Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Łodzianki zapowiadają walkę o złoty medal

Łodzianki zapowiadają walkę o złoty medal

fot. Artur Kraszewski /A.P.P.A/

W sobotę i niedzielę siatkarki ŁKS-u Commercecon rozpoczną rywalizację w finale I ligi kobiet. Ich rywalem będzie dobrze im znany zespół Budowlanych Toruń, z którym wygrały w zeszłym sezonie w półfinale po pięciu zaciętych meczach. Teraz jednak historia pisana jest na nowo.

W poprzednim sezonie łodzianki z zespołem Budowlanych Toruń zmierzyły się w rywalizacji półfinałowej. O awansie do finału decydowało piąte spotkanie, w którym ŁKS wygrał po dramatycznym tie-breaku w Toruniu. Kilka dni później przetrzebiony kontuzjami zespół trenera Macieja Bartodziejskiego musiał przystąpić do finału z Zawiszą Sulechów, który przegrał w trzech spotkaniach. – To taki paradoks, bo w zeszłym roku grałam w finale przeciwko drużynie ŁKS-u, a w tym roku zagram w finale dla tego klubu – mówi środkowa łodzianek, Katarina Osadchuk, która do ŁKS-u przed sezonem przeniosła się właśnie z Sulechowa. – Cieszę się, że jesteśmy w finale i mam nadzieję, że zakończymy ten sezon złotym medalem – dodaje.



W tym sezonie łodzianki na pewno powtórzą wynik z zeszłego sezonu, a mają nawet szanse go poprawić, jeśli wywalczą złoty medal. Ich przeciwnikiem ponownie będzie zespół Budowlanych Toruń. – Dziewczynom, które grały, a na pewno trenerom coś zostało w głowach po tamtym półfinale. Ale nie będzie to miało wpływu na tegoroczny finał, bo i w naszym zespole, i w Budowlanych jest sporo nowych zawodniczek, które nie będą czuły tej rywalizacji – mówi kapitan ŁKS-u, Agnieszka Wołoszyn. Również w tym sezonie w rundzie zasadniczej to ŁKS był dwukrotnie górą w spotkaniach rundy zasadniczej. Torunianki w półfinale w pięciu spotkaniach pokonały Wisłę Warszawa, łodzianki potrzebowały trzech meczów na wyeliminowanie Jokera Świecie.

Są to tak naprawdę najważniejsze mecze w sezonie. Wszystkie pozostałe, które już za nami, możemy zapisać w pamięci – były i tyle. Wszystko przed nami. Gramy o to, by wygrać I ligę, a co to nam da – niestety nie wiemy – podobnie jak i zespół z Torunia. Będą się tu już liczyły umiejętności i spokój, także doświadczenie. Budowlani to bardzo mocny i kompletny zespół, więc nie będzie nam się grało łatwo – komplementuje rywalki Agnieszka Wołoszyn. – Czujemy się mocne, widać, że nasza forma podskoczyła na początku play-off. Wiemy jednak, że finał będzie trudny, bo zmierzą się ze sobą dwa bardzo wyrównane zespoły. W rundzie zasadniczej ciężko nam się grało z Budowlanymi, ale finał to już zupełnie coś innego – dodaje Katarina Osadchuk.

Łodzianki liczą na doping kibiców, który już niejednokrotnie w tym sezonie niósł je do zwycięstwa. Dwa pierwsze mecze finałowe rozegrają we własnej hali. – Przed nami najważniejsze mecze, to na co ciężko pracowałyśmy cały sezon. Myślę, że na tym etapie nie ma faworyta. W dwóch pierwszych meczach mamy atut własnej hali i chcemy to jak najlepiej wykorzystać. Mecze z Budowlanymi zawsze dostarczały wielu emocji i jestem pewna, że teraz też tak będzie. My na pewno damy z siebie wszystko, ale bardzo potrzebujemy wsparcia kibiców, w końcu wszyscy wiedzą, że są naszym siódmym zawodnikiem – mówi przyjmująca ŁKS-u, Agata Kucharczyk.Zapraszamy serdecznie wszystkich kibiców i sympatyków żeńskiej siatkówki na mecze finałowe, które odbędą się w hali przy ul. Skorupki. My ze swojej strony możemy zagwarantować maksimum emocji sportowych. Każda z nas da z siebie wszystko, zagra na 100% swoich możliwości. Jednak niezbędna będzie także pomoc kibiców, ich niewiarygodny doping. Razem na pewno zostaniemy mistrzem I ligi kobiet – apeluje o wsparcie rozgrywająca łodzianek, Katarzyna Nadziałek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved