Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Cuiaba: Trzy punkty dla Rosjan, Niemcy postawili się Brazylii

LN M Cuiaba: Trzy punkty dla Rosjan, Niemcy postawili się Brazylii

fot. fivb-org

W drugim dniu turnieju w brazylijskiej Cuiabie Rosjanie nie dali większych szans reprezentacji Bułgarii, pewnie wygrywając w trzech setach. Dużo więcej emocji było w drugim sobotnim meczu, w którym gospodarze zmierzyli się  Niemcami. Podopieczni Andrei Gianiego dwukrotnie w tym spotkaniu obejmowali prowadzenie, ale Canarinhos za każdym razem doprowadzali do remisu. W tie-breaku minimalnie lepsi okazali się Brazylijczycy i to oni zapisali na swoim koncie zwycięstwo i kolejne dwa punkty.

Mecz z reprezentacją Rosji Bułgarzy rozpoczęli od prowadzenia 2:0, ale potem proste błędy sprawiły, że to Sborna odskoczyła rywalom i po bloku Wiktora Poletajewa i ataku Fedora Woronkowa miała na przerwie technicznej dwa punkty przewagi. Podopieczni trenera Silvano Prandiego nie zamierzali jednak odpuszczać i po asie serwisowym Martina Atanasowa doprowadzili do remisu 12:12. Na drugiej przerwie technicznej znów niewielką przewagę mieli Rosjanie, którzy zeszli z boiska prowadząc 16:14 po skutecznym bloku Igora Kobzara. Po chwili znów był jednak remis 17:17 i wówczas Bułgarzy stanęli. Sborna zdobyła trzy punkty z rzędu i w końcówce nie wypuściła już swojej szansy z rąk. Nie do zatrzymania był Wiktor Poletajew i to właśnie jego atak zakończył pierwszego seta wynikiem 25:20 dla Rosji.



W drugiej partii przy stanie 4:4 znów przypomnieli o sobie Fedor Woronkow i Wiktor Poletajew i zespół prowadzony przez Tuomasa Sammelvuo prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Bułgarzy popełniali w tej części meczu sporo prostych błędów, a ich rywale potrafili to wykorzystać. Na drugiej przerwie technicznej po ataku Igora Philippowa Rosjanie prowadzili już 16:11 i cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę. W końcówce atak Cwetana Sokołowa i błąd Woronkowa pozwolił drużynie bułgarskiej jeszcze zbliżyć się do przeciwnika na trzy punkty (20:23), ale po chwili zepsuty serwis Sokołowa i skuteczny blok Fedora Woronkowa dały Sbornej wygraną w drugim secie.

Trzecią partię lepiej rozpoczęli Bułgarzy. Świetnie w bloku spisywał się Swietosław Gocew i to zespół trenera Prandiego prowadził 8:6 na przerwie technicznej. Po powrocie na boisko Bułgarzy zdobyli kolejne dwa punkty i był to sygnał dla zespołu rosyjskiego do odrabiania strat. Do pracy ostro wzięli się Wiktor Poletajew i Ilias Kurkajew i Sborna doprowadziła do remisu 15:15, a po autowym ataku Cwetana Sokołowa zeszła na drugą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem. Po przerwie zagrywkę męczył rywali Poletajew i Rosjanie zdobyli kolejnych pięć punktów z rzędu (21:15), rozstrzygając już losy tego seta. Sborna piłkę meczową miała przy stanie 24:19 po ataku Igora Philippowa, potem jeszcze skutecznie zaatakował Sokołow i dołożył do tego asa serwisowego, jednak kolejną zagrywkę już zepsuł i Rosja pewnie wygrała całe spotkanie 3:0.

Bułgaria – Rosja 0:3
(20:25, 20:25, 21:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Sokołow (15), Atanasow (7), Gocew (7), Penczew R. (4), Seganow (3), Georgiew, Iwanow W. (libero) oraz Szekerdżijew, Todorow (1), Stanow i Iwanow M.
Rosja: Poletajew (20), Woronkow (8), Philippow (7), Podleśnych (6), Kurkajew (6), Kobzar (3), Gułubiew (libero) oraz Semyszew


Spotkanie Brazylii z Niemcami było wyjątkowo zaciętym widowiskiem, chociaż podopieczni trenera Gianiego mogą mówić o niewykorzystanych szansach, bowiem to Niemcy prowadzili już 2:1 w spotkaniu. Zmagania dość nerwowo, bo od błędu, rozpoczęli Canarinhos. Potknięcie Douglasa szybko naprawił Leal, rozpoczynając serię swojego zespołu. Przy nerwowym początku Niemców, kolejne błędy popełniali Fromm z Hirschem. Brazylijczycy również nie byli bezbłędni, chociaż ich potknięcia to głównie efekt ryzyka podejmowanego w polu serwisowym. Niemcy dość szybko doprowadzili do wyrównania, za wcześniejsze potknięcia zrehabilitował się Hirsch, popisując się asem serwisowym. Przy wymianie sił w ataku na zagrania Leala odpowiadali Hirsch z Frommem i gra nieco się wyrównała. W kluczowej fazie partii nawet lider Canarinhos nie ustrzegł się błędów własnych, autowe zagrania Leala czy błąd Brazylijczyków przy dotknięciu siatki pewnie wykorzystali Niemcy, kropkę nad „i” skutecznym atakiem postawił Simon Hirsch (20:25).

Wyciągając wnioski z porażki kolejną partię Brazylijczycy rozpoczęli pewniej, spora w tym zasługa celności serwisu Isaca (2:1). W ataku do poziomu efektywności z początku spotkania wrócił Leal. Podopieczni Andrei Gianiego mieli natomiast problemy z wyprowadzeniem kończącego ataku w pierwszej akcji, również skuteczność w kontrach sprzyjała Canarinhos i przewaga systematycznie wzrastała. Niemoc swojego zespołu przerwał dopiero Ruben Schott, jednak wciąż kilka oczek zaliczki sprzyjało Lealowi i jego kolegom. Ta partia nie należała do najładniejszych, siatkarze obu ekip dość często mylili się w elemencie zagrywki, przewaga wypracowana przez Brazylię w początkowej fazie seta utrzymała się. W końcówce partii skutecznymi atakami popisali się Alan Souza i Douglas (25:18). Zmienność sytuacji jak w kalejdoskopie potwierdziła się w kolejnej partii spotkania, w której po celnych atakach Fromma to Niemcy przejęli kontrolę nad rywalizacją. Początkowo opór rywalom stawiał Leal i do pierwszej przerwy technicznej trwała wymiana sił w ataku. Następnie w szeregi Canarinhos wkradły się błędy techniczne, zagrania w siatkę i to zespół trenera Gianiego miał więcej powodów do optymizmu. W tej partii nieco lepiej prezentował się Fromm, nie zawodził Ruben Schott i to Niemcy wygrali 25:21.

Od prowadzenia 6:0 kolejną partię rozpoczęli Brazylijczycy. Wykorzystując perfekcyjne przyjęcie swoich kolegów Bruno rozrzucał blok rywali. W ataku brylowali Leal z Mauricio. Dopiero zepsuta zagrywka przerwała serię Canarinhos. Simon Hisrch odpowiedział rywalom równie skutecznym serwisem. Niemcy grali jednak zrywami, nie utrzymując tego rytmu gry do końca. W konfrontacji z zagrywkami Mauricio czy Lukasa przyjmujący reprezentacji Niemiec byli bezradni. W końcówce seta do swoich kolegów dołączyli Leal i Lucarelli i to właśnie punkty zdobywane bezpośrednio w polu serwisowym zrobiły różnicę w tej partii (25:17). I tak triumfatora musiał wyłonić tie-break. Początki decydującej partii to ataki Alana przeplatane zagraniami Fromma czy Brehme. Po raz kolejny lepiej zareagowali Brazylijczycy, jeszcze przed zmianą stron boiska wychodząc na prowadzenie. W najważniejszym momencie nie mylił się Leal, spotkanie zakończył Lukas (15:13).

Brazylia – Niemcy 3:2
(20:25, 25:18, 21:25, 25:17, 15:13)

Składy zespołów:
Brazylia: Leal (16), Mauricio Souza (8), Douglas (7), Isac (5), Bruno (1), Wallace Thales (libero) oraz Maique (libero), Alan (17), Lucas (6), Lucarelli (6), Fernando (2), Flavio (1) i Mauricio Borges
Niemcy: Hirsch (19), Schott (15), Baxpöhler (11), Fromm (9), Brehme (5), Zimmermann, Zenger (libero) oraz Reichert (1), Sossenheimer i Weber

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved