Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M: Australijczycy poskromili Niemców, Amerykanie lepsi od Kanady

LN M: Australijczycy poskromili Niemców, Amerykanie lepsi od Kanady

fot. FIVB

W Ottawie swój pierwszy mecz przegrali siatkarze z Niemiec. W ostatnim dniu kanadyjskiego turnieju Ligi Narodów reprezentacja Niemiec nie dała rady Australijczykom, ulegając ekipie z Antypodów w tie-breaku. W drugim spotkaniu gospodarze – Kanadyjczycy, zagrali ze Stanami Zjednoczonymi. Drużyna prowadzona przez Stephane’a Antigę nie była w stanie sprostać ekipie USA, przegrywając spotkanie 1:3. 

Set premierowy pierwszego niedzielnego meczu turnieju w Kanadzie układał się po myśli reprezentacji Australii, w której pierwsze skrzypce grali Jordan Richards i Thomas Hodges. Niemcy nie odstawali od rywali, ale co jakiś czas w ich szeregach dawały o sobie znać nieskończone akcje. Wszystko zmieniło się w kolejnych dwóch setach, w których europejska drużyna wstrzeliła się zagrywką. To ułożyło grę w obu partiach. Tym razem to podopieczni Marka Lebediewa nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Asy serwisowe Moritza Reicherta, który pojawił się na boisku w trakcie pierwszej odsłony, oraz Jana Zimmermanna mocno dały się we znaki australijskim przyjmującym. Niemcy nie oddali inicjatywy nawet na moment i po trzech setach prowadzili w meczu 2:1.



Czwarta partia to była wojna nerwów, w której lepiej poradzili sobie gracze z Australii. Gdy złapali wiatr w żagle, nie wypuścili swojej szansy z rąk. Skutecznymi kontrami podwyższając przewagę. Pomagali im także sami Niemcy, których skuteczność ataku trochę spadła. W secie decydującym Australijczycy bardzo szybko wypracowali sobie cztery punkty przewagi, którą następnie utrzymywali. Niemcy nie potrafili nic zrobić, a sami popełniali sporo błędów (6:2, 7:3). Strony boiska drużyny zmieniały już przy pięciu punktach nadwyżki australijskiej ekipy (8:3). Niemcy nadal zdobywali sporo punktów, jednak również je tracili. Nie zdołali odrobić strat, a rywale spokojnie dograli seta i mecz do końca, kończąc go wygraną.

Australia – Niemcy 3:2
(25:22, 18:25, 17:25, 25:18, 15:11)

Składy zespołów:
Australia: Richards (17), Graham (9), Smith (9), Carroll (6), O’dea (5), Peacock, Perry (libero) oraz Staples, Sanderson (2), Hodges (10), Dosanjh (1) i Mote
Niemcy: Fromm (21), Günthör (13), Schott (8), Böhme (8), Zimmermann (4), Hirsch (2), Zenger (libero) oraz Reichert (15), Sossenheimer (4) i Karlirzek


W drugim spotkaniu Kanada – USA obie drużyny nie przeszły szybko do ataku. Praktycznie przez całego pierwszego seta trwała wyrównana walka, a żadna z ekip nie narzuciła jakoś wyraźnie swojego stylu gry. Zarówno podopieczni Stephane’a Antigi, jak i zespół amerykański mieli swoje mniejsze problemy – w ataku popełnili kilka błędów, ale to kanadyjscy siatkarze skończyli więcej piłek, triumfując w partii otwarcia.

Od drugiego seta w ekipie ze Stanów Zjednoczonych rozwinął skrzydła Benjamin Patch, który był zdecydowanie tym zawodnikiem, który pociągnął grę Amerykanów. Drużyna z USA zaczęła stawiać na coraz silniejszą zagrywkę, co zaczęło przynosić efekty. W bloku dzięki temu łatwiej grało się Maxwellowi Holtowi, swoje punkty dołożył w tym elemencie także Matthew Anderson. Mimo sporych problemów z przyjęciem Kanadyjczycy starali się utrzymywać swój poziom gry, co im się udawało. Rywale zdobywali momentami serię punktów, przy dobrych zagrywkach, a w kolejnych akcjach gra mocno się wyrównywała. Wszystko działo się jednak przy znacznym prowadzeniu amerykańskich siatkarzy, którzy wygrali trzy kolejne partie dość gładko. Zwłaszcza w drugim secie drużyna z USA zanotowała świetny występ. W tej części meczu Kanadyjczycy nie mieli za wiele do powiedzenia.

W ogólnych statystykach meczowych Amerykanie byli zdecydowanie lepsi od przeciwników. Na ich korzyść przemawia każdy element – od ataku, w którym byli skuteczniejsi i zdobyli o 10 punktów więcej, po blok, w którym przodowali bardzo wyraźnie (14:3) i zagrywkę (6:3). Kanadyjczycy nie przysporzyli rywalom wielu problemów swoimi serwisami, co pozwoliło grać zespołowi ze Stanów Zjednoczonych ich siatkówkę. Obie drużyny całkiem nieźle spisywały się w obronie, notując dobrą skuteczność w atakach z kontry.

Po dziewięciu rozegranych spotkaniach reprezentacja USA z dwudziestoma punktami zajmuje czwarte miejsce w tabeli Siatkarskiej Ligi Narodów. Kanadyjczycy z piętnastoma punktami są na ósmym miejscu.

 Kanada – USA 1:3
(25:23, 13:25, 19:25, 20:25)

Składy zespołów:
Kanada: Maar (14), Vigrass (7), Derocco (6), Van Berkel (5), Gunter (5), Sanders (3), Bann (libero) oraz Schmitt (1), Hoag (6), Blankenau (1), Barnes (1), Szwarc i Duquette
USA: Patch (18), Anderson (15), Holt (15), Smith (10), Russell (8), Christenson (2), Shoji (libero) oraz Defalco (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved