Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K Ningbo: Serbki bez punktów w starciu z Bułgarią, Chinki pokonały reprezentację Niemiec

LN K Ningbo: Serbki bez punktów w starciu z Bułgarią, Chinki pokonały reprezentację Niemiec

fot. FIVB

Dość niespodziewanie reprezentacja Serbii przegrała ze słabiej ostatnio radzącymi sobie siatkarkami z Bułgarii. Dla Bułgarek jest to dopiero drugie wygrane spotkanie w tych rozgrywkach Siatkarskiej Ligi Narodów. W drugim meczu w Ningbo reprezentacja Chin zmierzyła się z Niemkami. Gospodynie nie miały żadnych problemów z pokonaniem rywalek i pewnie zgarnęły trzy punkty.

Pojedynek rozpoczął się od wyrównanej walki, w której żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie znaczącej przewagi (8:8). Taki obraz gry królował przez dłuższą część premierowej odsłony, Bułgarki nie wykorzystywały swoich okazji do wyjścia na bardziej wyraźnie prowadzenie, pozwoliły im na to dopiero dwa udane bloki (19:16). Przypomniała o sobie Maja Savić, która skończyła kontrę, a także powstrzymała rywalki na siatce (20:20). W końcówce Bułgarki trochę się pogubiły (20:23) i po asie serwisowym Savić ze zwycięstwa tej partii cieszyły się siatkarki Serbii.



W drugą odsłonę lepiej weszły Bułgarki (3:1), ale szybko gra się wyrównała (8:8). Mila Djordjević i jej blok dał dwa oczka zaliczki serbskiej kadrze (10:8) i po kontrze Katariny Lazović przewaga wzrosła (12:9). Podopieczne Branko Kovacevicia pewnie utrzymywały swoje prowadzenie (19:15), Nadzieję Bułgarii przywróciła kontra Gergany Dimitrowej i błąd przeciwniczek (18:19). Remis dał im świetny blok (19:19), długą i ważną akcję wygrała Nasyja Dimitrowa, dokładając blok (23:21) i to ona już chwilę później atakiem z obiegnięcia doprowadziła do remisu w spotkaniu.

Podbudowane końcówką poprzedniego seta siatkarki z Bułgarii od mocnego uderzenia rozpoczęły kolejną odsłonę i po ataku Mirosławy Paskowej prowadziły 5:0. Potem nie mogły skończyć swojej akcji (5:5), na przerwę techniczną zeszły jednak o dwa oczka lepsze (8:6). Serbki doprowadziły jeszcze do wyrównania, ale ich nieskuteczność sprawiła, że dość bezpieczny dystans miały ich geograficzne sąsiadki (14:9). Serbki raz po raz się myliły (12:19), natomiast ekipie Ivana Petkova wychodziły nawet najbardziej ekwilibrystyczne akcje (23:13). W końcówce Serbki jeszcze obroniły piłki setowe (17:24) i dopiero mocne uderzenie Gergany Dimitrowej zakończyło zmagania w tej odsłonie.

Mira Todorowa i jej serwisy sprawiały ogromne problemy Serbkom, które nie mogły znaleźć na nie recepty i do pierwszej przerwy technicznej nie zdobyły ani jednego punktu (0:8). Simona Dimitrowa również dołożyła asa serwisowego (10:2) i to właśnie przyjęcie najbardziej kulało w szeregach serbskiej kadry (4:12). W końcu wzięły się do odrabiania tej sporej straty, blokiem zakończyły wyczerpującą wymianę (9:13), by chwilę znów tracić osiem oczek (11:19). Maria Danczewa atakiem po prostej zbliżyła swoją drużynę do wygranej (21:12), ale podopieczne trenera Kovacevicia nie chciały sprzedawać skóry aż tak tanio (17:22). Nie były w stanie do końca odrobić swoich strat, chociaż kontry Milicy Kubury w ważnym momencie pozwoliły złapać kontakt punktowy (23:24) i dopiero mocne zbicie Paskowej pozwoliło Bułgarii odetchnąć z ulgą.

Bułgaria – Serbia 3:1
(21:25, 25:21, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:
Bułgaria: Dimitrowa N. (15), Paskowa (15), Dimitrowa G. (14), Czauszewa (8), Todorowa M. (7), Barakowa (2), Todorowa Z. (libero) oraz Dimitrowa S. (6)
Serbia: Lazović (16), Kubura (16), Savić (11), Lozo (11), Djordjević (8), Aleksić (6), Tadić (libero) oraz Popović (libero), Jović, Cirović i Pejicić


Chociaż pierwszy punkt spotkania padł łupem Niemek, to już trzy kolejne akcje wygrały Azjatki (3:1), do których wyraźnie należał początek spotkania (7:4). Europejki zbliżyły się do rywalek (7:9), ale po autowym zagraniu Leny Stigrot ich strata wzrosła (9:13). Pomyliła się również Lippmann i Chinki na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:12. Ciężar gry w ofensywie niemieckiej kadry wzięła na siebie Lisa Grundig (16:17) i walka rozpoczęła się praktycznie od nowa. Końcówka należała już jednak do gospodyń turnieju. Najpierw asem serwisowym popisała się Li Yingying, a następnie udane ataki dołożyła między innymi Zhang Changning. 

Dwie pierwsze akcje zapisały na swoim koncie podopieczne Felixa Koslowskiego, ale szybko inicjatywę zaczęły przejmować Chinki, głównie za sprawą lepszej skuteczności ataku. Niemki starały się na to odpowiadać, ale rywalki dobrze grały na siatce  (14:10). To mocno zniechęciło siatkarki z Europy, które cały czas miały problem ze skończeniem swojej akcji (10:18). Pojedyncze udane zagrania Niemek to było za mało, aby udało im się dogonić rozpędzone rywalki (15:23), które po akcji Changning prowadziły już w meczu 2:0.

Reprezentacja państwa środka mimo że popełniała błędy w pierwszych minutach seta numer trzy, to po asie serwisowym Gong Xiangyu, a także skutecznych akcjach Yuan Xinyue objęła dwupunktowe prowadzenie (9:7). Ponownie problemy z wyprowadzeniem ataku po przyjęciu miały Niemki (7:13). Podopieczne Lang Ping nieprzerwanie dominowały na parkiecie (17:9), a rozmiary przewagi powiększyły trzy asy serwisowe z rzędu Li Yingying (22:10). Niemoc Europejek przełamała dopiero Kimberly Drewniok (13:23), ale nic już nie zagrażało wygranej Chin, którą przypieczętowało zbicie Liu Xiaotong.

Chiny – Niemcy 3:0
(25:19, 25:16, 25:15)

Składy zespołów:
Chiny: Zhang (12), Yuan (11), Gong (11), Li (9), Yang (3), Ding (1), Wang (libero) oraz Hu (4), Yao (3), Liu (2), Ni (libero)
Niemcy: Stigrot (9), Lippmann (8), Geerties (6), Scholzel (3), Hanke (1), Grunding (1), Pogany (libero) oraz Drewniok (7), Schwertmann (4), Barber (1), Bock (1), Kastner, Wilczek

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Siatkarskiej Ligi Narodów kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved