Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > B. Łosiak: Miałem większe oczekiwania wobec siebie

B. Łosiak: Miałem większe oczekiwania wobec siebie

fot. FIVB

Mimo że polski duet Piotr Kantor i Bartosz Łosiak z turnieju olimpijskiego odpadł w barażach, to jednak debiut w tej rangi imprezie może zaliczyć do udanych. Jak przyznają reprezentanci Polski, oczekiwania mieli jednak inne i mierzyli w dużo lepszą pozycję. – Jestem trochę rozczarowany swoją postawą, bo na pewno potrafię grać lepiej, a nie pokazałem w stu procentach swoich umiejętności – ocenił broniący polskiego duetu, Bartosz Łosiak.

Na drodze Polaków do najlepszej szesnastki igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro stanęła włoska dwójka Nikolai/Lupo. Spotkanie barażowe biało-czerwoni rozpoczęli bardzo źle, przegrywając bardzo szybko partię premierową. Po niej jednak udało im się złapać odpowiedni rytm i przeciwstawić się przeciwnikom. – Mecz był zdecydowanie do wygrania. Jest smutek, bo odpadliśmy. Po rozgrywkach grupowych mieliśmy jeszcze szansę, by wejść do czołowej szesnastki. Niestety, nie udało się nam i odpadliśmy w barażach. Trudno, już tego nie zmienimy, musimy wyciągnąć jakieś wnioski z tego i podnieść się – stwierdził od razu po przegranej Piotr Kantor.



W tie-breaku polska para zaliczyła wahania dyspozycji, co wykorzystali przeciwnicy. Zwycięstwo było jednak bardzo blisko. – Fajnie zaczęliśmy tie-breaka, prowadziliśmy 4:1 i później moje głupie błędy – ataki w siatkę czy zablokowane – miały swoje konsekwencje. Przy stanie 13:10 wróciliśmy do gry i wyrównaliśmy, ale przegraliśmy i było po meczu – podsumował Bartosz Łosiak. – Nie powiem, że od początku graliśmy słabo, ale mówiąc o sobie, to na pewno miałem większe oczekiwania wobec siebie. Piotrek miał kontuzję, miesiąc nie trenował, a grał dużo lepiej ode mnie. Jestem trochę rozczarowany swoją postawą, bo na pewno potrafię grać lepiej, a nie pokazałem w stu procentach swoich umiejętności – nie krył delikatnego rozgoryczenia Łosiak.

Rzeczywiście blokujący polskiego teamu na krótko przed igrzyskami nabawił się kontuzji kciuka, która wyeliminowała go z normalnych przygotowań. – Czuliśmy się mocni, ale to tak naprawdę była jedna wielka niewiadoma. Miesiąc nie trenowałem, sam nie wiedziałem, jak będę się czuł już tu na igrzyskach. Można powiedzieć, że pierwszy raz tu zacząłem wystawiać palcami, ale jakoś to wyglądało. Później trochę wrzucałem Bartkowi tę wystawę w siatkę. Myślałem, że jakoś to pójdzie, ale jak widać – nie poszło – dodał Piotr Kantor. – Myślę, że nie są to nasze ostatnie igrzyska – pierwsze, ale nie ostatnie. Trzeba wyciągnąć wnioski i w przyszłości będziemy już wiedzieli, jak to wygląda – zakończył blokujący biało-czerwonych.

źródło: inf. własna, TVP Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved