Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Gondomar: Komplet punktów Serbii, pewna wygrana Brazylii

LN M Gondomar: Komplet punktów Serbii, pewna wygrana Brazylii

fot. fivb-org

W portugalskim Gondomar w pierwszym spotkaniu ostatniego dnia turnieju reprezentacja Serbii 3:1 pokonała kadrę Chin. Zespół prowadzony przez Nikolę Grbicia jedynie w trzecim secie musieli uznać wyższość rywali i dzięki temu zgarnęli komplet punktów do tabeli. Na zakończenie zmagań w Gondomar Portugalia zmierzyła się z Brazylią.  Gospodarze mieli jedynie momenty dobrej gry i z pewnej wygranej 3:0 cieszyli się gracze z Ameryki Południowej. 

Dobra gra w ofensywie i błędy rywali pozwoliły Serbom dobrze otworzyć mecz, po ataku Mirana Kujundzica było 7:4. Kiedy udanie blokował Cirović, a atakował Simic, tablica pokazała już wynik 11:5. Kiedy w aut uderzył Bozidar Vucicevic, a asem popisał się Jiang, Chiny zbliżyły się na 11:14. Ataki Serbów dały im jednak prowadzenie 16:11 na przerwie technicznej, a po niej Dai Qingyao uderzył w aut, Vucicevic za to zaatakował skutecznie (18:11). Podopieczni Nikoli Grbicia w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia, po ataku Kujundzicia było 22:14. Zagranie w siatkę rywali dał wynik 24:15. Chińczycy obronili dwa setbole po błędach rywali, ale ostatecznie po ataku Simica musieli uznać wyższość rywali.



Podopieczni Raula Lozano dobrze weszli w kolejną odsłonę. Po błędzie w ataku Simica było 4:1. Sprawy w  swoje ręce wzięli Bozidar Vucicevic i Miran Kujundzić. Dobra gra w ataku obu tych siatkarzy, a także zagrywka tego pierwszego dały wynik 7:6 dla Serbii. W pewnym momencie Azjaci utknęli w jednym ustawieniu, kiedy to po stronie Serbii zagrywał Vuk Todorovic. Nie mogli skończyć ataku, nadziewając się raz po raz na kontrę rywali (9:15). Po ataku Stevana Simica było 16:10 i zespoły zeszły na przerwę techniczną. Podopieczni Nikoli Grbica utrzymywali przewagę i podobnie jak w pierwszej odsłonie wydawali się kontrolować boiskowe wydarzenia, po ataku Okolica prowadzili 20:14. Przydarzył im się jednak przestój, dobrze spisywał się pod siatką Chuan Jiang, a do tego doszły błędy własne i różnica stopniała zaledwie do jednego punktu (21:20). Dobra gra blokiem i atakiem dała jednak Serbom wynik 24:20. Chińczycy obronili dwie piłki setowe, ale tę część meczu blokiem zakończył Bozidar Vucicevic.

Po ataku Mirana Kujundzica w trzecim secie było 1:1. Gra toczyła się punkt za punkt, a po udanym zbiciu Mirana Kujundzica Plavi przeważali na przerwie technicznej jednym oczkiem. Atak i blok Stevana Simica pozwolił Serbom odskoczyć na 10:8, ale Azjaci za sprawą dobrej gry blokiem Ruantong Miao nie tylko odrobili straty, ale i prowadzili 11:10. Atak w siatkę Okolica dał Chińczykom dwa oczka przewagi. Kiedy blokiem popisał się Zhan Guojun, zrobiło się już 15:12 i o czas poprosił Nikola Grbić. Serbowie dzięki zagrywce Davida Mehica wyrównali na 15:15. Ponowni rozgorzała gra punkt za punkt  i tak było do momentu, kiedy asem serwisowym popisał się Chuan Jiang (20:18). Na 24:24 punktową zagrywką wyrównał Mehic, dobrze w ataku radził sobie także Drażen Luburić. W grze na przewagi lepsi okazali się podopieczni Raula Lozano, a seta blokiem zakończył Zhan Guojun.

Autowy atak rywali i działający blok pozwolił Serbom odskoczyć na 6:3 w czwartym secie. Oba zespoły nie unikały błędów serwisowych. Trzypunktowy zapas Plavi utrzymali na przerwie technicznej.  Po niej gra toczyła się punkt za punkt, do momentu kiedy blok pozwolił Chińczykom zbliżyć się na 9:10. Na doprowadzenie do remisu nie pozwolił Luburić, kończąc atak. Cały czas utrzymywały się to jeden, to dwa oczka zapasu Serbów. Tak było do momentu, gdy blok Mirana Kujundzica i atak Shuhan Rao w antenkę  pozwolił Serbom odskoczyć na 16:12. Atakiem i zagrywką pracował Libin Liu, co przyczyniło się do wyniku 14:16. Ponownie jednak zadziałał serbski blok i różnica ponownie wynosiła cztery oczka. As serwisowy Mirana Kujundzica  i blok Okolica dały już wynik 21:15. Po ataku Kujundzica Serbowie mieli już piłki meczowe, a po chwili blok Lazara Cirovica zakończył spotkanie.

Chiny – Serbia 1:3 
(17:25, 22:25, 27:25, 18:25)

Składy zespołów:
Chiny: Jiang (18), Miao (8), Liu (7), Rao (6), Dai (4), Zhan (2), Tong (libero) oraz Yu, Wang (3), i Ji (12)
Serbia: Kujundzić (16), Okolić (12), Vucicević (12), Cirović (8), Simić (8), Todorović (4), Peković (libero) oraz Majstorović (libero, Mehić (3), Luburić (9), Jovović (1) i Katić


Dobra gra w ataku Alexandre Ferreiry i zagrywka Filipa Cveticanina pozwoliła Portugalii dobrze otworzyć spotkanie (3:1). Canarinhos po błędzie rywali wyrównali na 3:3, po stronie Brazylii aktywny w ataku był Lucas. Po nieudanym zbiciu Mauricio Souzy Portugalia znów miała dwa oczka zapasu na przerwie technicznej. Po niej Wallace doprowadził do remisu, ale jak się okazało nie trwał on długo. Przy zagrywce Lourenco Martinsa zrobiło się 11:8 dla gospodarzy turnieju. Po stronie Brazylii sprawy w swoje ręce starał się wziąć Yoandry Leal, a kiedy w aut uderzył Marco Ferreira, różnica stopniała do jednego punktu. Ataki Douglasa Souzy i Leala dały już kilka minut później remis 14:14, a po ataku Wallace’a Canarinhos mieli punkt przewagi. Błędy Portugalczyków oraz dobra postawa w ataku i zagrywce Leala dała faworytom już trzypunktową zaliczkę (20:17). Kolejne błędy gospodarzy turnieju w ataku i na zagrywce spowodowały, że tablica pokazała już wynik 25:19.

Na początku drugiego seta wynik oscylował wokół remisu, ale po ataku Lucasa było 4:2, a do trzech punktów przewagę swojej ekipy podwyższył Leal. Dobra gra w ataku pozwoliła Portugalii nieco zredukować straty, ale po błędzie zagrywki Marco Ferreiry było 8:6 na przerwie technicznej dla faworytów. Po niej Canarinhos podkręcili tempo, skutecznie atakowali Douglas Souza i Mauricio Souza i różnica znacznie wzrosła (11:6). Portugalia za sprawą Alexandre Ferreiry nieco się zbliżyła, ale to Brazylia kontrolowała boiskowe wydarzenia. Błąd Lucasa spowodował, że różnica stopniała do dwóch oczek. W ataku aktywny był Marco Ferreira (13:15), ale na przerwie technicznej po ataku Wallace’a było 16:13. Brazylijczycy cały czas utrzymywali prowadzenie, ale gra obu ekip nie była pozbawiona błędów (22:20). Po zagraniu Mauricio Souzy było 24:21, a w kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Leal.

Po atakach Marco Ferreiry Portugalia prowadziła w trzecim secie 2:1. Ataki Douglasa i Isaca dały jednak dwupunktową przewagę Brazylii. Canarinhos zapas ten utrzymali na przerwie technicznej, ale kiedy w aut uderzył Douglas Souza, tablica pokazała remis 8:8. Błędy Portugalczyków i atak Leala pozwoliły jednak faworytom szybko odbudować przewagę, a nawet ją powiększyć (12:8). Brazylia przejęła pełną kontrolę nad tym, co się działo na boisku, po błędzie w ataku Marco Ferreiry i celnym uderzeniu Douglasa było już 15:9. Po kolejnych zbiciach Brazylijczyków zrobiło się już 19:12, a as serwisowy Leala dał wynik 21:13. Ataki Leala i Alana Souzy dały Canarinhos piłki meczowe (24:16). Portugalia obroniła jeszcze dwie piłki meczowe, ale spotkanie  zdobyciem punktu w ofensywie zakończył Douglas Souza.

Portugalia – Brazylia 0:3 
(19:25, 21:25, 18:25)

Składy zespołów:
Portugalia: Ferreira A. (13), Ferreira M. (10), Martins L. (6), Cveticanin (6), Da Silva T. (1), Martins P., Pereira (libero) oraz Tavares, Cunha (3), Sequeira, Da Silva C. (3), Simoes (1) i Teixeira
Brazylia: Leal (15), Douglas (12), Mauricio (6), Wallace (5), Lucas (5), Fernando, Thales (libero) oraz Maique (libero), Alan (1) i Bruno

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów mężczyzn 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved