Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN M Ardabil: Australia bez straty seta z Portugalią a Francja z Iranem

LN M Ardabil: Australia bez straty seta z Portugalią a Francja z Iranem

fot. Klaudia Piwowarczyk

W pierwszym spotkaniu ostatniego dnia turnieju w irańskim Ardabil reprezentacja Australii pokonała wprawdzie Portugalię 3:0, ale nie oznacza to iż było to jednostronne widowisko. W każdym z setów trwała zacięta walka, a w trzeciej odsłonie gra toczyła się na przewagi. W drugim meczu dnia w ciekawie zapowiadającym się meczu zagrali Iran z Francją. Po słabym widowisku w trzech setach wygrali Francuzi.

W mecz lepiej weszła ekipa trenera Marka Lebedewa. Po ataku Lincolna Williamsa prowadziła 4:2.  Przewagę utrzymała ona na przerwie technicznej po zbiciu Luke’a Smitha. Potem jednak rywale za sprawą bloku wyrównali. Dobra postawa, Alexandre Ferreiry pozwoliła prowadzić Portugalii kilka chwil później 12:10. Beau Graham zagrywką doprowadził wprawdzie natychmiast do remisu, ale na drugiej przerwie technicznej Portugalia odbudowała prowadzenie. Kiedy jednak w aut uderzył Marco Ferreira na tablicy ponownie był remis (16:16). Za sprawą kolejnych dobrych akcji ofensywnych Lincolna Williamsa i Beau Grahama i bloku, to Australia wyszła na prowadzenie 21:18. Portugalia za sprawą zagrywki Alexandre Ferreiry zbliżyła się na jedno oczko, ale to rywale cały czas byli minimalnie z przodu i po ataku Lincolna Williamsa objęli prowadzenie 1:0.



Ataki Filipa Cveticanina i Alexandre Ferreiry dały Portugalii prowadzenie 2:0 w drugim secie. Po błędzie Marco Ferreiry na tablicy pojawił się remis. Dobra postawa Alexandre Ferreiry pozwoliła Portugalczykom ponownie przeważać dwoma oczkami. W ataku dobrze radził sobie też Filip Cveticanin i na przerwie technicznej dwupunktowa różnica na korzyść Portugalii się utrzymała. Po niej siatkarz ten dołożył punktowy blok powiększając przewagę, ale jak się okazało tylko na chwilę. W ustawieniu z Samuelem Walkerem na zagrywce podopieczni Marka Lebedewa wyrównali. Portugalia znów podkręciła tempo, blokiem punktował Alexandre Ferreira i zrobiło się 14:10. Sprawy w swoje ręce wziął Lincoln Williams posyłając trzy asy serwisowe i po raz kolejny w tym secie był remis. Postawa atakującego dodała skrzydeł Australii i kiedy udanie atakował Samuel Walker, było już 18:16. Williams nie zwalniał tempa, a dodatkowo asa serwisowego dołożył Arshdeep Dosanjh i zrobiło się 21:17. Takiej przewagi podopieczni Marka Lebedewa mimo wysiłków po drugiej stronie siatki Alexandre Ferreiry nie roztrwonili. Set zakończyła zepsuta zagrywka Portugalii.

Po autowym ataku Marco Ferreiry było 2:0 dla Australii w secie drugim. Siatkarz ten szybko jednak się zrehabilitował i po jego udanych akcjach pojawił się remis. Błędy Portugalii i as serwisowy Luke Smitha pozwoliły Australijczykom odskoczyć (8:6). Po przerwie technicznej różnica dwóch punktów na korzyść Australii się utrzymywała. Tak było do momentu, kiedy Tavares Rodrigues blokiem wyrównał na 14:14. As serwisowy Samuela Walkera pozwolił jednak Australijczykom odbudować przewagę, a wkrótce było już 19:16. Portugalczycy starali się odrabiać straty, ale Trent O’dea udanym atakiem dał swojej drużynie piłki meczowe (24:21). Do remisu udało im się doprowadzić za sprawą dobrej gry blokiem i zagrywką, zza linii dziewiątego metra dobrze pracował Alexandre Ferreira. Obie ekipy psuły sporo zagrywek, ale to as serwisowy Luke’a Smitha zakończył pojedynek.

Portugalia –  Australia 0:3
(23:25, 22:25, 25:27)

Składy zespołów:
Portugalia: Ferreira M.  (15), Ferreira A. (14), Cveticanin (8), Martins P.  (6), Da Silva (4), Tavares Rodrigues (2), Pereira (libero) oraz Violas, Sequeira, Martins L. (3), Cunha  (3)
Australia: Williams (21), Graham (9), Smith (9), Walker (7), Dosanjh (6), O’dea (6), Perry (libero)


Udane ataki Irańczyków pozwoliły im lepiej rozpocząć spotkanie (2:0), ale kiedy w bloku i ataku swoje pięć groszy dołożył Stephen Boyer, a Seyed Mousavi zaatakował w aut, to Francja miała punkt przewagi. Na przerwie technicznej w dużej mierze dzięki błędom rywali Les Bleus mieli dwa oczka zapasu. Po niej wciąż tempa nie zwalniał Boyer, a Persowie popełniali kolejne błędy, działał także blok (13:9). Francuzi kontrolowali boiskowe wydarzenia, zagrywką punktowali Le Roux i Boyer (16:10). Kiedy po bloku Kevina Le Roux tablica pokazała wynik 20:13, o czas poprosił Igor Kolaković. Nic to jednak nie dało, w ekipie irańskiej nie funkcjonowała zagrywka, a kiedy Chinenyeze popisał się blokiem było już 23:15. Ten sam zawodnik atakiem dał swojej ekipie piłki setowe. Manavinezhad zapunktował jeszcze zagrywką, ale potwierdzony przez challenge autowy atak Seyeda Mousaviego zakończył set.

W drugim secie Trójkolorowi nie zwalniali tempa (2:0), a po asie serwisowym Le Roux było już 5:2. Persowie poderwali się jednak do walki, skuteczny był Fahrad Ghaemi, w ataku mylił się Clevenot i na tablicy był remis. Na przerwie technicznej podopieczni trenera Laurenta Tillie mieli za sprawą bloku dwa oczka przewagi. Po niej Iran znów doprowadził do wyrównania, dobrze dysponowany był Porya Yali, punktował także Manavinezhad. Wynik oscylował wokół remisu (14:14). Znakomite akcje w ofensywie Clevenota i Chinenyeze oraz as serwisowy Stephena Boyera dały Les Bleus dwupunktową zaliczkę na przerwie technicznej. Po ataku Rossarda różnica ta wzrosła do trzech punktów. Iran jednak wyrównał na 20:20. Dobra dyspozycja w ofensywie Trevora Clevenota spowodowała, że trójkolorowi przeważali 23:21. To właśnie ten przyjmujący był liderem swojej ekipy w końcówce (24:22). W ważnym momencie popełnił jednak błąd w ataku (24:24), ale szybko się zrehabilitował kończąc seta asem serwisowym.

W trzeciej partii wynik początkowo oscylował wokół remisu. Dobra gra w ataku Chinenyeze pozwoliła Francuzom przeważać po chwili dwoma punktami. Błędy Francuzów pozwoliły Irańczykom wyrównać, a  nawet prowadzić 10:9. Les Bleus do walki próbował poderwać Trevor Clevenot, ale to Chinenyeze dał Francji dwa oczka zapasu. Jakość widowiska obniżały liczne błędy obu ekip. Kiedy blokiem popisał się Kevin Le Roux, było już 17:14, Persowie dalej popełniali mnóstwo błędów serwisowych, a Le Roux dołożył zagrywkę (20:16). Błędy  serwisowe mnożyły się po obu stronach, ale to Francja była na prowadzeniu. Ali Shafiei nieco zredukował różnicę posyłając asa serwisowego. Ostatecznie nie odrobili strat, a po błędzie zagrywki oraz nieudanym ataku zeszli z boiska pokonani.

Iran  – Francja 0:3
(18:25, 24:26, 21:25)

Składy zespołów:
Iran: Manavinezhad (10), Yali (8), Ghaemi (7), Seyed (3), Mojarad (3), Marouf, Hazratpourtalatappeh (libero) oraz Gholami, Karimisouchelmaei (1), Shafiei (2)
Francja: Clevenot (15), Boyer (11), Chinenyeze (9), Rossard T. (8), Le Roux (7), Toniutti, Rossard N. (libero) oraz Corre

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved