Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Lorenzo Micelli: Rywalki wywierały na nas presję

Lorenzo Micelli: Rywalki wywierały na nas presję

fot. Łukasz Krzywański

W hicie czwartej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet Chemik Police podejmował Developres SkyRes Rzeszów. Aktualne mistrzynie Polski nie dały jednak większych szans rywalkom, pewnie wygrały premierową i drugą partię, w trzeciej nie straciły koncentracji i zapisały na swoim koncie zwycięstwo. – Myślę, że Police zagrały ten mecz lepiej, zwłaszcza w polu serwisowym. Mieliśmy również okazję, żeby pokazać to, co potrafimy, lecz wtedy graliśmy tak, jak się tego nie powinno robić – stwierdził trener rzeszowianek Lorenzo Micelli.

W pierwszej partii policzanki nie dały większych szans rywalkom, wygrały ją dziesięcioma punktami. Wydawało się, że druga będzie miała inny przebieg, do pewnego momentu gra toczyła się punkt za punkt, jednak to gospodynie prezentowały się świetnie, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie 2:0. – Myślę, że Chemik Police zagrał ten mecz lepiej, zwłaszcza w polu serwisowym. Mieliśmy również okazję, żeby pokazać to, co potrafimy, lecz wtedy graliśmy tak, jak się tego nie powinno robić. Robiliśmy za dużo błędów w przyjęciu, nasz serwis też nie działał tak, jak powinien. To normalne, że jeśli nie prezentujesz maksimum swoich możliwości z drużyną, która obecnie jest najlepsza w lidze, to przegrywasz. W trzecim secie próbowaliśmy zmienić wszystko, dodać energii zespołowi, mieliśmy okazje, ale to nie był nasz dzień. To, co robiliśmy dobrze, zaprzepaściliśmy błędami, które popełniliśmy – przyznał Lorenzo Micelli.



W trzeciej partii trener rzeszowianek dokonał kilku roszad w składzie, na boisku pojawiła się m.in. doświadczona Agnieszka Rabka. Gra przyjezdnych wyglądała lepiej, jednak przestoje odebrały podopiecznym Lorenzo Micellego okazję na przedłużenie spotkania. – Przez pewien czas graliśmy dobrze, ale później z jakiegoś powodu się zatrzymywaliśmy. Dla mnie też to, co robiliśmy w niektórych sytuacjach, było pewną niespodzianką. Może na to spotkanie była zbyt duża presja? Uważam, że przeszliśmy obok meczu, ale nie mentalnie, tylko technicznie. Dopiero kiedy ma się mniej błędów, zwłaszcza w przyjęciu, to można mówić o tym, że to psychika w ostatnich punktach zadecydowała. Muszę docenić również, jak w tym meczu rywalki wywierały na nas presję swoim serwisem, jak grały w ataku. Za ten mecz trzeba pogratulować Chemikowi, który wykonał świetną pracę. Wiem, gdzie popełniliśmy błędy, więc nie będzie kłopotem analizowanie tego pojedynku – dodał trener rzeszowianek.

To już druga porażka z rzędu Developresu SkyRes Rzeszów, w poprzedniej kolejce przegrały one po tie-breaku z Grotem Budowlanymi Łódź. – Przeciwniczki zagrały wtedy bardzo dobre spotkanie. W dwóch momentach Jovana Brakocević-Canzian zrobiła różnicę. Później mecz toczył się punkt za punkt, tak jak powinno to wyglądać w tego rodzaju pojedynkach. To było spotkanie, które mogło zakończyć się różnym wynikiem, mogliśmy wygrać 3:1, przegrać 1:3 albo wygrać 3:2. Tam prezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej, mieliśmy rytm w grze – ocenił Lorenzo Micelli. Okazja do przełamania się nadarzy się w najbliższą sobotę, kiedy to rzeszowianki podejmą ŁKS Commercecon Łódź. – Nie mamy wielkiego szczęścia, ponieważ gramy z trzema najlepszymi drużynami w pierwszych pięciu kolejkach, kiedy jeszcze nie jesteśmy do końca gotowi jako drużyna. Nowa rozgrywająca przyjechała do klubu dopiero 26 października. W meczu z ŁKS-em musimy zaprezentować się tak jak na treningach, zupełnie inaczej niż w sobotę – zakończył trener.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved