Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Lorenzo Bernardi: Jestem gotów poprowadzić tak mocny zespół

Lorenzo Bernardi: Jestem gotów poprowadzić tak mocny zespół

fot. Sabina Bąk

– Przede wszystkim nie trzymałem tej informacji w tajemnicy, dla mnie możliwość udziału w konkursie jest czymś wyjątkowym, gdybym został trenerem reprezentacji Polski, byłoby to dla mnie ogromne wyróżnienie. Dobrze znam rozgrywki ligowe w Polsce, przede wszystkim ich system, na tyle, że wiem, w jaki sposób wyciągnąć maksimum z polskich siatkarzy – o swojej kandydaturze na trenera reprezentacji Polski oczekiwaniach i gotowości na nowe wyzwania Strefie Siatkówki mówił Lorenzo Bernardi.

 



Na etapie ogłaszania oficjalnych kandydatur przez Polski Związek Piłki Siatkowej dość długo nie było twojego nazwiska na liście zainteresowanych trenerów. Zgodnie z tym, co mówiono, nie wszyscy trenerzy życzyli sobie, by publiczne podano ich nazwiska, to był powód późnego ogłoszenia twojej kandydatury? Dlaczego zdecydowałeś się wziąć udział w konkursie na trenera reprezentacji Polski?

Lorenzo Bernardi: Przede wszystkim nie trzymałem tej informacji w tajemnicy, dla mnie możliwość udziału w konkursie jest czymś wyjątkowym, gdybym został trenerem reprezentacji Polski, byłoby to dla mnie ogromne wyróżnienie. Jestem przekonany, że reprezentacja Polski może stać się jednym z zespołów w przyszłości zdobywającym wiele trofeów. W Polsce są bardzo mocni zawodnicy, jest też wielu młodych, perspektywicznych siatkarzy, prezentujących wysoki poziom. Można tutaj wykonać znakomitą pracę, aby nie tylko wygrywać z czołowymi zespołami europejskimi, ale także aby sięgać po medale na ważnych imprezach, jak mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie w 2020 roku. W mojej głowie myśl o zostaniu trenerem reprezentacji Polski pojawiła się już wcześniej, w 2014 roku, ale być może wtedy było dla mnie jeszcze za wcześnie, teraz myślę, że możliwe jest stworzenie wielkiego projektu.

Do tej pory pracowałeś z drużynami klubowymi, w Serie A, PlusLidze i tureckiej ekstraklasie. To trochę inny typ pracy niż prowadzenie reprezentacji narodowej. Jesteś gotowy na to wyzwanie? Jakie są twoje argumenty w konfrontacji z tak doświadczonymi trenerami jak Stojczew czy Placi?

Jestem pewien, że po pracy w trzech tak różnych krajach (jak Włochy, Polska i Turcja) jestem gotowy do prowadzenia zespołu tak mocnego i ważnego jak reprezentacja Polski. Dobrze znam rozgrywki ligowe w Polsce, przede wszystkim ich system, na tyle, że wiem, w jaki sposób wyciągnąć maksimum z polskich siatkarzy. Tak jak wspomniałem wcześniej, dla mnie to możliwość pracy z dobrymi zawodnikami, którzy są już gotowi do walki o najwyższe cele, ale też i dołączenia do tej grupy młodych, którzy będą przyszłością zespołu.

Jak więc oceniłbyś swoje szanse?

– Przede wszystkim wierzę w moją pracę i myślę, że zarówno pracując w Polsce, jak i Turcji, osiągnęliśmy z moimi drużynami wielkie rezultaty. Zarówno z Jastrzębskim Węglem, z którym nie będąc faworytem, dwukrotnie awansowaliśmy do Final Four Ligi Mistrzów, jak i w Turcji, gdzie przez dwa sezony wygraliśmy praktycznie wszystko.

Wśród twoich konkurentów na oficjalnej liście widzimy wielu szkoleniowców z Italii. Tak duże zainteresowanie pracą włoskich trenerów w Polsce może być rozpatrywane w kategoriach niespodzianki?

– Zobaczyć na liście tylu włoskich trenerów nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem, bo to oczywiste, że każdy chciałby pracować z reprezentacją Polski. Wasza reprezentacja jest jedną z najważniejszych na świecie. Ruchy, jakie mają miejsce w polskiej siatkówce, są równie ważne jak te we Włoszech.

Po dwóch latach w Halkbanku Ankara nie zdecydowałeś się na pozostanie w Turcji, nie objąłeś też żadnego innego klubu. Co wpłynęło na podjęcie takiej decyzji, nie otrzymałeś wystarczająco ciekawych propozycji, a może od początku myślałeś o spróbowaniu swoich sił w prowadzeniu reprezentacji?

– Niestety w ubiegłym roku, mimo że w Halkbanku jako klubie wszystko było w porządku, pozostanie w Turcji było trudne ze względów bezpieczeństwa. Ataki stworzyły złą atmosferę i razem z moją rodziną zdecydowaliśmy o nieprzedłużaniu kontraktu. Nie rozpoczynałem później pracy jako trener, bo chciałem zobaczyć, czy będzie szansa na znalezienie ważnego i ambitnego projektu.

Ostatnie 7 miesięcy były więc dla ciebie przerwą od siatkówki?

– Podczas tej przerwy bardzo dużo się uczyłem o siatkówce, widziałem sporo meczów i treningów innych zespołów, tak aby zawsze mieć aktualne informacje. Myślę, że również obserwowanie innych trenerów podczas ich pracy może być pomocne. Zawsze staram się być coraz lepszy, a także poprawiać system gry.

Kto zostanie trenerem polskich siatkarzy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved