Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Lorenzo Micelli: Nie ma wyścigu między zawodniczkami

Lorenzo Micelli: Nie ma wyścigu między zawodniczkami

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Atomu Trefla Sopot dobrze rozpoczęły zmagania play-off w Orlen Lidze, pokonując zespół Impelu Wrocław w Ergo Arenie. Teraz czeka je walka w Final Four Pucharu Polski, gdzie będą bronić trofeum wywalczonego przed rokiem. Wicemistrzostwo Polski, srebrny medal Pucharu CEV czy Puchar Polski – to sukcesy, które „atomówki” osiągnęły pod wodzą włoskiego szkoleniowca, Lorenzo Micellego. – Praca z kobietami różni się nieco od pracy z mężczyznami, inaczej tworzy się też atmosferę w zespole. Pierwsza rzecz, którą mówimy zawsze na samym początku, to to, że nie ma wyścigu pomiędzy zawodniczkami wewnątrz drużyny. Dla mnie priorytetem jest to, by przekazać im, że jesteśmy drużyną – opowiada o swojej filozofii prowadzenia drużyny Micelli.

Urodzony we włoskim Urbino trener Atomu Trefla Sopot znakomicie odnalazł się w swoim nowym środowisku pracy. – Życie w Polsce jest dla mnie na swój sposób podobne do życia we Włoszech. W moim kraju też mieszkam niedaleko morza, na wybrzeżu, dlatego tutaj mieszkając w Neptun Parku, czuję się bardzo podobnie. Kocham morze, dlatego to, że żyję i pracuję w takiej okolicy, jest dla mnie bardzo ważne. Bardzo lubię także miejscowych ludzi, przy których czuję się jak u siebie w kraju – przyznał Lorenzo Micelli. Wystarczy spojrzeć na sztaby szkoleniowe zespołów z PlusLigi i Orlen Ligi, by dojść do wniosku, że włoska myśl szkoleniowa cieszy się w Polsce niezwykłym uznaniem. Z czego to wynika? – PGE Atom Trefl Sopot jest pierwszym polskim klubem, z którym mam okazję współpracować, choć wcześniej miałem styczność z polską siatkówką, pracując przy mojej narodowej kadrze czy w klubach, które spotykały się z polskimi drużynami w europejskich pucharach, w tym także z sopociankami. W latach 90. mieliśmy u siebie w kraju sporo szkoleniowców z Brazylii czy Argentyny i – chyba mogę tak powiedzieć – sądzę, że sporo myśli szkoleniowych im „ukradliśmy”, mówiąc żartobliwie. Oni pomogli nam obrać odpowiedni kierunek w naszej pracy, znaleźć drogę, którą my rozwijaliśmy zarówno jeśli chodzi o siatkówkę, jak i funkcjonowanie całego sztabu. Nasza idea to projekt, który zawiera w sobie nie tylko samą drużynę i siatkówkę, ale też cały sztab – statystyka, lekarza, fizjoterapeutów, trenera przygotowania fizycznego. Włosi doszli to tego punktu budowania sztabu szkoleniowego jako pierwsi i połączyli to z zespołem – wyjaśnił Micelli, który przed przyjściem do Atomu przez cztery sezony prowadził drużynę Eczacibasi Stambuł.



Jak sam przyznaje, Włoch ma okazję, by dzielić się swoim doświadczeniem także z Andreą Anastasim, który prowadzi zespół Lotosu. Jednak nie wszystko, co zdaje egzamin w zespole z PlusLigi, można przenieść na grunt rozgrywek żeńskich. – Praca z kobietami różni się nieco od pracy z mężczyznami, inaczej tworzy się też atmosferę w zespole. Pierwsza rzecz, którą mówimy zawsze na samym początku, to to, że nie ma wyścigu pomiędzy zawodniczkami wewnątrz drużyny. Dla mnie priorytetem jest to, by przekazać im, że jesteśmy drużyną. Czasem spotykamy się z Andreą prywatnie i rozmawiamy sobie o różnicach w prowadzeniu zespołu męskiego i żeńskiego, w podejściu do zawodników i zawodniczek. Ono się sporo różni, więc i strategia, jaką przyjmujemy, jest nieco inna. Jakoś sobie z tym radzę – w końcu mam żonę, mam dzieci i też w mojej rodzinie inaczej rozmawia się z żoną, a inaczej z nastoletnią córką – dodał Micelli. Trener nie ukrywał także, że komunikacja w zespole może momentami wyglądać dla osób postronnych dość zabawnie. – Czasem mam taki językowy mętlik w głowie – zaczynam mówić po włosku, bo część zawodniczek go rozumie, przełączam się po chwili na angielski. Czasem jedno zdanie składa się z kilku języków – zauważył Micelli.

*więcej przeczytasz na atomtrefl.pl

źródło: atomtrefl.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved