Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C1: Zwycięstwo Polaków nad Bułgarami

LŚ, gr. C1: Zwycięstwo Polaków nad Bułgarami

fot. FIVB

W pierwszym meczu grupy A tegorocznej edycji rozgrywek Ligi Światowej biało-czerwoni pokonali Bułgarów, którzy jedynie w premierowej partii zdołali przełamać rywali. Znakomity mecz rozegrał Bartosz Bednorz, który zanotował około 80-procentową skuteczność w ataku.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Oba zespoły udane zagrania przeplatały błędami w polu serwisowym. Dopiero przy zagrywce Sokołowa podopiecznym Plamena Konstantinowa udało się odskoczyć od biało-czerwonych na dwa oczka. Stratę szybko próbował zniwelować Bednorz, ale na pierwszym czasie technicznym – po zbiciu ze środka Gocewa – wciąż w lepszej sytuacji byli Bułgarzy. Po nim na ich blok nadział się Konarski, a punktowa zagrywka Nikołaja Penczewa spowodowała, że zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Podopiecznych Stephane’a Antigi stać było na pojedyncze udane zagrania, ale popełniali mnóstwo błędów w polu serwisowym, przez co nie mogli zbliżyć się do przeciwników. Na dodatek punkt w polu serwisowym dołożył Skrimow, a Bułgarzy poczynali sobie coraz pewniej. Mieli w swoich szeregach Skrimowa i Sokołowa, którzy prowadzili ich do sukcesu w premierowej odsłonie. Na dodatek wśród biało-czerwonych nieskuteczny w ofensywie był Konarski, a mistrzowie świata nie mieli za bardzo argumentów, by zdobywać punkty przy swoim serwisie. W końcówce szczęśliwym asem serwisowym popisał się jeszcze Konarski, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a premierowa odsłona padła łupem Bułgarów 25:19.

W pierwszej fazie drugiego seta walka toczyła się cios za cios, ale zbicie Szalpuka i błąd na środku Josifowa sprawiły, że biało-czerwoni uciekli od przeciwników na trzy oczka. Z przewagi jednak nie cieszyli się zbyt długo, bowiem nieskuteczna gra w ataku Konarskiego pozwoliła podopiecznym trenera Konstantinowa wrócić do gry. Na pierwszym czasie technicznym mieli tylko punkt straty do Polaków, ale po nim w końcu przełamał się Konarski, a udane zagranie ze środka Bieńka ponownie pozwoliło mistrzom świata zyskać nieco większe prowadzenie. W tym fragmencie meczu Bułgarzy popełniali sporo błędów w polu serwisowym, co ułatwiało zadanie naszym reprezentantom. Na dodatek skutecznie na siatce prezentował się Bednorz, a rywale mieli coraz większe problemy z dotrzymaniem kroku biało-czerwonym. W końcówce pojedynczym blokiem popisał się Kłos, a błąd Sokołowa praktycznie przypieczętował zwycięstwo Polaków w tej części spotkania (25:19).



Od początku trzeciego seta oba zespoły walczyły cios za cios. Po stronie Bułgarów wyróżniał się Sokołow, zaś w szeregach biało-czerwonych pierwszoplanową postacią w ataku był Bednorz. Wprawdzie podopieczni trenera Konstantinowa mieli kilka okazji, by odskoczyć od przeciwników, ale ich nie wykorzystali, stąd też na pierwszym czasie technicznym mieli zaledwie jednopunktowe prowadzenie. Po nim asem serwisowym popisał się Bednorz, a błąd w ataku popełnił Skrimow, dzięki czemu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować Polacy. Na dodatek blokiem zatrzymany został Sokołow, a jego koledzy zaczęli popełniać coraz więcej błędów, co sprawiło, że dystans pomiędzy oboma zespołami wzrósł do pięciu oczek. Od tego momentu obie drużyny popełniały sporo prostych błędów, ale i tak wciąż w zdecydowanie korzystniejszej sytuacji byli podopieczni trenera Antigi. W końcówce udanym blokiem popisał się Bieniek, a oczko w ataku dołożył Bednorz. Ostatecznie ta część meczu padła łupem uczestników najbliższych igrzysk olimpijskich (25:17).

W pierwszej fazie czwartej partii walka toczyła się cios za cios. Dużo kontrowersji wzbudził pierwszy w tym spotkaniu challenge, po którym ostatecznie punkt trafił do Bułgarów. Jednak po asie serwisowym Konarskiego to biało-czerwoni uzyskali dwupunktowe prowadzenie. Nie cieszyli się z niego zbyt długo, bowiem seria ich prostych błędów sprawiła, że rywale szybko wrócili do gry. Po pierwszym czasie technicznym słabszy fragment gry przytrafił się Sokołowowi, a dzięki temu na niewielkie prowadzenie powrócili podopieczni trenera Antigi. W kolejnych minutach udaną kontrą popisał się Konarski, a w grze przeciwników było coraz więcej niedokładności. Na dodatek asem serwisowym popisał się Bieniek, Polacy prezentowali się coraz swobodniej. Z kolei w grze Bułgarów było coraz więcej błędów, co przybliżało biało-czerwonych do końcowego sukcesu. Chaos w szeregach rywali pogłębiały liczne zmiany dokonywane przez trenera Konstantinowa. Ostatecznie Polacy triumfowali 25:20, a kropkę nad i w całym meczu postawił Bieniek.

Bułgaria – Polska 1:3
(25:19, 19:25, 17:25, 20:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Sokołow (15), Skrimow (10), Gocew (6), Penczew N. (5), Josifow (3), Seganow (1), Iwanow (libero) oraz Ananiew (2), Gradinarow (2), Penczew R. (1), Lapkow, Agoncew i Grozdanow
Polska: Bednorz (15), Konarski (12), Bieniek (9), Kłos (6), Szalpuk (5), Łomacz (1), Wojtaszek (libero) oraz Muzaj (1) i Woicki

Zobacz również:
Wyniki i tabela pierwszej dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved