Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

LŚ, gr. B1: Kanadyjczycy pokonali USA, Belgowie zaskoczyli Serbów

fot. FIVB

W Nowym Sadzie reprezentacja Kanady pod wodzą Stephane’a Antigi odniosła swoje drugie zwycięstwo w Lidze Światowej. Kanadyjczycy po raz drugi wygrali po tie-breaku, tym razem pokonując reprezentację Stanów Zjednoczonych. W drugim meczu gospodarze zagrają z reprezentacją Belgii.

Początek premierowej partii zapowiadał, że będzie to bardzo zacięte spotkanie. Set toczył się punkt za punkt, akcja za akcję. Jednak na pierwszej przerwie technicznej prowadzili Kanadyjczycy 8:5. Amerykanie natomiast nie mogli odnaleźć swojego rytmu meczowego, próbowali dogonić gospodarzy tego spotkania. Kanada bardzo dobrze radziła sobie w bloku, dzięki czemu powiększała systematycznie swoją przewagę. W końcówce po asie serwisowym Sandera USA zniwelowało stratę do jednego oczka, a następnie po potrójnym bloku wyrównało stan seta. Losy partii ważyły się zatem do samego końca. Ostatecznie to jednak Amerykanie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.



Kolejną odsłonę lepiej rozpoczęli Amerykanie, którzy prowadzili 9:6. W tym momencie jednak do walki poderwali się Kanadyjczycy, którzy zmniejszyli stratę do jednego punktu. USA miało w swoich szeregach Benjamina Patch, który był motorem napędowym w ataku. Błędy gości spowodowały następnie, że Kanada wyrównała. Przez chwilę gra toczyła się punkt za punkt, ale w końcówce piąty bieg włączyli Kanadyjczycy. Seta zakończył udaną zagrywką Perrin, Kanada wygrała 25:19.

Trzeci set toczył się wyraźnie pod dyktando USA. Błędy Kanadyjczyków nie pozwalały im na zniwelowanie straty, która wynosiła w pewnym momencie siedem oczek. Amerykanie natomiast za sprawą Jendryka i Smitha bardzo dobrze prezentowali się w ataku. Ostatecznie błąd w polu serwisowym Perrin zakończył partię, USA zwyciężyło 25:18.

Czwarta partia od początku była bardzo wyrównana. Toczyła się punkt za punkt, akcja za akcję. Żaden z zespołów nie odpuszczał, nie zwalniał tempa gry. Perrin to była najjaśniejsza postać w drużynie gospodarzy. To on wyprowadził swój zespół na prowadzenie 23:22. Następnie Kanadyjczycy mieli pierwszą piłkę setową, którą od razu wykorzystali, triumfując do 23.

Tie-break to początkowo wyrównana walka, jednak gdy set wchodził w decydującą fazę, to do głosu doszli Kanadyjczycy. USA popełniało zbyt dużo błędów, przez co Kanada prowadziła 11:6. Ostatecznie była to wystarczająca przewaga, by triumfować w tym spotkaniu. Po błędzie Amerykanów w zagrywce Kanada wygrała 15:11 i w całym meczu niespodziewanie 3:2.

Kanada – USA 3:2
(23:25, 25:19, 18:25, 25:23, 15:11)

Składy zespołów:
Kanada: Gunter (17), Perrin (15), Vigrass (12), Vandoorn (9), Barnes (8), Sanders, Bann (libero) oraz Maar (10), Vernon-Evans (6), Walsh (1), Marshall (libero) i Derocco
USA: Patch (17), Smith (15), Sander (7), Langlois (7), Christenson (5), Mcdonnell (3), Shoji E. (libero) oraz Muagututia (11), Jendryk Ii (9), Defalco (2) i Shoji K.


Pierwsza partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt, akcja za akcję. Żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi, dopiero tuż przed pierwszą przerwą techniczną uczynili to goście. Tuż po regulaminowym czasie dzięki skutecznej grze w ataku Serbowie powiększyli swoje prowadzenie do trzech oczek. Belgowie jednak nie składali broni i szybko wyrównali stan seta. Już podczas drugiej przerwy technicznej gospodarze prowadzili 16:14, a następnie 18:15. W końcówce belgijski zespół włączył piąty bieg i ostatecznie wygrał seta do 20.

Początek drugiej odsłony był ponownie wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie prowadzili Serbowie 8:7. W drugiej fazie partii jednak goście zaczęli popełniać zbyt dużo błędów, co momentalnie przełożyło się na prowadzenie Belgów 16:11. Po regulaminowym czasie gospodarze zaczęli dominować na boisku, goście nie mieli już nic do powiedzenia. Ostatecznie Belgia zwyciężyła do 18.

Trzeci set był najbardziej wyrównany. Na pierwszej przerwie technicznej trzema punktami prowadzili Belgowie, jednak później stan partii wyrównał się. Uczynił to Nemanja Petrić, który doprowadził do remisu 11:11. Następnie po bardzo spektakularnej akcji w wykonaniu obu drużyn oraz potrójnym bloku na Kovaceviciu Belgia wyszła na prowadzenie 14:11. Serbowie mieli problemy w przyjęciu, co nie pozwalało im zniwelować straty. W końcówce jednak zerwali się oni do walki, ale było już za późno. Belgia wygrała 25:23 i w całym meczu 3:0.

Belgia – Serbia 3:0
(25:20, 25:18, 25:23)

Składy zespołów:
Belgia: Deroo (15), Van den Dries (13), Van de Velde (9), Van de Voorde (6), Lecat (3), Valkiers (1), Ribbens (libero) oraz D’hulst (1), Verhees, Rousseaux i Cox
Serbia: Petrić (10), Lisinac (10), Kovacević (6), Atansijević (2), Krsmanović (2), Jovović (1), Majstorović (libero) oraz Lisinac (10), Podrascanin (6), Ivović (1), Buculjević (1), Okolić i Skundrić (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved