Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN: Ważna wygrana Serbek, pierwszy sukces Argentynek

LN: Ważna wygrana Serbek, pierwszy sukces Argentynek

fot. CEV

Do niespodzianki doszło w Santa Fe, gdzie pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów odniosły Argentynki, które bez straty seta pokonały Koreanki. W drugim meczu drugiej porażki w fazie grupowej doznały Amerykanki, które musiały uznać wyższość przemeblowanej reprezentacji Serbii, urywając jej tylko jednego seta.

Początek meczu należał do Amerykanek, które dzięki blokowi i zbiciu Michele Bartsch-Hackley odskoczyły od rywalek na kilka punktów. Ale z biegiem czasu Serbki po atakach Any Bjelicy oraz Mileny Rasić zaczęły wracać do gry. Na drugim czasie technicznym udana kontra Jovany Stevanović dała im nawet prowadzenie 16:15. Po nim w ataku dobrze spisywała się Bojana Milenković, a Serbki wygrywały 23:20. Jednak ich błędy doprowadziły do walki na przewagi. W niej obie drużyny miały piłki setowe, ale pomyłka w ofensywie Rachael Adams przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Europejek (30:28).



W drugiej partii Serbki poszły za ciosem. W ataku punktowała Bjelica, wspierała ją Jelena Blagojević, a na zagrywce z dobrej strony pokazała się Rasić. Z kolei Amerykanki grały nieskutecznie, przez co szybko ich strata wyniosła 6 oczek. Przy zagrywce Kimberly Hill ekipa z USA próbowała odrabiać straty, ale wciąż popełniała sporo błędów, a po kontrze Milenković przegrywała już 10:16. Ale w jednym ustawieniu Amerykanki odrobiły wszystkie straty. W końcówce zanosiło się na walkę na przewagi, ale szczęśliwa zagrywka i mocne zbicie Anrei Drews dały wygraną mistrzyniom świata (25:23).

W dwóch kolejnych partiach podopieczne trenera Kiraly’ego nie poszły za ciosem. Popełniały w nich więcej błędów od rywalek, a dzięki temu inicjatywę na boisku przejęły Serbki. W ich szeregach z bardzo dobrej strony nadal pokazywał się duet Milenković/Bjelica, a udane akcje Bartsch-Hackley to było zbyt mało, żeby Amerykanki mogły myśleć o przechyleniu szali zwycięstwa na swoją stronę. Próbowały jeszcze ratować się blokiem, ale wyraźnie brakowało im skuteczności w ofensywie, co zaowocowało porażką do 20 i 18. Jednak nie ma ona większego znaczenia dla Amerykanek, bowiem już wcześniej przypieczętowały one awans do Final Six Ligi Narodów. Za to z wygranej cieszyły się Europejki. – Zrobiliśmy świetną robotę. Przybyliśmy do Argentyny w odmłodzonym składzie, ale pokazaliśmy, że możemy pokonać każdego – skomentowała po meczu serbska atakująca Ana Bjelica.

Serbia – USA 3:1
(30:28, 23:25, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:
Serbia: Milenković (23), Bjelica (20), Blagojević (15), Rasić (9), Zivković (4), Stefanović (2), Pusić (libero) oraz Busa, Mirković, Jovicić i Lozo
USA: Bartsch-Hackle (26), Akinradewo (11), Drews (10), Hill (9), Adams (8), Lloyd (3), Robinson (libero) oraz Murphy (2) i Hancock


Mimo że Argentynki nie miały żadnej wygranej na koncie, to mecz z Koreankami rozpoczęły od mocnego uderzenia. Szybko przejęły inicjatywę na boisku, a duża w tym zasługa Antoneli Fortuny. Azjatki były kompletnie bezradne w premierowej odsłonie. Nie radziły sobie w przyjęciu, przez co nie mogły prowadzić kombinacyjnej gry. Z kolei gospodynie ograniczyły liczbę prostych błędów, a na siatce z dobrej strony pokazała się Anahi Florencia Tosi, która poprowadziła Argentynki do wygranej 25:18.

Drugą odsłonę od prowadzenia zaczęły Koreanki, ale podopieczne trenera Orduny szybko wróciły do gry. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu. Z dobrej strony wśród przyjezdnych pokazała się Jaeyeong Lee, ale brakowało im Kim Yeon-Koung. Po drugiej stronie siatki pozytywnie zaprezentowały się Paula Nizetich oraz Julieta Lazcano, dzięki czemu gospodynie wysforowały się na prowadzenie. Azjatki zdołały jeszcze doprowadzić do remisu po 21, ale ich błędy w przyjęciu sprawiły, że ostatecznie przegrały tę część spotkania 24:26.

W trzeciej partii trwała walka cios za cios. Z biegiem czasu do głosu zaczęły dochodzić Koreanki. Dzięki dobrej grze Jongah Park odskoczyły nawet od rywalek na trzy oczka (15:12), ale w kolejnych akcjach nie poszły za ciosem. Znowu dała o sobie znać argentyńska zagrywka, a na siatce przypomniał o sobie duet Tosi/Nizetich. W efekcie gospodynie nie tylko odrobiły straty, ale też przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Dla nas był to bardzo trudny mecz, tym bardziej że wcześniej przegrywaliśmy wszystkie spotkania. Ale byliśmy cierpliwi i zagraliśmy bardzo dobrze. Jesteśmy szczęśliwi po tej wygranej – powiedziała Paula Nizetich.  

Argentyna – Korea Płd. 3:0
(25:18, 26:24, 25:21)

Składy zespołów:
Argentyna: Nizetich (14), Florencia Tosi (11), Lazcano (11), Fortuna (10), Michel Tosi (10), Sagardia (2), Rizzo (libero) oraz Bosio (2), Rodriguez, Reyes i Vidal
Korea Płd.: Park (17), Lee (7), Kim (6), Park (6), Kang (3), Lee, Jung Na (libero) oraz Jeong i Lee N.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved