Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Long Beach GS: Pechowe tie-breaki, polskich medali nie będzie

Long Beach GS: Pechowe tie-breaki, polskich medali nie będzie

fot. FIVB

Dwie polskie pary – Bryl/Kujawiak i Łosiak/Kantor znalazły się w ćwierćfinale turnieju Grand Slam w Long Beach. W walce o półfinał jako pierwsi zaprezentowali się Michał Bryl i Kacper Kujawiak. Młody duet, mimo zaciętej walki, nie zdołał pokonać Włochów i odpadł z rywalizacji tuż przed strefą medalową. Trzy sety rozegrali także Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, ale i oni nie sprostali rywalom z Łotwy i pożegnali się z turniejem.



Michał Bryl i Kacper Kujawiak nie rozpoczęli dobrze swojego spotkania ćwierćfinałowego. Już w pierwszych akcjach Włosi Ranghieri/Caminati wypracowali sobie trzy punkty prowadzenia i utrzymywali je w kolejnych akcjach (6:3, 10:7). W połowie seta coraz skuteczniejsi byli rywale, a biało-czerwoni mieli problemy ze skończeniem swoich akcji, co zaowocowało zwiększeniem dystansu na korzyść duetu z Włoch (19:13). Rywale nie wypuścili już tego seta z rąk i wygrali w nim pewnie. Nie poszli jednak za ciosem w kolejnej partii, a w niej kiedy trzeba było, obudzili się reprezentanci Polski. Bryl i Kujawiak zaczęli coraz mocniej naciskać na przeciwników, co przyniosło efekt. Zacięta walka na boisku trwała do końca, a partię na swoim koncie zapisali biało-czerwoni. Tie-break to od początku gra punkt za punkt z delikatnym wskazaniem na team z Półwyspu Apenińskiego. Mimo to cały czas blisko Włochów trzymali się reprezentanci naszego kraju, co wykorzystali w bardzo ważnym momencie seta, obejmując prowadzenie 11:10. Rywale nie pozwolili im jednak zmienić biegu tego meczu, a ostatnie akcje należały do nich. Polacy przegrali tie-breaka do 13.

Spotkanie rozpoczęło się dla Polaków bardzo dobrze. Skuteczna gra biało-czerwonych pozwoliła im szybko wypracować przewagę, która w kolejnych minutach rosła. Łotysze nie potrafili znaleźć sposobu na dobrą grę polskiej pary, a partia premierowa zakończyła się siedmiopunktową przewagą Kantora i Łosiaka. Sytuacja zupełnie odwróciła się w kolejnej odsłonie. Łotewska dwójka mocno podrażniona porażką rozpoczęła seta z dużym animuszem, tym razem to Samoilovsowi i Smedinsowi wychodziło wszystko, a problemy ze swoją grą mieli Polacy. Duet Kantor/Łosiak ani przez moment nie zagroził przeciwnikom, a partia miała jednostronny przebieg. O wyniku spotkania decydował więc tie-break. W nim walka rozgorzała w najlepsze, obie pary do końca walczyły o wygraną, a tę po grze na przewagi zapisali na swoim koncie Łotysze.

Ranghieri/Caminati ITA – Bryl/Kujawiak POL 2:1
(21:16, 19:21, 15:13)

Kantor/Łosiak POL – Samoilovs/Smedins LAT 1:2
(21:14, 9:21, 14:16)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved