Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M: Francja nie pozostawiła Serbom złudzeń

LN M: Francja nie pozostawiła Serbom złudzeń

fot. Katarzyna Antczak

Serbowie aby awansować do półfinału Ligi Narodów, musieli wygrać za trzy punkty z gospodarzami Final Six. Francuzi bez większych problemów rozprawili się jednak z podopiecznymi Nikoli Grbicia i z pierwszego miejsca w grupie A awansowali do półfinału, w którym zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi.

Głównie mocne i kierunkowe uderzenia charakteryzowały poczynania obu ekip w pierwszych akcjach meczu. Do tego doszły co jakiś czas psute zagrywki. Obaj rozgrywający posyłali piłki do wszystkich swoich zawodników, a obie ekipy dopisywały punkt za punktem do swojego dorobku. Przy tym wszystkim na tablicy wyników najczęściej widniał remis. Kontra Aleksandara Atanasijevicia pozwoliła Serbom objąć dwupunktowe prowadzenie dopiero przy stanie 10:8. Szybko Rossard wyrównał asem serwisowym, a w kolejnej akcji Atanasiejvić pomylił się w ataku i to gospodarze byli na minimalnym prowadzeniu 12:11. Gra nadal toczyła się na styku. Co jakiś czas uderzali skutecznie środkowi, udanie spisywali się też zawodnicy na skrzydłach obu ekip. Robiło się coraz ciekawiej. Tym bardziej, że przy tak wyrównanej grze Kovacević uderzył w aut i trójkolorowi prowadzili już pewniej 18:15. To też podbudowało mocno ekipę miejscowych, która w kolejnych minutach zaczęła rozdawać karty na boisku. Świetny atak Ngapetha dał jej piąty punkt przewagi (22:17). Francuzi grali widowiskowo, a co najważniejsze skutecznie i po udanym uderzeniu z drugiej linii Rossarda mieli piłkę setową. Gospodarze nie przedłużali seta i za drugim razem zakończyli w nim zmagania.



Dzięki wygranej w partii premierowej Francuzom grało się łatwiej, a to przekładało się na skuteczność we wszystkich elementach. Serbowie mieli problem ze skończeniem ataków, skarceni blokiem oraz kontrą Le Goffa pozwolili rywalom wypracować dwupunktową nadwyżkę (5:3), która utrzymywała się w kolejnych akcjach. Serbowie próbowali odrobić straty, ale przy akcjach w bloku brakowało precyzji, a Ngapeth nadal szalał w ataku. Po jego kolejnym uderzeniu trener Grbić poprosił o czas, gdyż trójkolorowi prowadzili już 10:7. Serbowie swoich szans upatrywali w bloku i wreszcie udało im się zatrzymać Le Roux. W dodatku Ngapeth pomylił się w ataku i na tablicy wyników był remis 10:10. Gospodarze nadal jednak byli na fali, a po pojedynczym bloku Benjamina Toniuttiego na Kovaceviciu prowadzili 15:13. Po przerwie technicznej swoje z pola zagrywki dołożył Rossard i trener Serbów musiał wykorzystać swój drugi czas. Po nim raz kolejny Francuz punktował zagrywką i wynik był już bardzo korzystny dla francuskiej ekipy (19:14). Serbowie coraz wyraźniej odbijali się od ściany – po bloku na Atanasijeviciu trójkolorowi prowadzili już 23:16. Wygrana w tym secie była już więc tylko formalnością, zakończył go Ngapeth – asem serwisowym.

Trzeciego seta po serbskiej stronie rozpoczął zupełnie inny zespół, niż miało to miejsce na początku meczu. Zmiennicy starali się od pierwszych akcji i po skutecznym bloku na Boyerze wyszli na prowadzenie, a następnie szli łeb w łeb z rywalami, mimo że na pierwszej przerwie technicznej to oni minimalnie prowadzili. Po niej Le Goff punktował bezpośrednio serwisem, a przewaga trójkolorowych zaczęła rosnąć. Tym bardziej, że niedługo później za linią końcową stanął Ngapeth, po którego uderzeniach było 14:10. Na drugim czasie technicznym, na który drużyny zeszły po spektakularnej akcji Toniuttiego i Le Goffa, było już 16:11. W kolejnych akcjach Francuzi kontynuowali wyśmienitą grę w polu zagrywki. Swoją punktową cegiełkę, a nawet dwie w tym elemencie dołożył także Kevin Le Roux (19:11). Koncertowa gra gospodarzy trwała, a Serbowie starali się już tylko dotrzymywać im w miarę kroku do końca meczu. Podopieczni trenera Grbicia zdołali jeszcze zagrać kilka ciekawych akcji, ale w starciu z przeciwnikami nie mieli żadnych szans, by podnieść się w tym meczu. To francuska drużyna rządziła na boisku i zasłużenie triumfowała w całym spotkaniu.

Francja – Serbia 3:0
(25:19, 25:18, 25:17)

Składy zespołów:
Francja: Ngapeth (17), Rossard (13), Boyer (12), Le Goff (8), Le Roux (6), Toniutti (2) Grebennikov (libero) oraz Lyneel i Brizard
Serbia: Kovacević (10), Ivović (5) Atanasijević (4), Lisinac, Podrascanin (3), Jovović, Rosić (libero) oraz Katić (5), Krsmanović (2), Majstorović (ibero) i Luburić (4)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved