Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Cannes: Zacięty mecz dla Argentyny, Amerykanie lepsi od Francji

LN M Cannes: Zacięty mecz dla Argentyny, Amerykanie lepsi od Francji

fot. fivb-org

W ostatnim dniu turnieju Ligi Narodów w Cannes zacięty mecz rozegrali siatkarze Argentyny i Niemiec. Górą po tie-breaku byli podopieczni trenera Marcelo Mendeza i to oni zgarnęli dwa punkty, zapisując na swoim koncie czwarte zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. W ostatnim meczu turnieju nie brakowało emocji, ale po czterech zaciętych setach lepsi od gospodarzy okazali się siatkarze USA. 

Przed meczem z reprezentacją Niemiec to Argentyńczycy byli wyżej sklasyfikowani w tabeli Ligi Narodów. Początek meczu należał do Albicelestes, głównie z powodu prostych błędów popełnianych przez rywali (8:6). Niemcy nie zamierzali się jednak poddawać, doprowadzili do remisu i nawet na chwilę wyszli na prowadzenie, jednak dwa skuteczne ataki Cristiana Poglajena sprawiły, że to Argentyna prowadziła na drugiej przerwie technicznej 16:15. Od stanu 17:17 dał się we znaki rywalom Augustin Loser i Albicelestes odskoczyli na trzy punkty, a w końcówce już nie oddali tej przewagi. Seta wynikiem 25:19 dla siatkarzy z Ameryki Południowej zakończył atak Bruno Limy.



W drugim secie od samego początku trwała walka punkt za punkt i to Niemcy prowadzili jednym punktem na przerwie technicznej. Żadna z drużyn nie potrafiły sobie wypracować większej przewagi, a emocji było coraz więcej. Po błędzie serwisowym Poglajena Niemcy prowadzili 16:15, ale tylko przez chwilę. Przy stanie 22:21 dla Niemców skutecznie zaatakował Christian Fromm, a po chwili blok Noaha Baxpöhlera dał podopiecznym trenera Andrei Gianiego piłkę setową. Argentyńczycy zdobyli jeszcze dwa punkty, jednak po kolejnym ataku Fromma musieli skapitulować i w meczu był już remis 1:1. Na początku trzeciego seta odważnie poczynał sobie Anton Brehme, a Niemcy po błędzie dotknięcia siatki po stronie rywali znów mieli punkt przewagi na przerwie technicznej. Ataki Bruno Limy sprawiły, że na prowadzenie wyszli Albicelestes, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu. Niemcy prowadzili 16:15, a od remisu 17:17 znów odskoczyli rywalom, zdobywając trzy punkty z rzędu. Po atakach Moritza Reicherta i Noaha Baxpöhlera Europejczycy mieli piłkę setową przy stanie 24:20, ale w ostatnich piłkach przypomnieli o sobie Bruno Lima i Ezequiel Palacios (24:23). Po chwili jednak serwis zepsuł Cristian Poglajen i Niemcy wyszli na prowadzenie 2:1.

Podrażnienie Albicelestes kolejnego seta rozpoczęli od prowadzenia 5:1, a po ataku Pablo Crera mieli trzy punkty przewagi na przerwie technicznej. Przewaga siatkarzy z Argentyny cały czas rosła, Niemcy mocno spuścili z tonu i na drugiej przerwie technicznej przegrywali już 10:16. Przy stanie 21:15 podopieczni trenera Gianiego zerwali się jednak do walki i wykorzystując błędy rywali zdobyli siedem punktów z rzędu wychodząc na prowadzenie 22:21. Potem skutecznie zaatakował Bruno Lima, pomylił się Reichert i gdy dobrym blokiem popisał się Luciano De Cecco Argentyna miała piłkę setową. Zepsuł zagrywkę jeszcze Lima, ale po chwili Christian Fromm pomylił się w ataku i Albicelestes doprowadzili do tie-breaka. W decydującej partii od samego początku ciężar ataku w zespole argentyńskim wziął na siebie Bruno Lima (3:1). Podopieczni trenera Mendeza dwupunktową przewagę utrzymali do zmiany stron boiska (8:6), a potem jeszcze ją powiększyli dzięki skuteczności Cristiana Poglajena i Federico Pereyry (12:8). W końcówce z bardzo dobrej strony pokazał się Pablo Crer i Argentyna wygrała 15:10, zapisując na swoim koncie czwartą wygrana w Lidze Narodów.

Argentyna – Niemcy 3:2
(25:19, 23:25, 23:25, 25:23, 15:10)

Składy zespołów:
Argentyna: Lima (27), Palacios (19), Poglajen (9), Crer (8), Loser (2), De Cecco (1), Danani (libero) oraz Pereyra (3), Sole (3), Ramos (2), Uriarte, Conte i Mendez
Niemcy: Fromm (19), Schott (19), Brehme (10), Baxpöhler (10), Zimmermann (1), Malescha (1), Zenger (libero) oraz Reichert (9), Sossenheimer (2) i Hirsch


Francuzi przed meczem z USA mieli dwie wygrane w Lidze Narodów więcej od rywali. Początek meczu był bardzo wyrównany, jednak to gospodarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną z jednym punktem przewagi. Po powrocie na boisko obraz gry nie uległ zmianie, raz jeden raz drugi zespół wychodził na minimalne prowadzenie, ale nikt nie mógł odskoczyć od rywala. Po zepsutym serwisie Kevina Tillie na drugiej przerwie technicznej to Amerykanie prowadzili 16:15, ale w końcówce to Trójkolorowi zyskali przewagę. Skuteczni na siatce byli Stephen Boyer i Kevin Le Roux i gospodarze wygrali pierwszego seta 25:23.

Francuzi mieli przewagę również na początku drugiej partii, kiedy po ataku Thibaulta Rossarda zeszli na przerwę techniczną z prowadzeniem 8:6. Amerykanie odrobili straty gdy okazało się, że nie do przejścia dla atakujących gospodarzy jest blok Davida Smitha i było 12:11 dla USA. Podopieczni Johna Sperawa na drugiej przerwie technicznej mieli już trzy punkty przewagi, a po serii pięciu punktów z rzędu i asie serwisowym Maxwella Holta prowadzili już 22:15. W końcówce Francuzi odrobili część strat, ale było już za późno. Atak Garretta Muagututia pozwolił Amerykanom na wygraną 25:22 i wyrównanie stanu meczu.

W secie trzecim po dwóch skutecznych akcjach w bloku Nicolasa Le Goffa gospodarze prowadzili 5:2, ale na przerwę techniczną zeszli mając już tylko jeden punkt przewagi. Błędy gospodarzy spowodowały, że zespół USA wyszedł na prowadzenie 11:8, a na drugiej przerwie technicznej Amerykanie mieli wciąż dwa punkty przewagi. As serwisowy Kevina Tillie pozwolił Trójkolorowym odrobić straty i doprowadzić do remisu 18:18, a w końcówce gospodarze uzyskali niewielką przewagę. Rywal doprowadzili jednak do końcówki na przewagi, a w niej zachowali więcej zimnej krwi broniąc kilka piłek setowych. Ostatecznie po atakach Maxwella Holta i Taylora Sandera pokonali gospodarzy 28:26 i objęli prowadzenie w meczu.

Zespół prowadzony przez trenera Laurenta Tillie znów miał przewagę na początku czwartego seta i prowadził do przerwy 8:6. Amerykanie odrobili stratę, doprowadzili do remisu 13:13, ale gdy pomylił się w ataku Benjamin Patch oba zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:15 dla Francji. Do stanu 22:22 znów trwała zacięta walka punkt za punkt, jednak gospodarze po świetnych atakach Kevina Tillie mieli piłkę setową. Po chwili cieszyli się już z wygranego seta, ale challenge wykazał, że Jean Patry przy ataku przekroczył linię trzeciego metra. Gdy swój atak skończył Taylor Sander to Amerykanie mieli piłkę meczową przy stanie 26:25, jednak Kevin Tillie jeszcze uratował gospodarzy. Potem raz jeszcze poprawił Sander, a po chwili as serwisowy Maxwella Holta dał wygraną ekipie USA 28:26 i trzy punkty w tym zaciętym meczu.

Francja – USA 1:3 
(25:23, 22:25, 26:28, 25:27)

Składy zespołów:
Francja: Tillie (16), Boyer (14), Le Roux (6), Chinenyeze (6), Rossard (4), Briard (1), Grebennikov (libero) oraz Patry (6), Lyneel (2), Toniutti (2), Ngapeth (11) i Le Goff (7)
USA: Sander (16), Muagututia (14), Smith (13), Holt (11), Patch (10), Christenson (3), Shoji E. (libero) oraz Ensing (6) i Defalco

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved