Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M: Francuzi zakończyli turniej zwycięstwem, USA lepsze od Włochów

LN M: Francuzi zakończyli turniej zwycięstwem, USA lepsze od Włochów

fot. Katarzyna Antczak

Zaledwie trzech setów potrzebowali gracze Francji, aby rozprawić się z reprezentacją Rosji. Było to starcie dwóch najlepszych ekip Siatkarskiej Ligi Narodów, ale nie przyniosło ono zbyt wielu emocji, bowiem całkowicie zdominowali je Francuzi, którzy dzięki temu wygrali fazę kontynentalną turnieju. W meczu kończącym turniej w Modenie Włosi podjęli Amerykanów, ale nie byli w stanie w tym pojedynku wygrać ani jednego seta. 

Mecz lepiej rozpoczęli reprezentanci Francji, ale szybko Sborna nawiązała kontakt punktowy, ale tylko po to, by chwilę potem znów tracić do rywali trzy oczka (4:7). Rosjanie złapali jednak swój rytm gry i po bloku wyrównali stan rywalizacji (10:10). Gra zdecydowanie się wyrównała i żadna ze stron nie była w stanie przejąć inicjatywy na boisku (17:17). W końcu sprawy w swoje ręce wziął Earvin Ngapeth, który imponował skutecznością i dodał od siebie asa serwisowego (21:19), natomiast kiedy długą akcję skończył KevinTillie, jego zespół miał piłkę setową, kończąc tę odsłonę udanym blokiem na Wołkowie.



Ponownie w seta lepiej weszli siatkarze Les Bleus, którzy dobrą grą na siatce zapewnili sobie cztery oczka przewagi (6:2). Rosji udało się minimalnie zmniejszyć straty (8:11), jednak znów warunki zaczęli dyktować Francuzi (16:11), którzy wcale nie zamierzali zwalniać tempa (18:12) i po jeszcze jednej „czapie” mogli cieszyć się z już dziewięciu oczek zaliczki (21:12). Takiego dystansu nie byli już w stanie odrobić, zwłaszcza, że mieli spore problemy z przebiciem się przez ręce rywali (13:24). Francuzi nie bali się dobić swoich przeciwników, kończąc tę odsłonę atakiem z VI strefy.

Początek seta tym razem był wyrównany (6:6), ale potem to znów podopieczni Laurenta Tillie odskoczyli na trzy oczka. Prowadzenie podwyższył Kevin Le Roux punktową zagrywką i nieprzerwanie to jego zespół pewnie kontrolował wydarzenia na parkiecie. Rosjanie od początku spotkania mieli problemy ze swoją zagrywką, trudno było im się wstrzelić tym elementem, a do walki nie poderwał ich nawet pojedynczy blok Dmitrija Wołkowa (13:18). Sborna cały czas popełniała błędy, a Francja bez problemu wykorzystywała swoje okazje do zdobywania kolejnych oczek. Ostatni atak w tym spotkaniu należał do Earvina Ngapetha.

Francja – Rosja 3:0
(25:20, 25:13, 25:18)

Składy zespołów:
Francja: Ngapeth (13), Le Roux (12), Boyer (12), Tillie (5), Le Goff (4), Toniutti (2), Grebennikov (libero) oraz Lyneel (2) i Brizard
Rosja: Szkuliawiczus (11), Karpuchow (8), Filippow (6), Własow (5), Wołkow (5), Kowalow (5), Sokołow (libero) oraz Kluka, Kobzar, Poletajew (2) i Kabieszow (libero)


Po chwili wyrównanej gry na początku seta, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną do głosu doszli Amerykanie i po dobrej zagrywce Matthew Andersona prowadzili 8:4. Italia zbliżyła się na dwa oczka, ale ponownie zza linii dziewiątego metra zapunktował Anderson, a jego koledzy dołożyli blok (13:8). Ekipa ze Stanów Zjednoczonych sukcesywnie powiększała swoje prowadzenie (18:12),jednak jeszcze przed kluczową fazą Włosi zaczęli zmniejszać dystans i po kontrataku Ivana Zaytseva przegrywali już tylko 19:21. Sprawy w swoje ręce w polu serwisowym wziął Maxwell Holt (23:19) i chociaż gospodarze turnieju się nie poddawali, a błędy popełnili Amerykanie, to zepsuty serwis włoskiej kadry zaprzepaścił szanse na grę na przewagi.

Tym razem o oczko lepsi na początku było Włosi, ale potem znów na kilka oczek odskoczyli rywale, a blok Holta na swoim vis a vis zmusił trenera Gianlorenzo Blenginiego do poproszenia o czas (8:12). Niewiele to dało, bowiem jego podopieczni cały czas nie byli w stanie odrobić dzielącego ich od przeciwników dystansu (12:16). Chociaż Włochom zdarzały się dobre akcje, to inicjatywa nieprzerwanie leżała po amerykańskiej stronie siatki (23:16) i Torey Defalco skutecznym atakiem dał swojej ekipie prowadzenie 2:0 w całym meczu.

Po dwóch przegranych partiach Włosi wcale nie zamierzali się poddawać i prowadzili na pierwszym czasie technicznym 8:5. Gra toczyła się punkt za punkt, a to premiowało zespół Italli, który był w stanie utrzymać dystans nad ekipą z Ameryki Północnej (12:15). Dopiero kontra Maxwella Holta pozwoliła jej nawiązać kontakt punktowy (17:18) i w końcu blok sprawił, że na tablicy wyników zagościł remis po 22. W najważniejszym momencie znów dobrze zagrał Matthew Anderson, którego kontra dała USA piłkę meczową (24:23), ale o wyniku tej odsłony decydowała gra na przewagi. Wszystkie piłki na prawej flance kończył Zaytsev (26:26), ale w końcu i on się pomylił (27:28). W kolejnej akcji dobrą zagrywkę dołożył amerykański środkowy, a dzieła atakiem z przechodzącej piłki zakończył Matthew Anderson.

Włochy – USA 0:3
(23:25, 17:25, 27:29)

Składy zespołów:
Włochy: Zaytsev (12), Lanza (6), Anzani (5), Randazzo (4), Mazzone (2), Baranowicz (1), Colaci (libero) oraz Parodi (5), Giannelli i Rossini
USA: Anderson (19), Defalco (15), Holt (11), Smith (10), Ensing (7), Christenson (2), Shoji E. (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved