Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K: Wygrane Brazylii i reprezentacji Włoch

LN K: Wygrane Brazylii i reprezentacji Włoch

fot. FIVB

We Włoszech rozpoczął się we wtorek jeden z ostatnich turniejów Siatkarskiej Ligi Narodów kobiet. W Pierwszym meczu Brazylijki pokonały 3:1 reprezentację Belgii i są już pewne gry w turnieju finałowym. Gospodynie bez problemów w trzech setach rozprawiły się z Tajlandią i wciąż liczą się w walce o Final Six, zajmując w tabeli 6. miejsce i mając pięć punktów straty do Turcji.

Od początku pierwszego meczu inicjatywę przejęły Brazylijki, które po punktowych zagrywkach Amandy Fransisco i zbiciu Gabi Bragi Guimaraes odskoczyły od rywalek na cztery oczka. W kolejnych minutach Belgijki miały problemy z przyjęciem, popełniały sporo błędów, były też blokowane, przez co przegrywały już 6:16. Pojedyncze udane zagrania Britt Herbots czy Nathalie Lemmens nie były w stanie poderwać Europejek do walki. Siatkarki z Ameryki Południowej spokojnie kontrolowały boiskowe wydarzenia. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Tandara Caixeta, a faworytki triumfowały 25:15. W drugiej partii Belgijki próbowały dotrzymać kroku rywalkom, ale było tak tylko do stanu po 5. Udane zagrania Anny Beatriz Corei oraz Gabi sprawiły, że warunki gry zaczęły dyktować Brazylijki. Europejkom brakowało skuteczności w ataku, a sama Herbots niewiele mogła wskórać. Przy zagrywce Gabi canarinhos zyskały bezpieczną przewagę. Później punktowały jeszcze blokiem, a w ataku brylowała Tandara. W końcówce Belgijki niewiele miały do powiedzenia. Przypomniała o sobie Fernanda, a as serwisowy zakończył nierówną walkę (25:14).



Trzecią odsłonę od prowadzenia zaczęły Brazylijki, ale udane zagrywki Karoliny Goliat pozwoliły Belgijkom wrócić do gry. Na pierwszym czasie technicznym przegrywały tylko 7:8. Po nim dopiero zbicia Amandy i Rosamarii Montibeler sprawiły, że inicjatywę na boisku zaczęły przejmować faworytki. Ale w środkowej fazie seta zupełnie stanęły. Ich błędy pozwoliły Europejkom nie tylko wrócić do gry, ale też wyjść na dwupunktowe prowadzenie. W końcówce swoje robiła Herbots, a brazylijskie zmienniczki kompletnie się pogubiły. Ich błędne zbicie dało wygraną Belgijkom 25:21. W czwartym secie Brazylijki nie potrafiły odnaleźć odpowiedniego rytmu gry. Błędy na zagrywce i w ataku powodowały, że walka toczyła się cios za cios. Dopiero duet Rosamaria/Tandara zbudował przewagę faworytkom. Dołożyły one dwa bloki, a dzięki temu wygrywały już 16:11. Przy zagrywce Marlies Janssens Europejki odrobiły część strat, ale as serwisowy Rosamarii i zbicie Tandary zbliżały faworytki do sukcesu. W końcówce zrobiło się nerwowo, ale Tandara dała Brazylijkom zwycięstwo (25:23).

Brazylia – Belgia 3:1
(25:15, 25:14, 21:25, 25:23)

Składy zespołów:
Brazylia: Tandara (15), Amanda (11), Ana Beatriz (11), Gabi (8), Adenizia (6), Roberta (1), Suelen (libero) oraz  Monique (7), Rosamaria (7) i Macris
Belgia: Herbots (21), Van Gestel (11), Goliat (11), Janssens (7), Van de Vyver (3), Van Avermaet (2), Guilliams (libero) oraz Lemmens (4), Neyt (libero), Flament i Strumilo


Od początku drugiego meczu do ataku ruszyły Włoszki, które przy zagrywce Paoli Egonu zaczęły budować sobie przewagę. Asy serwisowe dokładały Anna Danesi i Elena Pietrini, a ich koleżanki kapitalnie grały w bloku. Reprezentantki Tajlandii nie miały nic do powiedzenia, a ich strata błyskawicznie urosła do 12 oczek. Pojedyncze udane zbicia Chatchu-On Moksri na niewiele się im zdały. W końcówce gospodynie dzieliły i rządziły na boisku. Nadal punktowały w bloku, a as serwisowy Pietrini zakończył nierówną walkę w tej części meczu (25:11).

W drugiej partii przebudziły się Azjatki. Dobrze prezentowała się w ataku Pimpichaja Kokram, ale Włoszki nie dawały za wygraną. Po asie serwisowym Ofelii Malinov zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Na moment Moksri pozwoliła Tajlandii wrócić do gry, ale kłopoty przyjezdnych w przyjęciu sprawiły, że Italia kontrolowała wydarzenia (15:11). Przyjezdne popełniały coraz więcej prostych błędów, a gospodynie przypomniały sobie o grze w bloku. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Egonu, a Europejki pewnie wygrały 25:17.

Sygnał do ataku w trzeciej odsłonie dała włoszkom Pietrini. Chwilę później w ofensywie wsparły ją Egonu oraz Lucia Bosetti, dzięki czemu gospodynie zaczęły uciekać rywalkom. Te były bezradne na przyjęciu, a ich udane akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Europejki dołożyły skuteczne zagrywki oraz kontry, które dały im już osiem oczek przewagi (16:8). Przy wyraźnym prowadzeniu Davide Mazzanti desygnował do gry rezerwowe, ale obraz meczu nie uległ zmianie. W końcówce Azjatki popełniały sporo błędów, a zbicie Pietrini przypieczętowało pewną wygraną Italii (25:15).

Włochy – Tajlandia 3:0
(25:11, 25:17, 25:15)

Składy zespołów:
Włochy: Pietrini (14), Bosetti (13), Danesi (9), Egonu (9), Chirichella (8), Malinov (5), De Gennaro (libero) oraz Fahr (1), Lubian i Parrocchiale (libero)
Tajlandia: Moksri (8), Kongyot (5), Bamrungsuk (4), Guedpard, Kamlangmak, Kokram, Chaisri (libero) oraz Srithong (5), Nuanjam (3), Pannoy (libero), Apinyapong i Tomkom

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów Kobiet 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved