Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A2: Holendrzy ze zwycięstwem, Portugalia przegrała z Turcją

LŚ, gr. A2: Holendrzy ze zwycięstwem, Portugalia przegrała z Turcją

fot. FIVB

Od zwycięstwa udział w tegorocznej edycji Ligi Światowej rozpoczęła reprezentacja Holandii. W Izmirze, gdzie rozgrywane są mecze grupy A2, siatkarze Oranje pokonali 3:1 Słowację. Z dobrej strony pokazał się były atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Kay van Dijk, który zapisał na swoim koncie 16 punktów. W drugim meczu gospodarze zmierzyli się z reprezentacją Portugalii i wygrali to spotkanie 3:1.

Już pierwsze minuty spotkania pokazały, że mecz Holandii ze Słowacją może się nie skończyć w trzech setach. Obie drużyny podejmowały ryzyko w polu serwisowym, starając się maksymalnie utrudnić przeciwnikowi grę. Z każdą kolejną akcją gra coraz bardziej mogła się podobać, nie brakowało widowiskowych obron. Na zagrania Kaya van Dijka odpowiadał Peter Mlynarcik. Walka trwała do samego końca, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachowali Słoweńcy i wygrali 26:24. Po tak zaciętym boju nasi południowi sąsiedzi wyraźnie opadli z sił, zupełnie nie przypominali zespołu z poprzedniego seta. A gracze Oranje nie przestawali stwarzać problemów swoją zagrywką, dodatkowo Jasper Diefenbach popisał się dwoma blokami z rzędu i było 15:5. Nic więc dziwnego, że z taką zaliczką Holendrzy nie mieli problemów z wygraniem seta, i to aż różnicą 14 punktów.



Podopieczni Miroslava Palguta wiedzieli, że już gorzej nie mogą się zaprezentować. Rozmowa ze szkoleniowcem podziałała mobilizująco, bo jego zawodnicy wrócili do gry z pierwszej części meczu. Ciężar zdobywania punktów wyraźnie leżał na Peterze Mlynarciku, a ten nie zawodził swoich kolegów. Słowacy walczyli dzielnie, ale nie pomogły nawet rady trenera w końcówce, bo o te dwie piłki znowu lepsi byli rywale. Czwarta partia również toczyła się punkt za punkt, gdy Pomarańczowi wychodzili na prowadzenie, ich przeciwnicy odrabiali straty. W końcówce ekipa prowadzona przez Gido Vermeulena znów postawiła kilka szczelnych bloków, co okazało się kluczowe. W tym elemencie zdobyli 13 „oczek”, a prawdziwym „królem siatki” okazał się Jasper Diefenbach (6 bloków punktowych).

Holandia – Słowacja 3:1
(24:26, 25:11, 25:23, 25:22)

Składy zespołów:
Holandia: Van Garderen (16), Van Dijk (16), Diefenbach (12), Rauwerdink (10), Koelewijn (7), Haarlem (2), Sparidans (libero) oraz Ter Maat
Słowacja: Mlynarcik (19), Patak (14), Kohut (12), Ondrovic (9), Chrtiansky (7), Halaj, Kubs (libero) oraz Presinksy (1), Krisko i Palgut

Zacięty pojedynek stoczyli także Turcy z Portugalczykami. Już przy stanie 4:1 o czas musiał prosić Emanuel Zanini. Wskazówki przekazane podopiecznym zadziałały, bowiem systematycznie gospodarze turnieju odrabiali straty. Dobrze zaczął funkcjonować turecki blok, a poza tym na skrzydle świetnie spisywali się Serhat Coskun i Baturalp Burak Gungor. Walka była wyrównana, ale ostatecznie końcówkę lepiej rozwiązali zawodnicy z Turcji.

W drugim secie obraz gry zmieniał się jak w kalejdoskopie, raz jeden zespół wychodził na prowadzenie, raz drugi. Gdy Portugalczycy ustawili potrójny blok, schodzili na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Alexandre Fereira robił, co mógł, ale kolejna partia również padła łupem siatkarzy znad Bosforu.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się w trzech setach, Portugalia postawiła wszystko na jedną kartę, choć ich rywale nie spuszczali z tonu. Do drugiej przerwy technicznej inicjatywa należała do graczy Emanuela Zaniniego. Serhat Coskun popisał się kolejnym skutecznym zbiciem (16:13), później do głosu doszedł jeszcze Baturalp Burak Gungor. W momencie, gdy miejscowi zaczęli już się cieszyć ze zwycięstwa przy piłce meczowej (24:19), ekipa z Półwyspu Iberyjskiego udowodniła, że dopóki piłka w grze, wszystko się może zdarzyć. Obronili kolejne akcje, a po skutecznych zbiciach Gaspara było 30:28.

Taki obrót spraw wyraźnie podrażnił Zaniniego i jego siatkarzy. Ponownie sprawiali spore problemy portugalskim przyjmującym, a na dodatek na siatce szaleli Serhat Coskun i Baturalp Burak Gungor. Całe spotkanie rozstrzygnęło się po serii nieprzyjemnych zagrywek Metina Toya (25:19).

Turcja – Portugalia 3:1
(25:22, 25:20, 28:30, 25:19)

Składy zespołów:
Turcja: Coskun (18), Cin (17), Gungor (13), Gunes (9), Hayirli (6), Kiyak (5), Yesilbudak (libero) oraz Toy (1), Gokgoz i Yenipazar
Portugalia: Ferreira A. (23), Ferreira M. (8), Silva (8), Lopes (6), Gil (5), Rodrigues (1), Fidalgo (libero) oraz Cveticanin (7), Gaspar (7), Casas (libero) i Violas

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 2 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved