Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN: Piąta wygrana Niemców w rozgrywkach, Rosja bez straty seta z Japonią

LN: Piąta wygrana Niemców w rozgrywkach, Rosja bez straty seta z Japonią

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Niemiec szybko pozbierała się po niespodziewanej porażce z Japonią na własnym terenie. W sobotę podopieczni Andrei Gianiego po czterosetowym meczu pokonali Argentynę. Po łatwych dwóch setach w trzeciej partii Niemcy musieli uznać wyższość rywali, ale w czwartym mimo oporu Albicelestes przypieczętowali wygraną. W drugim meczu turnieju w Ludwigsburgu Rosja zagrała z Japonią i pewnie wywiązała się z roli faworyta, nie oddając rywalom nawet seta.

Po wyrównanym początku dobra gra w bloku i ataku Martina Ramosa pozwoliła Argentynie nieco odskoczyć. Ataki Tobiasa Kricka i Moritza Reicherta oraz blok tego pierwszego dały Niemcom kilka punktów przewagi, dobrą robotę w polu zagrywki wykonywał także Simon Hirsch. As serwisowy Jana Zimmermanna pozwolił podopiecznym Andrei Gianiego jeszcze powiększyć prowadzenie. Kolejne punkty w ataku i zagrywce dołożył Reichert, blokował także Jakob Günthör. Premierową odsłonę udanym atakiem skończył Ruben Schott.



Początek drugiego seta był wyrównany, dopiero mniej więcej w jego połowie Niemcy zaczęli budować swoją przewagę. Dopiero po błędzie w ataku Poglajena odskoczyli oni na 13:10. Dużą serię zanotowali przy zagrywce Rubena Schotta, która pomogła ustawić im szczelny blok (17:11). Kolejny udany blok dał im już wynik 19:12, ale Argentyńczycy się nie poddawali. Dobrze zagrywał Jan Martinez Franchi, co pozwoliło podopiecznym Julio Velasco zbliżyć się na 16:20. Atak Rubena Schotta i as serwisowy Simona Hirscha dały jednak gospodarzom turnieju piłki setowe (24:18). Odsłonę błędem serwisowym zakończył Lisandro Zanotti.

Niemcy z impetem weszli w trzeciego seta. Atak Moritza Reicherta i kolejny w tym meczu as serwisowy Jana Zimmermana dały im wynik 3:0. Argentyna jednak podkręciła tempo w ataku, punktowali w tym elemencie Martinez czy Ramos, dodatkowo pomylił się Hirsch i na tablicy był remis 6:6. Wynik długo oscylował wokół remisu. W ataku po stronie argentyńskiej błyszczał Poglajen, a problemy z kolei miał Niemiec Simon Hirsch, który w pewnym momencie nabawił się drobnego urazu, kiedy został zablokowany. Został jednak na boisku, ale nadal miał spore problemy ze swoją dyspozycją, kiedy uderzył w aut, a po raz kolejny zapunktował Poglajen i tablica pokazała wynik 15:13 dla Albicelestes. Siatkarze z Argentyny znakomicie radzili sobie w ataku, a dodatkowo w tym elemencie mylili się rywale (23:19). Atak w aut Tobiasa Kricka dał podopiecznym Julio Velasco zwycięstwo w tym secie.

Argentyna znakomicie rozpoczęła kolejną część meczu, przeważała 4:1 dzięki dobrej grze w bloku, a zwłaszcza w ataku. Niemcy jednak dzięki dobrej grze w ataku i zagrywce Marcusa Böhme zbliżyli się na jeden punkt, a po atakach Kricka i Schotta było już 7:7. Po atakach Ramosa i Poglajena Albicelestes wprawdzie ponownie mieli dwa oczka przewagi, ale as serwisowy Jana Zimmermanna pozwolił Niemcom wyrównać na 10:10. Wynik długo oscylował wokół remisu (16:16), ale po błędzie w ataku Martina Ramosa Argentyna przegrywała 17:19, co zmusiło Julio Velasco do przerwania gry na pół minuty. Poskutkowało, bowiem blok Sebastiana Sole dał remis 20:20. Skuteczna gra w bloku i ataku Christiana Fromma dała jednak kilka minut później Niemcom piłki meczowe (24:22). Po chwili blokiem zakończył to spotkanie Tobias Krick.

Niemcy – Argentyna 3:1
(25:19, 25:19, 20:25, 25:22)

Składy zespołów:
Niemcy: Hirsch (17), Reichert (16), Krick (12), Schott (6), Günthör (5), Zimmermann (3), Zenger (libero) oraz Kampa, Fromm (3),  Karlitzek (5) i Böhme (5)
Argentyna: Poglajen (12), Ramos (12), Loser (10), Sole (10), Lopez (4), Cavanna (2), Danani (libero) oraz Massimino (libero), Lima, Sanchez (1), Zanotti (3) i Martinez Franchi (8)

Ataki Dmitrija Muserskiego pozwoliły Rosjanom odskoczyć na 2:0 już na początku meczu z Japonią, ale przeciwnicy wyrównali po błędach rywali na 4:4. Po ataku Szkuliawicziusa Rosjanie ponownie mieli dwa oczka zapasu. Prowadzenie to udanymi zbiciami ze środka powiększył Własow. Waleczni Japończycy starali się odrabiać straty, ale po drugiej stronie siatki swój kunszt w ataku i bloku pokazywał Dmitrij Muserski (11:7). Azjatom w odrabianiu strat nie pomagały na pewno zepsute zagrywki (10:14). Atak Własowa i as Kluki pozwoliły podopiecznym trenera Szlapnikowa prowadzić (17:12). Przewaga Rosjan zwłaszcza w ataku wzrastała z każdą kolejną piłką, a końcówka należała do Muserskiego, który punktował w ataku i bloku (25:16).

Siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni znakomicie weszli w kolejną partię, po udanych atakach prowadzili 3:0. Chwilę później po zbiciach Muserskiego i Kluki oraz bloku tego drugiego był już remis 3:3. Oba zespoły nie ustrzegły się błędów własnych, ale to Japonia odskoczyła na dwa oczka. W ataku dobrze radził sobie Issei Otake (13:11). Rosjanie po asie serwisowym Kluki wyrównali na 14:14, ale kolejne udane ataki pozwoliły siatkarzom z Azji odbudować dwupunktową przewagę (16:14). Rosjanie ponownie doprowadzili do remisu i siatkarska wojna trwała w najlepsze. Kiedy Ilia Własow blokiem i atakiem wyprowadził Sborną na prowadzenie, o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Japonii. Wynik jednak nadal oscylował wokół remisu. Końcówka należała do Rosjan, którzy po ataku Muserskiego wygrali tę część meczu 25:22.

Kolejny atak Muserskiego i działający blok pozwolił Rosjanom prowadzić w trzeciej części meczu 3:0. Wysoka skuteczność w ataku sprawiła, że Sborna miała pięć oczek zapasu na przerwie technicznej. Japończycy się nie poddawali i odrabiali straty, po ataku Asano przegrywali różnicą tylko dwóch punktów. Rosjanie jednak po ataku Własowa powiększyli przewagę do czterech oczek, co zmusiło trenera Japonii do przerwania gry przy stanie 10:14. Po nim jednak Własow dołożył także blok. Udane ataki rywali i błąd Kluki spowodowały jednak, że Rosjanie stracili nieco swojej przewagi i zareagować musiał Siergiej Szlapnikow, prosząc o czas, ale niemoc jego ekipy trwała nadal. As serwisowy Takamatsu i błąd Wołkowa dały remis 16:16. Skuteczne ataki Wołkowa i Muserskiego oraz blok pozwoliły jednak Sbornej odskoczyć na trzy punkty (21:18). Atak Własowa dał Sbornej piłki meczowe (24:21). Japończycy obronili dwie z nich, ale w ostatniej akcji spotkania Takuya Takamatsu zepsuł zagrywkę.

Rosja – Japonia 3:0
(25:16, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Rosja: Muserski (18), Szkuliawiczius (11), Karpuchow (10), Kluka (7), Własow (5), Kobzar (1), Kabieszow (libero) oraz Filippow, Kowalow i Wołkow (6)
Japonia: Otake (15), Takamatsu (7), Takahashi (6), Asano (6), Fushimi (5), Fujii (2), Homma (libero) oraz Sekita, Ri, Yanagida, Yamauchi i Fukuzawa (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved