołożyła do swojego dorobku punktowy blok (21:16). Tym razem to Polacy dobrze grali w akcjach własnych (23:18), atak z prawego skrzydła Dawida Konarskiego przyniósł piłkę meczową przy stanie 24:19, a kontratak Bartosza Kurka zakończył ten pojedynek (25:19).

Polska – Kanada 3:1
(25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Składy zespołów:
Polska: Konarski (15), Lemański (12), Bieniek (12), Szalpuk (8), Kurek (5), Drzyzga (5), Zatorski (libero) oraz Kubiak (10), Muzaj (2), Śliwka (2), Kaczmarek, Wojtaszek (libero) i Łomacz
Kanada: Barnes (15), Vernon-Evans (8), Vigrass (8), Vandoorn (5), Sanders (1), Maar (1), Bann (libero) oraz DeRocco (13), Hoag (10), Walsh (1), Marshall (libero) i Van Berkel

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved