Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Ottawa: Zwycięski tie-break Niemców, Kanada wygrała z Australią

LN M Ottawa: Zwycięski tie-break Niemców, Kanada wygrała z Australią

fot. Klaudia Piwowarczyk

Od zwycięstwa rozpoczęła rywalizację w drugim weekendzie Ligi Narodów reprezentacja Niemiec. Podopieczni Andrei Gianniego po pięciosetowym meczu pokonali Serbię.  Po udanym początku nasi zachodni sąsiedzi przegrali dwa kolejne sety, ale doprowadzili do tie-breaka. W nim  już nie dali rywalom żadnych szans. W drugim meczu dnia Kanada dość łatwo w trzech setach uporała się z Australią.

Ataki Hirscha czy Fromma pozwoliły Niemcom prowadzić w pierwszym secie 10:7, swoje na środku robił też wracający do sportu po problemach zdrowotnych Tobias Krick. Serbów do walki próbował poderwać Lazar Cirovic, ale nadal tempa nie zwalniali Christian Fromm i Simon Hirsch. Gracz Jastrzębskiego Węgla popisał się asem serwisowym (13:9). Niemcy nie pozwolili rywalom odrobić strat i mimo, iż popełnili dwa błędy jak atak w siatkę, czy zepsuta zagrywką prowadzili po ataku Hirscha 16:13. Atakujący ten punktował raz za razem, ale po stronie Serbii przypomniał o sobie Dusan Petkovic. To pozwoliło Plavim zbliżyć się na dwa oczka (18:20). Po ataku Moritza Reicherta różnica ta jednak wzrosła (22:18) i o czas poprosił Nikola Grbic. Nie pomogło, bowiem dwukrotnie zafunkcjonował niemiecki blok, a dodatkowo udanie zaatakował Linus Weber(25:18).



Początek drugiego seta był wyrównany, dopiero po pomyłkach w ataku Reicherta podopieczni Nikoli Grbica odskoczyli na 7:4, co zmusiło Andreę Gianniego do wzięcia czasu. Serbowie utrzymali trzypunktowy zapas na przerwie technicznej po ataku Petkovica. Po niej Reichert kolejny raz pomylił się w ataku. Serbowie przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Po akcjach w bloku i ataku Okolica odskoczyli na 15:9, a zbicie Milana Katica dało rezultat 17:10. Niemcy jednak odrabiali straty, przy zagrywce Jana Zimmermanna zbliżyli się na 13:17. Serwisem zapunktował także David Sossenheimer, ale po drugiej stronie czujny przy siatce był Krsmanovic (20:15). Dobrze działał także serbski blok, a w ataku punktowali Cirovic i Petkovic (25:16).

Ataki Petara Krsmanovica rozpoczęły seta trzeciego, ale szybko na 2:2 wyrównał Tobias Krick. W ataku nie zawodził także Moritz Reichert (6:6). Na przerwie technicznej po ataku Katica punkt przewagi mieli Serbowie, a po niej kolejny raz funkcjonował blok (9:7). Niemcy jednak odrobili straty, a po atakach Fromma i Kricka przeważali 13:11. Do remisu zagrywką doprowadził Petkovic. Atak i serwis Fromma oraz blok Kricka dały Niemcom prowadzenie na przerwie technicznej 16:13. Utrzymywali oni dystans punktowy, a kiedy na 20:17 zagrywką zapunktował Anton Brehme o czas poprosił Nikola Grbic. Po ataku Reicherta Niemcy mieli piłki setowe (24:21), ale błąd Hirscha oraz ataki Krsmanovica dały remis 24:24. W grze na przewagi po błędach rywali, m.in. kolejnych nieudanych atakach Simona Hirscha lepsi okazali się Serbowie.

Niemcy w czwartym secie po atakach Kricka i Fromma odskoczyli na 4:1. Trzypunktowy zapas ekipa Andrei Gianniego utrzymała na przerwie technicznej. Po ataku Okolica różnica stopniała do jednego punktu, ale Niemcy błyskawicznie odbudowali przewagę, a po ataku Reicherta było 16:12 i przerwa techniczna. Po obu stronach nie brakowało błędów, ale to Niemcy byli bliżej wygranej (20:16). Ataki Okolica i Petkovica oraz blok Krsmanovica sprawiły, że przewaga naszych zachodnich sąsiadów mocno stopniała (20:19). Dobra postawa Krsmanovica, oraz autowy atak Kricka dały remis 23:23. Andrea Giani zarządził przerwę, po której udanie atakował Fromm. W grze na przewagi po bloku Kricka lepsi okazali się Niemcy doprowadzając do tie-breaka.

Dobra postawa na zagrywce Fromma i Webera w ataku znacznie przyczyniła się do tego, że Niemcy rozpoczęli piątą partię od stanu 7:2. Podopieczni Andrei Gianniego kontrolowali boiskowe wydarzenia (9:4), a po atakach Fromma i Kricka było już 12:6. Mecz zakończyło udane zbicie Christiana Fromma.

Niemcy – Serbia 3:2
(25:20, 16:25, 26:28, 26:24, 15:9)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (25), Hirsch (15), Reichert (12), Krick (10), Brehme (9), Zimmermann (3), Zenger (libero) oraz Weber (7), Sossenheimer (1), Schott, Kocian-Falkenbach
Serbia:  Petkovic (27), Cirovic (16), Krsmanovic (14), Okolic (6), Katic (7), Todorovic,  Majstorovic (libero) oraz Vucicevic (1), Pekovic (libero), Masulovic, Vilimanovic, Mehic


Reprezentacja Australii mecz z Kanadą rozpoczęła od prowadzenia 3:1, ale gospodarze szybko odrobili tę niewielką stratę, mimo to po ataku Lincolna Williamsa to zespół z Antypodów prowadził jednym punktem na pierwszej przerwie technicznej. Obie drużyny popełniały sporo błędów, podopieczni Marka Lebedewa znów odskoczyli rywalom (13:10), ale od stanu 17:14 dla przeciwników Kanadyjczycy zdobyli trzy punkty z rzędu i znów wyrównali. Świetnie w tej części meczu radził sobie John Gordon Perrin. Przy remisie 21:21 Australijczycy popełnili dwa ważne błędy i gdy swój atak skończył Stephen Maar, to gospodarze mieli piłkę setową. Rywale wybroni się jeszcze atakiem Williamsa i asem serwisowym Jordana Richardsa, ale w kolejną zagrywkę Richards już zepsuł i Kanada wygrała tego seta 25:23.

Na początku drugiej odsłony z dobrej strony w ataku pokazał się Sharone Vernon-Evans, a po zbiciu Stephana Maara Kanada miała trzy punkty przewagi na przewie technicznej. Australijczycy raz za razem psuli swoje ataki, zupełnie nie mogąc poradzić sobie z blokiem rywali i z trafieniem w boisko. Przewaga gospodarzy na drugiej przerwie technicznej wynosiła już siedem punktów (16:9), ale po powrocie na boisko trzy asy serwisowe z rzędu Jordana Richardsa pozwoliły zespołowi Australii odrobić część strat (14:17). Od stanu 19:16 grali już tylko i wyłącznie Kanadyjczycy. W ataku szalał John Gordon Perrin, a po asie serwisowym Bretta Walsha gospodarze mieli piłkę setową przy stanie 24:16. Punkt zdobył jeszcze Lincoln Williams, a w następnej akcji skutecznym atakiem popisał się Graham Vigrass i Kanada pewnie wygrała do 17, obejmując prowadzenie 2:0.

Początek trzeciego seta był dość wyrównany, ale to Kanadyjczycy schodzili na pierwszą przerwę techniczną z niewielką, dwupunktową przewagą. Australijczycy szybko doprowadzili do remisu 10:10, ale potem podopieczni trenera Glenna Hoaga zdobyli cztery punkty z rzędu i znów odskoczyli rywalom. Po ataku Arthura Szwarca zespół spod znaku Klonowego Liścia prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:12, ale przyjezdni wciąż nie mogli zatrzymać w ataku Johna Gordona Perrina. Gdy drogę do boiska znalazł ponownie Sharone Vernon-Evans Kanada prowadziła już 20:14 i pewnie zmierzała do wygranej w tym secie i meczu. Po bloku Szwarca było 23:17, a po dwóch skutecznych atakach Ryna Sclatera gospodarze wygrali tego seta do 18 i zapisali na swoim koncie pewne trzy punkty.

Kanada – Australia 3:0
(25:23, 25:17, 25:18)

Składy zespołów:
Kanada: Vernon-Evans (20), Maar (12), Perrin (10), Vigrass (9), Walsh (3), Szwarc (1), Bann (libero) oraz Sclater (2) i Derocco
Australia: Williams (18), Richards (7), Walker (5), O’dea (3), Mote (1), Peacock, Perry (libero) oraz Smith (3), Graham i Dosanjh

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved