Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Hoffman Estates: Tie-break dla Kanadyjczyków, Amerykanie pokonali Chiny

LN M Hoffman Estates: Tie-break dla Kanadyjczyków, Amerykanie pokonali Chiny

fot. fivb-org

Kanadyjczycy prowadzili już 2:0 w starciu z Japończykami, jednak nie zdołali sięgnąć po komplet punktów. Dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. Ostatecznie triumfowali podopieczni trenera Hoaga, którzy w turnieju w USA nie doznali porażki. Na zakończenie walki w Hoffman Estates gospodarze mierzyli się z Chińczykami i pokonali ich w trzech szybkich setach.

Na początku spotkania po obu stronach siatki mnożyły się błędy. Szybciej do skutecznej gry wrócili Kanadyjczycy i to oni po ataku Nicholasa Hoaga prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej 8:7. W kolejnych akcjach ze zmiennym szczęściem atakował Akihiro Yamauchi. Gdy dwa asy posłał Graham Vigrass zainterweniował japoński szkoleniowiec (13:10). Serię rywali zakończył dopiero Yuki Ishikawa. Wciąż jednak to Kanadyjczycy dyktowali tempo gry, celnie zagrywali i nie wstrzymywali ręki w ataku (16:12). W dalszej fazie seta sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. Chociaż siatkarzom z Kanady zdarzały się błędy, utrzymywali się na prowadzeniu (22:15). Kolejne piłki setowe kanadyjski zespół miał po nieudanej zagrywce Ishikawy a kropkę nad i postawił atakiem Hoag.



Nieznacznie lepiej w kolejną odsłonę weszli Kanadyjczycy (8:6), jednak po atakach Ishikawy szybko na tablicy wyników ponownie pojawił się remis (8:8). W kolejnych akcjach rozpoczęła się wymiana ciosów. Gra Japończyków opierała się na Ishikawie, po drugiej stronie skutecznie na siatce prezentowali się Vigrass i Ryan Joseph Sclater (13:11). Z czasem Kanadyjczycy zaczęli powiększać dystans, po ataku Hoaga było już 17:14. Siatkarze z Kanady nie utrzymali jednak dobrej dyspozycji, przez proste błędy stracili całą przewagę (18:18). W końcówce uaktywnił się Tatsuya Fukuzawa, trwała gra punkt za punkt. Ostatecznie dopiero po grze na przewagi lepsi okazali się Kanadyjczycy, decydujący punkt zdobywając po ataku Grahama Vigrassa.

Otwarcie trzeciej odsłony było wyrównane (4:3). Z czasem na siatce zaczęli górować Japończycy, w których szeregach prym wiódł Fukuzawa. Kanadyjczycy nie pomagali sobie popełniając kolejne błędy. Gdy siatkarze z Japonii dołożyli skuteczny blok, prowadzili już 14:10. Druga przerwa techniczna nastąpiła po błędzie w polu zagrywki Grahama Vigrassa (12:16). Po czasie inicjatywę ponownie zaczęli przejmować Kanadyjczycy. Coraz pewniej atakował Stephen Maar a dystans stopniowo topniał. W końcówce do głosu doszedł Ishikawa. Podopieczni trenera Hoaga nie mieli jednak zamiaru odpuszczać (22:23). Po ataku Haku Ri Japończycy mieli kolejne piłki setowe – 24:22 a zwycięstwo dał im błąd w polu zagrywki Maara.

Początek czwartej partii toczył się po myśli siatkarzy z Japonii. Dopiero skuteczne zagrania Lucasa Van Berkela i Nicholasa Hoaga pozwoliły odrobić straty i wyjść na prowadzenie (8:7). Po przerwie technicznej na siatce lepiej prezentowali się Kanadyjczycy, co pozwoliło im odskoczyć na 11:8. W kolejnych akcjach oba zespoły nie ustrzegły się błędów w polu zagrywki. Japończycy starali się odrobić straty, seria ataków Ishikawy zmniejszyła dystans a po zagraniu Fukuzawy na tablicy wyników pojawił się remis (15:15). Kolejne akcje to wymiana skutecznych ciosów. Po szczelnym japońskim bloku Azjaci prowadzili 21:20 i o czas poprosił Glenn Hoag. Nie wybiło to z rytmu rywali, as Taishi Onodery powiększył różnicę punktową do 23:20. Dopiero po drugiej przerwie dla kanadyjskiego szkoleniowca skutecznie zaatakował Nicholas Hoag. Siatkarze z Kanady nie zdołali jednak doprowadzić do walki na przewagi, as Nishidy zamknął seta.

Tie-break początkowo grany był punkt za punkt (2:3). Sygnał do zmiany stron dał skutecznym atakiem Ryan Joseph Sclater (8:6). Gdy w kolejnej akcji zapunktował Hoag o czas poprosił japoński szkoleniowiec. Po przerwie skutecznie zagrał Ishikawa. Dobre zagrania dołożył również Onodera i dystans stopniał do jednego oczka. Po interwencji trenera Hoaga niemoc Kanadyjczyków trwała a przerwał ją dopiero atak Vigrassa (11:11). Po asie środkowego Kanadyjczycy mieli kolejne piłki meczowe (14:12) a drugą z nich wykorzystał Van Berkel.

Kanada – Japonia 3:2
(25:18, 26:24, 23:25, 21:25, 15:13)

Składy zespołów:
Kanada: Maar (21), Hoag (20), Vigrass (19), Sclater (14), Szwarc (6), Walsh (3), Marshall (libero) oraz Van Berkel (3), Sanders, Perrin i DeRocco
Japonia: Ishikawa (20), Fukuzawa (19), Nishida (14), Onodera (6), Yamauchi (4), Sekita (2), Yamamoto (libero) oraz Otake (8), Ri, Fujii, Dekita i Yanagida


Drugie spotkanie rozpoczęło się od dobrych akcji azjatyckiej drużyny, która po ataku Liu Libin i dobrej zagrywce Chen Longhai prowadziła 3:2. Blok Garretta Muagututii wyprowadził Amerykanów na prowadzenie 4:3, a zaraz później powiększył je autowy atak rywali. Chińczycy dobre akcje przeplatali błędami, a dodatkowo Muagututia ponownie punktował blokiem i przewaga zespołu z USA robiła się coraz wyraźniejsza. Chińskiej drużynie nie pomógł as serwisowy Haixiang Du, gdyż zaraz w ataku pomylił się Rao i utrzymywało się znaczne prowadzenie amerykańskich graczy. W samej końcówce kolejna zagrywka – tym razem Chuan Jiang – nie była w stanie odmienić losów seta, którego Amerykanie wygrali po uderzeniu Benjamina Patcha.

Przez kilka pierwszych chwil w drugiej partii drużyna z Azji grała na równi z rywalami, ale blok Micah Christensona i kontra Patcha zaczęły budować przewagę reprezentacji USA, która była w natarciu. Po kilku wymianach w kontrze próbował grać Chuan Jiang, jednak na jego udany atak odpowiedzieli chwilę później Jeffrey Jendryk – kontrą i Christenson – blokiem. W serii punktów swoje oczka kontrami dorzucili jeszcze Taylor Sander (dwukrotnie) i Benjamin Patch, co dało im bezpieczną przewagę już do samego końca seta.

Amerykanie nie spuszczali z tonu także w kolejnej odsłonie. Mimo dwóch błędów w ataku dość szybko odskoczyli, a wszystko za sprawą serii czterech udanych ataków Muagututii i Patcha, a także autowemu zbiciu rywali (11:7). Chińczycy wyrównali trochę grę, starali się odrobić choć część strat, ale sami popełniali sporo błędów. Końcówka to istna przeplatanka w wykonaniu Amerykanów, którzy zamknęli mecz sześcioma swoimi akcjami, w czasie których punktowali i dla siebie i dla rywali (błędami).

USA – Chiny 3:0
(25:20, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
USA: Sander (15), Patch (14), Muagututia (14) Smith (7) Jendryk (6), Christenson (3), Shoji E. (libero) oraz Tuileta (libero) i Ma’a
Chiny: Jiang (17), Liu (8), Chen (6), Rao (4), Du (3), Yu (1), Ma (libero) oraz Dai, Mao i Wang

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved