Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M: Mimo walki Koreańczycy nadal bez triumfu. Australia lepsza od Chin

LN M: Mimo walki Koreańczycy nadal bez triumfu. Australia lepsza od Chin

fot. FIVB

Koreańczycy są gospodarzem kolejnego turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów, jednak nawet własne boisko nie pomogło im jak na razie w odniesieniu pierwszej wygranej w rozgrywkach. Walczyli z Włochami, ale ostatecznie muszą się zadowolić tylko jednym punktem. W drugim meczu w Seulu Australijczycy stoczyli z Chińczykami niesamowity bój, czego najlepszym dowodem jest wynik drugiej partii – 41:39. Komplet punktów zdobyli gracze Marka Lebedewa.



Pomimo tego, że Koreańczycy nie zaznali smaku zwycięstwa, do starcia z Włochami podeszli bez kompleksów. W premierowej odsłonie długo dotrzymywali im kroku, ale kluczowe dla wyniku akcje lepiej rozstrzygnęli rywale. Świadomość gospodarzy, że od pozytywnego otwarcia dzieliły ich dwie piłki, spowodowała, że po zmianie stron nie byli już w stanie rywalizować punkt za punkt. W ataku świetnie radził sobie Gabriele Maruotti, wspierali go Simone Anzani i Filippo Lanza. Koreańczycy starali się odpowiadać zagraniami Kima Kyumina czy Kima Jae-Hwi, lecz okazało się to niewystarczające, zwłaszcza w obliczu mocarnego bloku (19:25).

Dwie przegrane partie nie zniechęciły miejscowych, którzy mieli też trochę ułatwione zadanie, bowiem gracze Italii zaczęli popełniać proste błędy. Michał Baranowicz posyłał niedokładne piłki do swoich kolegów, a ci nie kończyli ataków. Z każdą kolejną akcją Koreańczycy się nakręcali, by ostatecznie triumfować różnicą trzech oczek. Włosi sprawiali wrażenie, jakby liczyli, że wynik trzeciej partii to wypadek przy pracy i że mecz wygra się sam. Przeciwnicy wcale nie chcieli do tego dopuścić, coraz lepiej rozwiązywali akcje na siatce. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego nie byli w stanie powstrzymać naporu Azjatów i tym samym o wyniku musiał zadecydować tie-break.

W tym Koreańczycy również grali do końca, dzięki wideoweryfikacji okazało się, że atak był po bloku Włochów. Gospodarze turnieju zdołali wygrać jeszcze jedną akcję, lecz powody do zadowolenia mieli ostatecznie reprezentanci Italii (15:12).

Co ciekawe w pomeczowych statystykach dało się zauważyć brak zgrania Michała Baranowicza z kolegami – pomimo wygranej to Korea zanotowała wyższą skuteczność w ataku (62 punktów przy 47 Włochów). Gracze z Półwyspu Apenińskiego z kolei byli świetnie dysponowani w bloku (18 do 8), z czego 4 oczka na swoim koncie zapisał Gabriele Maruotti.

Korea Płd. – Włochy 2:3
(23:25, 19:25, 25:22, 25:22, 12:15)

Składy zespołów:
Korea Płd: Kyumin (12), Jae-Hwi (12), Kwang-In (11), Jae-Duck (10), Jiseok (8), Min-Gyu, Minsu (libero) oraz Gyeong-Bok (16), Seung-Suk (7), Myung-Geun, Taekeui i Sang-Ha
Włochy: Maruotti (15), Anzani (13), Lanza (11), Candellaro (8), Nelli (7), Baranowicz (2), Rossini (libero) oraz Balaso (libero), Sabbi (15), Parodi (2) i Mazzone (1)


Choć w drugim meczu rozgrywanym w Seulu spotkały się drużyny z końca stawki, nie oznaczało to, że pojedynek nie będzie ciekawy. Przeciwnie, już premierowa odsłona pokazała, że choć umiejętnościami gracze obu drużyn odbiegają odrobinę od tych topowych siatkarzy, to jednak zaangażowania i woli walki nie można było im odmówić. Minimalną inicjatywę utrzymywali Australijczycy, ale w końcówce do głosu doszli Chińczycy, wykorzystując swoją szansę (27:25). Pierwszy set był jednak niczym w porównaniu z tym, co działo się po zmianie stron. Na fantastyczne akcje Paulla Carolla starał się odpowiedzieć Liu Libin. Emocji nie brakowało, świetne akcje obie drużyny przeplatały pomyłkami w polu serwisowym. Zmęczenie było ogromne, ale nic dziwnego skoro ta część meczu zakończyła się dopiero przy stanie… 41:39!

Ta szalona wręcz walka uskrzydliła Australijczyków, którzy z każdej wygranej akcji cieszyli się jakby to był ostatni punkt. W ataku nie zawodził wspomniany wcześniej Caroll (w całym meczu 28 skończonych ataków z 45 prób!), choć Chińczycy dobrze grali blokiem. Końcówka znów była zacięta, jednak tym razem skończyło się „zaledwie” na rezultacie 29:2. Ekipa  Raula Lozano próbowała walczyć do końca, w bloku szalał Liu Lubin (aż 7 oczek). Przeciwnicy nie zwalniali tempa i zgarnęli komplet punktów.

Australia – Chiny 3:1
(25:27, 41:39, 29:27, 25:21)

Składy zespołów:
Australia: Carroll (31), Richards (23), Mote (12), Smith (6), Peacock (4), Graham (2), Perry (libero) oraz Sanderson (2), O’dea (1), Staples i Hodges
Chiny: Libin (21), Daoshuai (17), Chuanhang (15), Shuhan (7), Rui (3), Yaochen (1), Jiahua (libero) oraz Jiajie (libero), Chuan (7), Ruantong (6), Tianyi i Jingyin

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved