Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D1: Polacy wygrywają w czterech setach z Argentyną

LŚ, gr. D1: Polacy wygrywają w czterech setach z Argentyną

fot. fivb-com

Polacy odnieśli drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Po zwycięstwie nad Bułgarią tym razem pokonali w czterech setach Argentynę, z których jednak trzy kończone były grą na przewagi. Pomimo tego, że ten weekend zmagań w grupie D1 jest rozgrywany w Polsce, to na trybunach nie było kompletu publiczności, którą najprawdopodobniej zniechęciły wysokie ceny biletów.

Spotkanie otworzył atak po prostej Bruno Limy. Biało-czerwoni mieli problemy z wyprowadzeniem skutecznej akcji (2:5). Obie drużyny często myliły się w polu zagrywki, błąd w tym elemencie Kłosa dał sygnał do pierwszej przerwy technicznej (6:8). Siatkarze obu zespołów grali ze zmienną skutecznością. Po celnym zbiciu Bartosza Kurka prowadzenie przejęli Polacy, a o czas poprosił trener Velasco (10:9). Od tego momentu gra wyrównała się, jednak nie stała na zbyt wysokim poziomie ze względu na nadmierną liczbę błędów. Nieudany atak Limy sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas (14:16). W kolejnej fazie seta nieskuteczny był Bednorz, przez co prowadzenie przeszło do rąk Argentyńczyków (17:16). Przyjezdni nabrali wiatru w żagle i seriami zdobywali punkty (20:18). Po przerwie na życzenie Stephane’a Antigi problemy przeciwnikom zagrywką sprawiał Piotr Nowakowski. Gdy to biało-czerwoni zdobyli jednopunktową zaliczkę, drugi czas wykorzystał trener Velasco. W końcówce nie zabrakło zwrotów akcji. Ostatecznie po ataku Dawida Konarskiego i autowym zagraniu Martina Ramosa triumfowali Polacy (26:24).

Początek drugiej odsłony był festiwalem zepsutych zagrywek. Z czasem na siatce lepiej zaczęli spisywać się Argentyńczycy, którzy dobrze ustawiali blok, co dało im czteropunktowe prowadzenie podczas przerwy technicznej. Po czasie Bednorz został zmieniony przez Szalpuka. Wciąż to jednak przyjezdni kontrolowali grę, skuteczność utrzymywali środkowi. W dalszej części seta coraz lepiej funkcjonowała polska gra blok-obrona. Przy zagrywce Karola Kłosa Polacy zniwelowali większość strat, a grę przerwał trener Velasco (11:12). Serię gospodarzy zakończył dopiero skutecznym atakiem Sole. Coraz pewniej akcje rozgrywał Łomacz, jednak wciąż atak opierał się na Kurku (14:15). Druga przerwa techniczna nastąpiła po nieudanej zagrywce Nowakowskiego. W dalszej fazie trwała zacięta gra, obie drużyny skuteczne akcje przeplatały z prostymi błędami. Po grze na przewagi, w której siatkarze po obu stronach siatki nie ustrzegli się pomyłek, podobnie jak w pierwszym secie lepsi okazali się Polacy, ostatni punkt zdobywając po potrójnym bloku na prawym skrzydle (30:28).

Chociaż pierwsze akcje trzeciej partii lepiej rozgrywali Argentyńczycy, to biało-czerwoni szybko doprowadzili do wyrównania (7:7). Skuteczny blok dał przyjezdnym dwupunktowe prowadzenie (11:9), jednak po atakach Artura Szalpuka i Rafała Buszka stracili je. Korzystając z błędów przeciwników, przewagę zaczęli budować biało-czerwoni. Po mocnym zbiciu Bartosza Kurka nastąpiła druga przerwa techniczna (16:14). Po czasie pomyłki przytrafiły się gospodarzom, a na tablicy wyników pojawił się remis (16:16). Polacy nie stracili rezonu i szybko na nowo odskoczyli rywalom, a drugi czas wykorzystał trener Velasco (16:19). Głównie dzięki skutecznym zbiciom Poglajena i Sole Argentyńczycy utrzymywali kontakt z przeciwnikami. W decydującym momencie seta to Polacy grali spokojniej. Z czasem przyjezdni zdołali uspokoić swoją chaotyczną postawę i zmniejszyć straty do jednego oczka. Chociaż biało-czerwoni mieli swoje szanse na zakończenie meczu, nie wykorzystali ich i po ataku po bloku w aut w wykonaniu Poglajena rozpoczęła się gra na przewagi. W niej obie drużyny miały swoje szanse, jednak głównie przez błędy własne nie wykorzystywały ich. Ostatecznie efektowny argentyński blok zakończył tę odsłonę przy wyniku 38:36.

Podrażnieni porażką biało-czerwoni w zmienionym składzie lepiej rozpoczęli czwartego seta (4:1). Pierwszy regulaminowy czas nastąpił po skutecznym ataku Bednorza (8:3). Chociaż gra Polaków również w tym secie nie była pozbawiona błędów, nie mieli oni problemów z utrzymaniem prowadzenia. Argentyńczycy nie byli w stanie przebić się przez blok (8:13). Dopiero po kolejnych zmianach i interwencjach trenera przyjezdni zaczęli odrabiać straty. Biało-czerwoni rozluźnili się, przez co różnica stopniała do dwóch punktów, a o czas wtedy poprosił Antiga. Chwilę później, gdy blok zatrzymał atak Kurka, atakujący został zmieniony przez Konarskiego. W kolejnej akcji Buszek nie poradził sobie z przyjęciem zagrywki Crera i na tablicy wyników pojawił się remis (13:13). Błąd Bednorza w zagrywce dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (15:16). Po czasie to biało-czerwoni zaliczyli serię punktów (20:16). Tym razem Polacy w decydującym momencie nie wypuścili już zbudowanej przewagi z rąk. Gospodarze triumf przypieczętowali mocnym atakiem Dawida Konarskiego.

Polska – Argentyna 3:1
(26:24, 31:29, 36:38, 25:22)

Składy zespołów:
Polska: Kurek (21), Buszek (12), Kłos (10), Nowakowski (9), Bednorz (7), Łomacz (1), Zatorski (libero) oraz Konarski (11), Szalpuk (6), Możdżonek (2), Bieniek i Woicki
Argentyna: Sole (17), Poglajen (15), Lima (13), Bruno (7), De Cecco (2), Ramos, Gonzalez A. (libero) oraz Crer (13), Palacios (4), Gonzalez D. (1), Imhoff (1), Franchi, Quiroga i Santucci (libero)



Zobacz również:
Wyniki i tabela pierwszej dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved