Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K Jekaterynburg: Holenderki rozgromiły Tajki, Rosjanki przegrały z Amerykankami

LN K Jekaterynburg: Holenderki rozgromiły Tajki, Rosjanki przegrały z Amerykankami

fot. fivb-org

W pierwszym meczu turnieju Ligi Narodów rozgrywanego w Jekaterynburgu Holenderki zmierzyły się z Tajkami. Podopieczne Jamiego Morrisona nie miały problemów z pokonaniem rywalek, pewnie wygrały 3:0. W drugim wtorkowym spotkaniu w tej grupie Amerykanki pokonały Rosjanki bez straty seta.

To Holenderki lepiej weszły w mecz, za sprawą dwóch asów serwisowym Juliet Lohuis oraz dobrej postawy na siatce Celeste Plak Holenderki zbudowały czteropunktowe prowadzenie (5:1). Tajki miały ogromne problemy ze skończeniem ataku, takich kłopotów nie miały z kolei ich przeciwniczki, które wygrywały już 8:2. Zawodniczki z Azji nie zamierzały się poddawać, niezła gra w ofensywie oraz w zagrywce Pleumjit Thinkaow pozwoliła im się zbliżyć do rywalek. Później przebieg seta się wyrównał, ale siatkarki z Beneluksu cały czas zachowywały bezpieczną, kilkupunktową przewagę. Tajki nie były w stanie zagrozić Europejkom, Holenderki lepiej rozegrały także końcową fazę premierowej odsłony spotkania i wygrały tego seta 25:18.



To jednak zawodniczki z Azji lepiej rozpoczęły drugą partię, asem serwisowym popisała się Amporn Hyapha, co dało jej drużynie dwupunktowe prowadzenie (3:1). Nie cieszyły się jednak z niego długo, bowiem świetnie zagrywała Celeste Plak i to podopieczne Jamiego Morrisona wygrywały 5:3. Powtórzyła się sytuacja z pierwszego seta, gra Tajek była coraz mniej skuteczna, z kolei Holenderki bezlitośnie wykorzystywały swoje okazje, dzięki czemu miały pięć punktów przewagi (10:5). Ich przeciwniczki nie potrafiły znaleźć recepty na skuteczną grę Europejek i dystans między drużynami powiększał się. Siatkarki z Azji nie zamierzały jednak się poddawać, seria przy zagrywkach Wilavan Apinyapong pozwoliła im zmniejszyć różnicę do zaledwie dwóch ,,oczek” (20:22). Wicemistrzynie Europy rozstrzygnęły tego seta na swoją korzyść za sprawą świetnej gry blokiem (25:20).

Początek trzeciej odsłony spotkania miał dość wyrównany przebieg, a wynik oscylował wokół remisu. Zmieniło się to za sprawą kapitalnej gry w polu serwisowym oraz w kontrze siatkarek z Beneluksu, co skutkowało zbudowaniem przez nie kilkupunktowego prowadzenia (14:9). Podopieczne Jamiego Morrisona do swojej gry dołożyli także skuteczny blok, dzięki czemu dystans pomiędzy zespołami zwiększył się do ośmiu ,,oczek” (21:13). Holenderki nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa, bez większych problemów utrzymały przewagę, zwyciężyły w tym secie 25:16 i w całym spotkaniu 3:0.

Holandia – Tajlandia 3:0
(25:18, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
Holandia: Slöetjes (15), Plak (12), Lohuis (12), Balkestein-Grothues (6), Belien (5), Bongaerts (1), Schoot (libero) oraz Koolhaas (6), Buijs (5), Dijkema, Jasper
Tajlandia: Sittirak (10), Thinkaow (8), Kongyom (8), Moksri (6), Tomkom, Boonlert, Pannoy (libero) oraz Kanthong (5), Hyapha (2), Srithong (1), Nuanjam (1), Apinyapong (1), Piampongsan, Pairoj (libero)


Początek spotkania miał dość wyrównany przebieg, obie drużyny wymieniały się prowadzeniem, a wynik pozostawał na styku. W pewnym momencie do głosu doszły Rosjanki, nieźle atakowała Ksenia Parubiec. W zespole gospodyń zaczął funkcjonować także blok, dzięki czemu zbudowały trzypunktową zaliczkę (12:9). Powiększyły ją za sprawą kąśliwych zagrywek Iriny Woronkowej. Zawodniczki z USA nie zamierzały jednak się poddawać i rzuciły się do odrabiania strat, Prym w ofensywie wiodła Michelle Bartsch-Hackley, siatkarki Sbornej popełniały coraz więcej błędów i wynik znów był na styku. Końcówkę lepiej rozegrały Amerykanki, seta zakończył autowy atak Ksenii Parubiec (25:23).

Gospodynie świetnie weszły także w drugą odsłonę spotkania, za sprawą bloku Tatiany Romanowej prowadziły 5:2. Jednak później Amerykanki poprawiły swoją grę, kapitalnie atakowała i serwowała Michelle Bartsch-Hackley, co pozwoliło zawodniczkom z USA doprowadzić do remisu. Gra przez chwilę się wyrównała, a wynik oscylował wokół remisu. Po dwóch skutecznych ,,czapach” reprezentantki Sbornej odbudowały trzypunktową zaliczkę (17:14). Nie cieszyły się jednak z niej długo, na zagrywkę wróciła Bartsch-Hackley, co zupełnie odmieniło obraz tego seta. Amerykanki zdominowały przeciwniczki, zdobyły 11 punktów w serii, dzięki czemu zwyciężyły w tej partii (25:17).

To zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych lepiej weszły w kolejną odsłonę spotkania, Głównie za sprawą błędów swoich przeciwniczek oraz dobrej postawy w ataku zbudowały kilkupunktową zaliczkę. Rosjanki nie zamierzały jednak się poddawać, dzięki asowi serwisowemu zbliżyły się do rywalek. Amerykanki nie pozostawiły złudzeń, po raz kolejny kapitalnie serwowała Michelle Bartsch-Hackley, jej koleżanki skutecznie atakowały, co pozwoliło im na zbudowanie bezpiecznej przewagi (20:11). Przyjezdne nie miały większych problemów z utrzymaniem zaliczki, spotkanie zakończyła skutecznym atakiem Chiaka Ogbogu.

Rosja – USA 0:3
(23:25, 17:25, 18:25)

Składy zespołów:
Rosja: Lazarenko (9), Woronkowa (9), Jurinskaja (8), Parubiec (7), Orłowa (2), Romanowa (2), Gałkina (libero) oraz Chaleckaja (1), Starcewa, Kotikowa, Zubarewa, Chikrizowa (libero)
USA: Bartsch-Hackley (16), Larson (12), Ogbogu (9), Washington (8), Carlini (4), Drews (1), Robinson (libero)  oraz Thompson (6)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved