Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > LN M: Biało-czerwoni pewni awansu do turnieju finałowego

LN M: Biało-czerwoni pewni awansu do turnieju finałowego

fot. Katarzyna Antczak

W ostatnim spotkaniu ostatniego turnieju w Melbourne reprezentacja Polski zagwarantowała sobie awans do turnieju finałowego Siatkarskiej Ligi Narodów we francuskim Lille. W konfrontacji z gospodarzami Polacy nie pozwolili sobie na utratę choćby seta, w dobrym stylu uzupełniając stawkę czołowej szóstki.

W mecz lepiej weszli biało-czerwoni, obejmując po atakach Mateusza Bieńka prowadzenie 4:1, Australijczycy zdołali zbliżyć się na jeden punkt przy zagrywce Paula Carrolla. Zadziałał jednak polski blok i różnica znów wynosiła trzy oczka (6:3). Mimo iż Australia znów starała się doprowadzić do remisu, po ataku Aleksandra Śliwki na przerwie technicznej podopieczni Vitala Heynena utrzymali trzypunktowy zapas. Po niej prowadzenie naszej drużyny wzrosło dzięki dobrej grze blokiem. Tym samym odpowiedzieli jednak rywale, zatrzymując Śliwkę, ale przy stanie 7:11 po udanym ataku przyjmującego ZAKSY o przerwę zdecydował się poprosić Mark Lebedew. Pozwoliło to jego podopiecznym po m.in. ataku Carrolla i dobrej zagrywce zbliżyć się po powrocie na boisko na dwa oczka. Jak się okazało, tylko na chwilę, błędy własne Australijczyków i atak Bartosza Bednorza dały Polakom przewagę 15:9. Po przerwie technicznej ataki Carrolla i O’dei pozwoliły gospodarzom turnieju znów nieco zniwelować straty, na boisku za Bartosza Bednorza pojawił się Artur Szalpuk i od razu popisał się skutecznym zbiciem. Polacy kontrolowali boiskowe wydarzenia i po ataku Bieńka i asie serwisowym Łukasza Kaczmarka było już 19:12. Polacy przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, ataki Łukasza Kaczmarka i as Mateusza Bieńka dały im już piłki setowe (24:15). Ostatnią piłkę w tym secie skończył Jakub Kochanowski.



As serwisowy Łukasza Kaczmarka pozwolił Polakom przeważać w drugim secie 4:2, a wkrótce różnica była już trzypunktowa. Blok na Carrollu i atak Szalpuka dały biało-czerwonym prowadzenie 10:7. Australijczycy byli dość skuteczni w ataku, co uniemożliwiło biało-czerwonym powiększenie prowadzenia, które po ataku Szalpuka w aut nawet stopniało do jednego oczka (12:11). Trener Heynen dokonał klasycznej podwójnej zmiany, wprowadzając Marcina Janusza i Bartosza Kurka w miejsce Łukasza Kaczmarka i Grzegorza Łomacza. Doświadczony atakujący spisywał się bardzo dobrze, kończąc swoje ataki, ale to po ataku Aleksandra Śliwki było 16:14 dla Polski i druga przerwa techniczna. Biało-czerwoni przez chwilę jeszcze utrzymywali to jedno-, to dwupunktowe prowadzenie, ale Australia nie odpuszczała. Punktowali Staples, Sanderson czy Carroll i na tablicy pojawił się remis 17:17. Po bloku na Kurku, kiedy to podopieczni Marka Lebedewa wyszli na jednopunktowe prowadzenie, o czas poprosił Vital Heynen. Nasza reprezentacja straciła skuteczność ataku, a po stronie Australii Arash Dosanjh dobrze spisywał się na rozegraniu. Jego koledzy kończyli praktycznie każdą otrzymaną od niego piłkę. Na boisko wrócili Kaczmarek i Łomacz, ale po ataku O’dei to Australia miała piłkę setową. Doszło jednak do gry na przewagi, w niej po udanym bloku na Carrollu i ataku Szalpuka lepsi okazali się Polacy i tym samym wywalczyli awans do turnieju finałowego.

W trzecim secie Aleksandra Śliwkę zastąpił Bartosz Kwolek, a Mateusza Bieńka – Bartłomiej Lemański. As serwisowy Artura Szalpuka i błąd w ataku Carrolla dały biało-czerwonym wynik 5:3, co zmusiło Marka Lebedewa do wzięcia czasu. Rywale starali się wyrównać, ale blokiem dobrze zagrał Jakub Kochanowski, a po ataku tego gracza było 8:6 i pierwsza przerwa techniczna. Australijczycy przy zagrywce Staplesa wyszli na dwupunktowe prowadzenie, skuteczny w ataku był chociażby Paul Carroll. O czas przy stanie 8:10 poprosił Vital Heynen. Biało-czerwoni natychmiast wyrównali po ataku Szalpuka. Przeciwnicy jednak znów odskoczyli po skutecznym zbiciu Carrolla, a kolejny atak tego siatkarza sprowadził obie drużyny na przerwę techniczną przy stanie 16:14. Skuteczne ataki Łukasza Kaczmarka, dobra gra w obronie Kwolka dały Polakom remis 16:16, a po chwili błąd rywali wyprowadził naszą drużynę na jednopunktowe prowadzenie. Kiedy zafunkcjonował blok, w którym to brylował Bartosz Kurek, różnica wzrosła do trzech oczek (21:18). O czas poprosił Mark Lebedew, po którym jego podopieczni blokując Kwolka, zbliżyli się na jeden punkt, a po kiwce w antenkę Kurka był remis 23:23. Na boisko wrócili Kaczmarek i Łomacz, a po ataku tego pierwszego była już piłka meczowa dla Polski, a po chwili spotkanie zakończył autowy atak Carrolla.

Australia – Polska 0:3
(16:25, 24:26, 23:25)

Składy zespołów:
Australia: Carroll (15), O’dea (8), Staples (6), Mote (5), Dosanjh (4), Douglas-Powell, Perry (libero) oraz Sanderson (7), Walker i Hone
Polska: Bieniek (11), Kaczmarek (9), Kochanowski (8), Śliwka (4), Bednorz (4), Łomacz (2), Zatorski (libero) oraz Szalpuk (5), Kurek (4), Lemański (4), Kwolek (1) i Janusz

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved