Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A1: Pierwsze zwycięstwo Włochów, triumf Francji

LŚ, gr. A1: Pierwsze zwycięstwo Włochów, triumf Francji

fot. CEV

Po porażce z Francuzami w drugim dniu turnieju w Sidney Włosi wygrali z Belgami 3:0. W żadnym z setów reprezentanci Belgii nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom. W kolejnym meczu gospodarze – Australijczycy zmierzyli z reprezentacją Francji. Francuzi pomimo gry w rezerwowym składzie nie dali jednak rywalom szans i wygrali spotkanie bez straty seta. 

Włosi do meczu z Belgami, podobnie jak w przypadku konfrontacji z Australią, przystąpili z duetem Zaytsev/Lanza na przyjęciu. Mocny start swojej drużynie zapewnił Simone Giannelli, dobre serwisy młodego rozgrywającego Włochów dawały ekipie z Półwyspu Apenińskiego kolejne kontrataki (2:0). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Belgowie doszli rywali, jednak gra na styku nie trwała długo, i tak na pierwszej przerwie technicznej ekipa Gianlorenzo Blenginiego prowadziła 8:3. Nie było to ostatnie słowo Włochów, wykorzystując dobre przyjęcie swoich kolegów, Simone Giannelli coraz częściej uaktywniał swoich środkowych, na siatce nie mylił się natomiast Piano i dystans dzielący obie ekipy wzrósł do pięciu oczek (10:5). Pojedynczy blok Van Walle dawał jeszcze nadzieję Belgom, jednak przepaść dzieląca obie ekipy była bardzo widoczna. Ta przewaga Azzurrich utrzymywała się na dłuższej przestrzeni seta, Lanza bezwzględnie obijał blok rywali i podczas kolejnej regulaminowej przerwy w grze Włosi prowadzili 16:8. Swojego kolegę na skrzydłach wspierał też Zaytsev, a w kluczowej części partii Lanza pocelował rywali serwisem. I tak przy stanie 19:9 trener Baeyens musiał reagować. Ta przerwa nie wybiła z rytmu Azzurrich, którzy kontynuowali swoją dobrą grę i po ataku Vettoriego pewnie wygrali 25:15.



Kolejna partia to początkowo gra na styku, przy minimalnej (jednopunktowej) przewadze Belgów. Sygnał dał swoim kolegom Van Walle. Po drugiej stronie siatki dobrze reagował Vettori, zapewniając swojej drużynie kontakt punktowy z rywalami. Belgowie nie zamierzali nic ułatwiać rywalom, dobrym serwisem popisał się Klinkenberg i tym razem to Azzurri musieli gonić wynik (2:5). Belgowie wyraźnie ograniczyli liczbę prostych błędów własnych, a konsekwencja w ataku pozwoliła im utrzymać przewagę i w porównaniu do partii premierowej tym razem role się odwróciły i to ekipa trenera Baeyensa prowadziła 8:4. Po stronie Włochów coraz bardziej widoczne były problemy z przyjęciem serwisu rywali, co miało przełożenie na tablicy wyników. Dość niespodziewanie to Belgowie prowadzili 13:6. Czujnością przy proszeniu o wideoweryfikację wykazał się się jednak Gianlorenzo Blengini, ratując swój zespół w dwóch kolejnych akcjach. Błąd w ataku Belgów dodatkowo zmniejszył różnicę punktową dzielącą obie ekipy (9:13). Tę szansę Włosi wykorzystali bezbłędnie i po kolejnym zagraniu Zaytseva dystans zmniejszył się do dwóch oczek (13:15). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i w kluczowej części partii Azzurri byli o krok od przejęcia kontroli nad rywalizacją (17:18, 20:20). Widowiskowe obrony Colaciego zrobiły swoje, w kontratakach lepiej spisywali się Włosi, w końcówce prowadząc 21:20. Ryzykownych zagrań w końcówce seta nie unikał Giannelli, w trudnych piłkach uaktywniając Butiego. Te zagrania przyniosły oczekiwane rezultaty, konsekwentni na siatce Azzurri utrzymali przewagę, w końcówce seta czujnością w bloku popisał się Zaytsev, dając swojej drużynie wygraną 25:20.

Idąc za ciosem, podopieczni Gianlorenzo Blenginiego nieźle rozpoczęli kolejny fragment meczu. W obronie dwoił i troił się Colaci, a jego koledzy wykorzystywali szansę w kontrach. Budując dystans, Azzurri prowadzili kolejno 3:0, 4:0, 6:1. W tym momencie seta w szeregi ekipy z Półwyspu Apenińskiego wkradła się dekoncentracja, kolejne błędy własne Włochów dały szansę Belgom i na etapie pierwszej regulaminowej przerwy w grze dystans stopniał do dwóch oczek (8:6). Belgowie kolejno odzyskiwali i tracili kontakt punktowy, więcej pewności w grze zachowali jednak Włosi, a kolejne błędy belgijskich siatkarzy ułatwiały grę Azzurrim. Problemy ze skończeniem akcji na podwójnym bloku miał Van Walle (13:10), lepiej na siatce radził sobie Sam Deroo i znów obie ekipy dzielił tylko jeden punkt. W sytuacyjnych piłkach zespół trenera Blenginiego wciąż mógł liczyć na Lanzę i tak po kolejnym zagraniu swojego skrzydłowego Włosi prowadzili 16:13. W kluczowej części seta błędy własne Belgów skutecznie uniemożliwiały ekipie trenera Baeyensa pogoń za rywalem. W tej części meczu nie mogło wydarzyć się już nic szczególnego, pojedyncze skuteczne akcje Belgów były jedynie tłem dla celnych zagrań rywali. Konsekwentni na siatce siatkarze z Półwyspu Apenińskiego utrzymali prowadzenie do końca, wygrywając 25:21 i w całym meczu 3:0.

Belgia – Włochy 0:3
(15:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Belgia: Van Walle (13), Deroo (12), Van de Voorde (7), Verhees (3), Valkiers (2), Rousseaux, Ribbens (libero) oraz Van de Velde (4), Klinkenberg (2), Van den Dries, D’hulst i Lecat
Włochy: Vettori (17), Lanza (9), Zaytsev (8), Buti (6), Piano (5), Giannelli (4), Colaci (libero) oraz Antonov, Cester i Maruotti

Od początku Francuzi narzucili swój styl gry, szybko o czas poprosił trener Santilli (6:3). Skuteczny atak Clevenota sprowadził drużyny na pierwszy regulaminowy czas (8:5). Pomimo starań Walkera to przyjezdni kontrolowali grę, szybko drugi czas wykorzystał trener Australijczyków (11:6). Skutecznie atakował D’almeida, nie do zatrzymania był Rossard (21:10). Pojedyncze skuteczne zbicia Zingela nie wystarczyły, by Australijczycy choć zbliżyli się do przeciwników. Efektowny atak Rossarda zakończył pierwszego, jednostronnego seta (25:14).

W drugiej partii reprezentanci Francji poszli za ciosem, skutecznie atakował Clevenot. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, również w tej trener Santilli szybko poprosił o przerwę (2:6). Interwencja szkoleniowca nie przyniosła jednak skutku, efektowny blok Pujola sprowadził drużyny na przerwę techniczną (8:3). Francuzi bez najmniejszych problemów kontrolowali grę. Efektowny atak Clevenota dał sygnał do drugiej przerwy technicznej (16:8). Australijczycy nie mieli najmniejszych szans, siatkarze reprezentacji Francji grali bardzo swobodnie. Chociaż gospodarze obronili dwie piłki setowe, to Clevenot zamknął drugą partię.

Otwarcie trzeciego seta miało podobny przebieg do poprzednich, skuteczne zbicie Lyneela dało sygnał do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Głównie dzięki skutecznym atakom Zingela i Williamsa gospodarze zmniejszyli straty (10:12). Francuzi jednak szybko przy zagrywce Rossarda ponownie odskoczyli rywalom (15:10). W dalszej części seta Australijczycy starali się prowadzić wyrównaną walkę z rywalami. Przyjezdni po asie D’almeidy mieli kolejne szanse na zakończenie meczu (24:18). Chociaż gospodarze obronili trzy piłki meczowe, nie zdołali odwrócić losów tego seta. Nieudana zagrywka Williamsa zakończyła cały pojedynek.

Australia – Francja 0:3
(14:25, 18:25, 21:25)

Składy zespołów:
Australia: Zingel (6), Guymer (5), Roberts (1), Walker (4), Sukochev, Carroll (3), Perry (libero) oraz Peacock (1), Staples, Richards (5) i Williams (8)
Francja: Rossard (16), Clevenot (14), D’almeida (10), Lyneel (8), Lafitte (7), Pujol (1), Henno (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1. Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved