Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D2: Holendrzy wstali z kolan, Czesi wygrali ze Słowacją

LŚ, gr. D2: Holendrzy wstali z kolan, Czesi wygrali ze Słowacją

fot. FIVB

Reprezentacja Holandii w ostatnim dniu turnieju gr. D2 w Bratysławie przegrywała już 0:2 z Kubą. Pomarańczowi mimo to podnieśli się, doprowadzili do wyrównania i pokonali rywali po tie-breaku. Dla Kubańczyków była to trzecia porażka w stolicy Słowacji. W ostatnim spotkaniu w Bratysławie gospodarze przegrali również po tie-breaku z Czechami.

Lepiej w mecz weszli Kubańczycy, w ekspresowym tempie zostawiając rywali w tyle (3:0). Kluczem do budowania sporej przewagi była dyspozycja w ataku, kolejnymi asami serwisowymi popisywał się Abrahan, a przy problemach rywali z przyjęciem podopieczni trenera Sancheza nie marnowali szans w kontratakach, prowadząc 7:1. Nie było to ostatnie słowo siatkarzy z Kuby, kolejny as serwisowy Abrahana zwiększył dystans. O ile na pierwszej przerwie technicznej Holendrzy tracili do rywali aż 7 oczek, zdołali wrócić do gry, spora w tym zasługa duetu Van Gaderen/Van Haarlem (11:10). Nie było to ostatnie słowo Oranje, a as serwisowy Van Garderena dał im prowadzenie 15:14. Skuteczne zagrania na siatce przeplatały proste błędy własne. Kubańczycy zdołali odzyskać kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (21:19) i trener Vermeulen przywołał swoich podopiecznych do siebie. Przerwa podziałała motywująco i od stanu po 23 gra rozpoczęła się praktycznie od nowa. W kluczowym momencie w bloku uaktywnił się Osoria i Kuba wygrała 25:23.



Zdecydowanie bardziej wyrównana od początku była druga partia spotkania (4:4). Wciąż jednak o krok dalej byli siatkarze z Kuby (8:6). Przy stanie 10:7 trener Vermeulen musiał reagować. Wciąż jednak utrzymywała się dominacja po stronie Kubańczyków, Oranje nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Dominując nad rywalami, we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła podopieczni Luisa Sancheza prowadzili kolejno 15:10, 18:10, a Holendrzy nie byli w stanie przełamać serii punktowej rywali. Od tego momentu podopieczni trenera Vermeulena zdobyli już tylko 4 punkty, przegrywając 14:25. Ta porażka nie zniechęciła Oranje. W trzeciej partii meczu role się odwróciły i to Kubańczycy zostali w tyle. Pierwsze wyższe prowadzenie z etapu pierwszej przerwy technicznej (8:6) utrzymywało się na przestrzeni niemal całego seta (21:19). Kubańczycy przy kolejnych kontratakach i znakomitej grze Albo wrócili jeszcze do gry (22:22). Jednak tym razem to Holendrzy lepiej zareagowali w końcówce i wygrywając 25:23, przedłużyli spotkanie.

Statystyki na tym etapie rywalizacji bezwzględnie pokazywały, że to siatkarze z Holandii popełniają więcej błędów własnych. Oranje najczęściej mylili się w polu serwisowym, tego typu błędy nie zamknęły jednak Holendrom drogi do zwycięstwa w trzecim secie. Nie inaczej było w czwartej partii, już pierwsze akcje seta i ataki Van Garderena miały odzwierciedlenie na tablicy wyników – 6:2. Sytuacja zmieniała się dynamicznie i najpierw Kubańczycy zniwelowali stratę (10:8), aby po chwili cieszyć się z remisu po 14. Nerwowość na boisku i dyskusje szkoleniowca reprezentacji Holandii sprawiły, ze Gido Vermeulen otrzymał upomnienie w postaci żółtej kartki. Gra duetu Sosa/Melgarejo dała siatkarzom z Kuby przewagę 22:21, końcówka seta to jednak gra na styku, proste błędy Albo zakończyły seta (23:25). W tie-breaku praktycznie od początku lepiej prezentowali się siatkarze z Holandii (10:8), Kubańczycy próbowali co prawda ratować sytuację, jednak na niewiele się to zdało, przewaga wypracowana na początku seta utrzymała się do końca partii wygranej przez zespół trenera Vermeulena 15:12.

Kuba – Holandia 2:3
(25:23, 25:14, 23:25, 23:25, 12:15)

Składy zespołów:
Kuba: Miranda (23), Gavilan (22), Rodriguez (10), Sierra (9), Hernandez (5), Manzano (2), Alvarez (libero) oraz Mestre (3), Scull i Abreu
Holandia: Van Garderen (19), Maat (17), Rauwerdink (13), Koelewijn (9), Diefenbach (6), Van Haarlem (3), Sparidans (libero) oraz Parkinson (4), Horst (2), Keemink i Andringa

Po pięciosetowym starciu Holendrów z Kubańczykami drugi mecz rywalizacji w Bratysławie rozpoczął się z opóźnieniem. Szybciej zapunktowali Czesi, Słowacy mogli jednak liczyć na doświadczenie Kohuta. Gra punkt za punkt i wymiana sił w ataku utrzymywała się do stanu 4:3. Szybciej kolejny bieg wrzucili podopieczni trenera Palguta, prowadząc 8:4 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Reakcja gości była niemal natychmiastowa i zagrywki Fingera w połączeniu z bezradnością słowackich przyjmujących pozwoliły Czechom zniwelować dystans. Jednak również miejscowi mogli się pochwalić dobrą i celną zagrywka, swoje umiejętności w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła prezentował Matej Patak (10:7). Tym, co charakteryzowało pierwszą partię meczu, było krótko utrzymujące się prowadzenie. Po raz kolejny bowiem Czesi wrócili do gry na styku, tym razem dzięki skuteczności Dzavoronoka w ataku. Reagując na sytuację, trener Palgut szukał wzmocnienia i wprowadził do gry Chrtianskiego, wciąż jednak żadna z ekip nie była w stanie zbudować większej przewagi (11:11, 16:16). Końcówka seta to jeszcze dobre zagrywki Chrtianskiego i kolejne piłki setowe dla miejscowych, kropkę nad i postawił Patak (25:23).

Po pierwszej partii meczu Słowacka Federacja podziękowała kolejnemu doświadczonemu reprezentantowi – Tomasowi Kmetowi (wcześniej – w piątek podobne podziękowania skierowano do kończących reprezentacyjną karierę Michala Masnego i Martina Nemca). Mocny start swojej drużynie w kolejnym secie zapewnił Ondrovic, ponownie ważna dla budowaniu dystansu okazała się więc zagrywka (8:5). Nie bez znaczenia była skuteczność gospodarzy w ataku, bardzo dobre zawody rozgrywali środkowi gospodarzy. Na tym etapie rywalizacji Emanuel Kohut wciąż mógł się pochwalić stuprocentową efektywnością zagrań (15:12). Prowadzenie miejscowych utrzymywało się na dłuższej przestrzeni seta, dopiero zagranie Veselego pozwoliło gościom odzyskać kontakt punktowy (17:16). Zespół Miguela Falaski wyraźnie wrócił do gry, trener Palgut nie miał już przerwy do wykorzystania, a Czesi nabrali „wiatru w żagle”. Nawet blok Palguta w końcówce nie uchronił gospodarzy przed porażką 23:25.

Niemal zgodnie z tradycją również w trzecim secie spotkania lepiej wystartowali gospodarze (8:4). Nie brakowało nerwowości i dyskusji pod siatką. Lepiej nad emocjami zapanowali miejscowi, którzy mogli się pochwalić przewagą we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła (14:9). Miguel Falasca próbował co prawda rotować składem, jednak na niewiele się to zdało. Dobrze w ataku radził sobie Chrtiansky (73% skuteczności) i krótko po drugiej przerwie technicznej Słowacy prowadzili 17:11. Tym razem pogoń za przeciwnikiem nie udała się Czechom, kolejne błędy gości ułatwiły prowadzenie gry Słowakom. I to podopieczni trenera Palguta wygrywając 25:19, objęli prowadzenie w spotkaniu. Role się odwróciły kilka minut później, tym razem to Czesi rozpoczęli z wysokiego C (6:3), po czeskiej stronie siatki najjaśniejszą postacią był Figer i to jemu przyjezdni zawdzięczali prowadzenie 16:10. Nawet kolejne zmiany w ekipie miejscowych nie odmieniły losów seta (21:12), Słowacy w końcówce zdołali nieco zmniejszyć rozmiar porażki, jednak finalnie triumfatora miał wyłonić tie-break.

Tie-break to już od pierwszych akcji prawdziwa dominacja gości, przy zaliczce 6:1 podopieczni Miroslava Palguta nie mieli zbyt wiele do prowadzenia. Czesi nie byli jednak bezbłędni i przy zmianie stron boiska dystans nieco się zmniejszył (8:4). Vesely i jego koledzy widząc swoje szanse w spotkaniu, wrzucili kolejny bieg i po asie serwisowym Mlynarcika było już 9:7. Mimo że goście czuli na plecach oddech rywali, nie pozwolili sobie tej przewagi odebrać, wygrywając 15:11 i w całym meczu 3:2.

Czechy – Słowacja  3:2
(23:25, 25:23, 19:25, 25:18, 15:11)

Składy zespołów:
Czechy: Finger (23), Dzavoronok (19), Vesely (11), Bartos (7), Janouch (3), Beer (1), Krystof (libero) oraz Michalek (9), Holubec (5), Hadrava (1) i Habr
Słowacja: Patak (21), Mlynarcik (15), Kohut (12), Ondrovic (7), Krisko (2), Palgut (2), Kubs (libero) oraz Chrtiansky (14), Presinsky (1), Turis (libero) i Halaj

Zobacz również:
Wyniki i tabela II dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved