Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Katowice: Brazylijczycy pokonali w trzech setach Amerykanów

LN M Katowice: Brazylijczycy pokonali w trzech setach Amerykanów

fot. Klaudia Piwowarczyk

W pierwszym meczu turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w katowickim Spodku reprezentacja Brazylia zmierzyła się z rywalami ze Stanów Zjednoczonych. Obie drużyny rozegrały trzy w miarę wyrównane sety, jednak w każdym z nich minimalną przewagę mieli Canarinhos. To oni wygrali cały mecz 3:0 i zapisali na swoim koncie pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach.

Mecz otwarcia w Spodku pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Brazylią rozpoczął się po myśli podopiecznych Johna Sperawa. Brazylijczycy popełnili błędy w przyjęciu, nie kończyli ataków i w efekcie tego było 5:1 dla Amerykanów. Brazylijczyków do walki poderwał Wallace oraz Lucas po ich atakach dystans dzielący obie ekipy zmniejszył się do dwóch punktów na korzyść Amerykanów (5:3). Na pierwszej przerwie technicznej trzypunktową zaliczkę mieli brązowi medaliści mistrzostw świata (8:5). Brazylijczycy wzmocnili swoją zagrywkę, punktowali w kontratakach i po zbiciu Lucarelliego przegrywali 11:12. Kolejne akcje w tym meczu należały do ekipy Stanów Zjednoczonych, po tym jak z piłki przechodzącej zaatakował Kyle Ensing było 14:11 dla Amerykanów. Błędy własne Amerykanów sprawiły, że przy stanie 16:16 o przerwę poprosił trener Speraw. Na niewiele się to zdało seria zagrywek Lucarelliego trwała w najlepsze, Brazylijczycy punktowali w bloku i przy stanie 16:18 po raz drugi swoich zawodników przywołał do siebie trener Speraw. Tylor Sander próbował poderwać swoich kolegów do walki, ale nie przyniosło to żadnych efektów. Siatkarze z Ameryki Południowej do końca seta utrzymali przewagę, seta zakończył się błędem w ataku Ensinga.



Raz jedna a raz druga drużyna obejmowała prowadzenie w drugiej partii spotkania po czym traciła je na rzecz swoich rywali. Najpierw podopieczni Marcelo Fronckowiaka prowadzili 3:1, Amerykanie wyrównali na 3:3 po czym do głosu ponownie doszli Canarinhos. Nie do zatrzymania w ataku był Wallace, skuteczny kontratak Douglasa dał Brazylii trzypunktową zaliczkę (8:5). Dystans dzielący obie drużyny zmalał do jednego punktu po ataku Mitchella Stahla (9:10). Był to chwilowy zryw Amerykanów, popełnili oni błędy w ataku i przegrywali 9:12. As serwisowy Stahla oraz blok Jendryka sprawiły, że tablica wyników wskazała rezultat remisowy 13:13. Na drugiej przerwie technicznej na prowadzeniu była Brazylia, która miała dwa punkty więcej, atakował Isac Santos (16:14). Przy stanie 17:14 swoich graczy przywołał trener Speraw. Amerykanie zbliżyli się do swoich rywali na jeden punkt po punktowym bloku (17:18), inicjatywa w dalszym ciągu należała do Brazylijczyków. Zagrali oni czujniej na siatce, kończyli piłki sytuacyjne i po ataku Wallace prowadzili 23:21. Ten sam zawodnik punktowym atakiem zamknął druga partię spotkania (25:22).

Dla Amerykanów trzeci set był grą o przedłużenie rywalizacji w tym spotkaniu. Po ataku Lucarelliego Brazylia prowadziła 2:1. Canarinhos punktowali w bloku, po raz kolejny lepiej zagrali na siatce i wypracowali sobie dwupunktową zaliczkę (4:2). Amerykanie popsuli wiele zagrywek, mylili się w ataku i przegrywali 6:9. Brazylia dominowała na boisku, ustrzegła się błędów własnych i utrzymała trzypunktową przewagę. Punktowy blok Fernando dał zespołowi Brazylii czteropunktową przewagę, zawodnik ten nabawił się kontuzji i musiał opuścić boisko (11:15). Amerykanie zerwali się do ataków, ciężar gry wziął na siebie Taylor Sander, zdobył punkty w bloku oraz ataku, Brazylijczycy oddali pole gry swoim rywalom, popełnili błędy własne i był remis 17:17. Od tego momentu do stanu. 20:20 obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi. Atak Lucarelliego oraz zbicie z przechodzącej piłki Isaca dały Brazylii dwa punkty przewagi (22:20). Kolejny blok Isaca sprawił, że tablica wyników wskazała prowadzenie Canarinhos 23:20, nie mający nic do stracenia Amerykanie po asie serwisowym Defalco tracili zaledwie jeden punkt (22:23). Ich zryw był spóźniony, ostatni punkt w tym spotkaniu zdobył Douglas i tym samym Brazylia wygrała seta 25:23, a cały mecz 3:0.

USA – Brazylia 0:3
(22:25, 22:25, 23:25)

Składy zespołów:
USA: Defalco (13), Sander (11), Ensing (10), Stahl (9), Jendryk (5), Tuaniga (2), Shoji E. (libero) oraz Russell (1) i Ma’a
Brazylia: Lucarelli (14), Wallace (12), Douglas (7), Isac (6), Lucas (6), Fernando (1), Thales (libero)oraz Maique (libero), Thiago, Alan i Flavio

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów mężczyzn

Galeria zdjęć z meczu

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved