Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. E1: Bułgarzy pokonali Brazylijczyków 3:1

LŚ, gr. E1: Bułgarzy pokonali Brazylijczyków 3:1

fot. FIVB

W ostatnim meczu turnieju grupy E1 Ligi Światowej w Warnie reprezentacja Bułgarii zmierzyła się z Brazylią. Gospodarze pokonali drużynę Canarinhos 3:1 i dzięki trzem zdobytym punktom w tym meczu awansowali na szóste miejsce w tabeli I dywizji, premiowane awansem do turnieju finałowego. Przed nami jednak jeszcze jeden weekend rozgrywek grupowych.

 



Brazylijczycy objęli prowadzenie w pierwszym secie 3:1, ale Bułgaria blokiem wyrównała na 3:3. Gra toczyła się punkt za punkt do pierwszej przerwy technicznej, kiedy to po ataku Renana zrobiło się 8:6 dla Canarinhos. Po niej Lucarelli ustrzelił zagrywką Rozalina Penczewa i różnica jeszcze wzrosła. O czas poprosił w tej sytuacji trener Plamen Konstantinow, po przerwie między innymi zagrywka Nikołaja Penczewa pozwoliła zniwelować straty do jednego oczka (8:9). Przy mocnej zagrywce Nikołaja Nikołowa to Bułgarzy wyszli na prowadzenie 12:11 po mocnym ataku Sokołowa, ale do remisu doprowadził Renan. Zagrywka w tej fazie seta w ekipie bułgarskiej funkcjonowała dobrze, grę rywalom tym elementem utrudniał także Cwetan Sokołow (15:12). Brazylijczycy zbliżyli się na jeden punkt, ale po zepsutej zagrywce przegrywali na drugiej przerwie technicznej 14:16, po niej jednak na blok nadział się kolejny raz mający ogromne problemy w ataku Renan i różnica znów wzrosła. Generalnie Bułgarzy grali czujnie przy siatce, powstrzymując często ataki rywali, jak np. Lucarellego (20:16). W końcówce Brazylia rozpoczęła pogoń i po zbiciu Rodrigo Leao zniwelowała straty do jednego oczka (21:22). Po ataku Cwetana Sokołowa jednak to Bułgarzy mieli piłki setowe, a po nieudanym zbiciu rywali objęli prowadzenie w meczu.

Brazylia znakomicie otworzyła partię numer dwa, skuteczny był Mauricio Borges w ataku, dodatkowo jeszcze zafunkcjonowała zagrywka (5:1). Nieco słabszy dzień w ataku miał jednak Renan, a dodatkowo serwisem popracował Sokołow i różnica tuż przed przerwą techniczną stopniała do jednego punktu. Przy zagrywce Nikołaja Penczewa Bułgaria wyszła na prowadzenie 10:9, a kilka chwil później po akcji w ataku i dobrej zagrywce Rozalina Penczewa Bułgaria odskoczyła na trzy oczka. Prowadzenie to utrzymała na przerwie technicznej (16:13). Dobrze i pewnie grająca Bułgaria dzięki zagrywce Bratoewa wypracowała sobie prowadzenie 19:14. Brazylii, która miała ogromne kłopoty z zakończeniem akcji, precyzyjnym przyjęciem trudno było przeciwstawić się dobrze grającej Bułgarii (19:24). Seta gospodarze turnieju w Warnie zakończyli asem serwisowym.

Brazylijczycy odskoczyli w secie trzecim na 4:2, a wkrótce różnica wynosiła już trzy oczka. Znakomity blok pozwolił Bułgarom zbliżyć się na jeden punkt, ale po udanym ataku Edera to Brazylia miała dwa oczka zapasu na przerwie technicznej. Na boisku nie brakowało walki, a przy zagrywce Nikołaja Penczewa Bułgaria wyrównała na 9:9. Po obu stronach w tej fazie seta nie brakowało zarówno ładnych i skutecznych ataków, jak i niedokładności, zespoły cały czas były w kontakcie punktowym. Na drugiej przerwie technicznej Canarinhos wypracowali sobie jednak trzypunktowe prowadzenie, po niej jednak zapunktował Nikołaj Nikołow, a następnie Renan uderzył w aut. Kiedy na tablicy zrobiło się 17:17 po akcji Nikołowa, o czas poprosił trener Dal Zotto, a kilka chwil później do tego samego został zmuszony Plamen Konstantinow po nieudanej akcji Sokołowa (19:21). Po nim bułgarski gwiazdor już się poprawił. Bułgarzy ze stanu 20:23 zbliżyli się przy zagrywce Josifowa na jeden punkt, ale po udanym ataku to Brazylia okazała się zwycięzcą tej partii.

Po ataku Rozalina Penczewa w secie czwartym było 1:1 i od początku walka szła punkt za punkt. Po ataku drugiego z braci Penczew – Nikołaja było 5:5, ale przy zagrywce Edera to Canarinhos mieli dwa oczka zapasu na przerwie technicznej. Atak i zagrywka Sokołowa sprawiły, że kilka chwil później na tablicy był już remis 10:10, a kiedy Bułgaria wyszła na jednopunktowe prowadzenie, o czas poprosił trener Dal Zotto. Po nim jednak jego podopieczni popełnili błąd w ataku (10:12), Brazylijczycy szybko jednak wyrównali, ale po drugiej stronie siatki swój kunszt dalej pokazywał Sokołow. Tuż po drugiej przerwie technicznej m.in. znakomita zagrywka Nikołaja Penczewa i problemy w ataku Canarinhos pozwoliły Bułgarii prowadzić 21:15. Rozpędzeni Bułgarzy takiej przewagi już nie roztrwonili, po zbiciu Sokołowa przeważali 23:16. Po ataku z przesuniętej krótkiej Bułgarzy mieli już piłki meczowe, a całe spotkanie nieudanym atakiem zakończył Renan.

Brazylia – Bułgaria 1:3
(22:25, 19:25, 25:23, 19:25)

Składy zespołów:
Brazylia: Renan (13), Mauricio (12), Ricardo (10), Otávio (8), Souza (5), Murilo, Tiago (libero) oraz Eder (2), Bruno (1), Rodrigo (1), Thales (libero), Douglas i Lucas
Bułgaria: Sokołow (19), Nikołow (12), Penczew R. (9), Josifow (7), Penczew N. (6), Bratoew G. (5), Salparow (libero) oraz Gocew (1) i Skrimow

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved