Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E1: Pięciosetowy pojedynek Amerykanów, Włosi z trzema punktami

LŚ, gr. E1: Pięciosetowy pojedynek Amerykanów, Włosi z trzema punktami

fot. fivb-com

W grupie E1 w pierwszym spotkaniu zmierzyły się reprezentacje Belgii i USA. Choć wydawać by się mogło, że Amerykanie nie będą mieli problemów z pokonaniem Belgów, to rywale postawili trudne warunki, ulegając dopiero po tie-breaku. W drugim meczu natomiast Włosi nie mieli taki problemów, pokonali bowiem 3:0 Australijczyków.

Mecz pomiędzy Belgią a USA rozpoczął się zgoła sensacyjnie, Belgowie prowadzili 6:1, a potem po serii błędów własnych i zagrywkach Smitha był remis 7:7. Od tego momentu do stanu 11:11 obie ekipy grały punkt za punkt, po czym do głosu po raz kolejny doszła reprezentacja Belgii i po serii mocnych ataków prowadziła 16:11. Był to decydujący moment tej partii, grę Belgów napędził Van Walle i po jego zbiciach było 20:14. Amerykanie starali się jak mogli, aby zniwelować dzielące ich straty do swoich rywali, lecz pomimo dzielnej postawy nie udało im się to i zeszli z boiska pokonani.

W drugim secie spotkania na początku prowadzili Belgowie 8:7, gra była bardzo wyrównana, raz jedna, a raz druga ekipa obejmowała prowadzenie, po czym je traciła. Przy stanie 15:13 dla USA o przerwę na żądanie poprosił trener Belgów Baeyens i jak się okazało, było to dobre posunięcie. Jego podopieczni wyrównali stan rywalizacji na 15:15, a asem serwisowym popisał się Verhees. Odpowiedź Amerykanów była natychmiastowa, w roli głównej wystąpił Priddy, który skutecznie zagrał w bloku i dzięki niemu Amerykanie wygrali seta i doprowadzili w meczu do remisu 1:1.

Gracze zza oceanu poszli za ciosem i po zbiciu Andersona prowadzili 3:1, ten sam zawodnik był nie do zatrzymania w ataku i dzięki niemu amerykańska drużyna miała dwupunktową nadwyżkę (6:4). Belgowie mieli problemy w przyjęciu i nie potrafili skończyć ataków z pierwszego tempa, na pierwszej przerwie technicznej Belgowie przegrywali 5:8. Po zbiciach Van Walle zbliżyli się oni na jeden punkt do swoich rywali (11:12), potem na boisku dominowali Amerykanie. Christenson wziął ciężar gry na siebie, był nie do zatrzymania w ataku i dzięki niemu reprezentacja USA prowadziła 20:15. Co prawda ich rywale zbliżyli się do nich na dwa punkty (20:22), ale ostatnie słowo w tym secie należało do Priddy’ego, który wystąpił w roli głównej i zapewnił swojej ekipie wygraną.

Nie mający nic do stracenia siatkarze z Europy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:2. Amerykanie przez cały czas gry w tym secie byli w odwrocie i musieli oni gonić swoich rywali. Po kilku akcjach w ataku zmniejszyli oni straty do trzech punktów (7:10), ale potem ponownie do głosu doszli Belgowie i po ataku Klinkenberga prowadzili 16:12, Belgowie popełnili mniej błędów niż ich rywale, lepiej spisywali się w ataku i to w głównej mierze zadecydowało o ich zwycięstwie w stosunku 25:21.

Od samego początku piątego seta uwidoczniła się przewaga graczy z USA, na zmianie stron boisk mieli oni trzy punkty przewagi (8:5). Lider Belgów Van Walle robił co mógł, ale nie znalazł on wsparcia wśród swoich kolegów. Zmobilizowani Amerykanie nie dawali za wygraną i dzięki dobrej grze w bloku wygrali tego seta i cały mecz 3:2.

Belgia – USA 2:3
(25:17, 20:25, 21:25, 25:21, 10:15)

Składy zespołów:
Belgia: Van Valle (24), Klinkenberg (11), Verhees (10), Van de Voorde (8), Rousseaux (6), Valkiers (2), Dumont (libero) oraz Lecat (8), Cosemans, Beatens i Ribbens (libero)
USA: Anderson (22), Sander (12), Smith (12), Christenson (9), Lee (8), Russell, Shoji (libero) oraz Priddy (14)



Od samego początku meczu ton wydarzeniom na boisku nadawali Włosi, po atakach i asach serwisowych Birarellego prowadzili oni 6:2. Set ten miał jednostronny przebieg, Włosi byli lepsi w każdym elemencie siatkówki i nie pozwolili zawodnikom z Antypodów na zbyt wiele, na drugiej przerwie technicznej przewaga siatkarzy z Półwyspu Apenińskiego wynosiła osiem punktów (16:8). Końcówka seta to zupełna dominacja i przewaga Włochów, którzy wygrali wysoko 25:15.

W drugim secie Włosi nadal blokowali swoich rywali, nie do zatrzymania był Birarelli i dzięki niemu włoska ekipa prowadziła 5:3. Australijczycy pojedynczymi akcjami próbowali przeciwstawić się przeciwnikom, lecz było to za mało. Na pierwszej przerwie technicznej reprezentacja Włoch prowadziła 8:5. Następnie podopieczni Santillego zerwali się do gry i po dwóch atakach przewaga Włochów wynosiła zaledwie jeden punkt (9:8). Australijczycy lepiej spisywali się niż w premierowej odsłonie, lepiej przyjmowali, kończyli ataki i byli równorzędnym rywalem dla wyżej notowanych graczy z Europy. Wynik przez długi czas oscylował wokół remisu (17:17). W końcówce seta goście tego spotkania prowadzili 24:21 i zlekceważyli swoich przeciwników, ci wykorzystali ich chwilowy przestój i doprowadzili do remisu 24:24. Ostatecznie po zaciętej grze na przewagi lepsi okazali się Włosi, a decydujący punkt, który przesądził o ich zwycięstwie, zdobył Lanza.

Trzeci set okazał się być ostatnim, Włosi zbudowali pięciopunktową przewagę (10:5) i stopniowo ją powiększali. Ponownie pierwszoplanową postacią na boisku był Birarelli, zawodnik ten popisał się skuteczną grą w bloku oraz zagrywce. Australijczycy tylko pojedynczymi akcjami próbowali nawiązać walkę, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu. Po tym jak skutecznie zaatakował Zaytsev, było 20:13 dla Włochów, ich rywale nie podnieśli się i pomimo zdobycia kilku punktów schodzili z boiska pokonani.

Australia – Włochy 0:3
(15:25, 27:29, 17:25)

Składy zespołów:
Australia: Caroll (8), Passier (3), Richards (3), Walker (2), Sukochev (1), Graham (1), Perry (libero) oraz Roberts (8), Staples (6), Guymer (2), Williams (1) i Peacock
Włochy: Zaytsev (15), Vettori (11), Lanza (11), Birarelli (10), Piano (8), Giannelli (3), Colaci (libero) oraz Maruotti (2), Sottile i Antonov

Zobacz również:
Wyniki i tabela pierwszej dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved