Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K Jekaterinburg: Zacięty mecz dla Amerykanek, Rosja przegrała z Tajlandią

LN K Jekaterinburg: Zacięty mecz dla Amerykanek, Rosja przegrała z Tajlandią

fot. fivb-org

W drugim dniu turnieju Ligi Narodów w Jekaterinburgu zespoły Holandii i Stanów Zjednoczonych stoczyły zacięty bój. Po porażce w pierwszym secie Pomarańczowe wygrały dwie kolejne partie, a potem miały nawet trzy piłki setowe, podały jednak rękę rywalkom. Amerykanki doprowadziły do tie-breaka, a w nim pewnie wygrały 15:9. Rosjanki nie sprostały reprezentacji Tajlandii i uległy jej 1:3

W meczu z reprezentacją Holandii siatkarki USA były zdecydowanymi faworytkami i chociaż udział w turnieju finałowym już zapewniły sobie wcześniej, nie zamierzały rywalkom odpuszczać. Początek wprawdzie należał do Pomarańczowych, które po ataku Maret Balkenstein prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5, ale Amerykanki błyskawicznie doprowadziły do remisu 9:9. Na drugiej przerwie technicznej dwoma punktami prowadziły już podopieczne trenera Karcha Kiralyego, a atak Chiaki Ogbogu sprawił, że było 16:14. Od stanu 16:16 siatkarki z Ameryki Północnej zdobyły pięć punktów z rzędu, nie do zatrzymania była Mikaela Foecke, a Ogbogu popisała się dwoma asami serwisowymi. Po zbiciu Tori Dixon Amerykanki miały piłkę setową przy stanie 24:20, piłkę setową obroniła jeszcze Lonneke Slöetjes, ale po chwili popsuła ona zagrywkę i USA prowadziły 1:0.



Drugiego seta Amerykanki rozpoczęły od prowadzenia 4:0, a po kolejnych atakach Chiaki Ogbogu na przerwę techniczną zeszły prowadząc 8:2. Holenderki powoli, ale skutecznie zaczęły odrabiać straty (11:13), a na drugiej przerwie technicznej miały trzy punkty straty. Po powrocie na boisko Pomarańczowe dzięki Celeste Plak doprowadziły do remisu 16:16, ale siatkarki USA znów odskoczyły na trzy punkty. Okazało się, że tylko na chwilę, bo Holenderki znów odrobiły straty i po ataku Nicole Koolhaas to one wyszły na prowadzenie 21:20. W końcówce zespół z Europy po ataku Celeste Plak miał piłkę setową przy stanie 24:23, a po chwili Andrea Drews zaatakowała w aut i w meczu był już remis 1:1. Początek trzeciej partii należał do Amerykanek, które zdobyły pierwsze cztery punty, ale po chwili było już 5:4 dla USA. Gdy Britt Bongaerts popisała się asem serwisowym podopieczne trenera Jamie Morrisona prowadziły na przerwie technicznej 8:5. Siatkarki USA odrobiły te stratę i prowadzenie znów przechodziło z rąk do rąk. Przypomniała o sobie Kelsey Robinson i to Amerykanki na drugiej przerwie technicznej miały trzy punkty przewagi. Holandia błyskawicznie odrobiła straty, doprowadzając do remisu 16:16, a po kolejnym asie serwisowym Bongaerts prowadziła już 21:18. W końcówce od stanu 22:22 dwa poważne błędy popełniły siatkarki USA, a w ostatniej piłce skutecznym blokiem popisała się Celeste Plak i Holandia objęła prowadzenie w meczu 2:1.

Czwartego seta Holenderki rozpoczęły od prowadzenia 4:1, potem jednak nie mogły sobie poradzić z atakami Chiaki Ogbogu. Mimo tego na przerwie technicznej po skutecznych zbiciach Celeste Plak prowadziły 8:6. Pomarańczowe cały czas miały niewielką przewagę, a rywalki zupełnie nie mogły sobie poradzić z atakami Plak (16:14). Przy stanie 21:18 dla rywalek Amerykanki zdobyły trzy punkty z rzędu i atakach Kelsey Robinson doprowadziły do remisu. W końcówce na przewagi Holenderki nie wykorzystały trzech piłek meczowych, potem zagrywką punkt zdobyła Carli Lloyd, a w ostatniej piłce Mikaela Foecke zablokowała rywalkę i Amerykanki doprowadziły do tie-breaka. Decydującą partię lepiej rozpoczęły Pomarańczowe (3:0), ale potem stanęły i to Amerykanki zdobyły sześć punktów z rzędu. Po bloku Carli Lloyd zespół USA miał dwa punkty przewagi przy zmianie stron boiska, a gdy swój atak skończyła Andrea Drews podopieczne Karcha Kiralyego prowadziły już 11:7. W końcówce Amerykanki nie dały się już dogonić i po atakach Drews i Ogbogu wygrały do 9 i cały mecz 3:2.

Holandia – USA 2:3
(21:25, 25:23, 25:22, 26:28, 9:15)

Składy zespołów:
Holandia: Lohuis (12), Koolhaas (12), Blkenstein-Grothues (10), Buijs (10), Slöetjes (8), Dijkema (3), Knip (libero) oraz Plak (24), Bongaerts (4), Schoot (libero) i Jasper
USA: Drews (24), Foecke (18), Ogbogu (16), Robinson (14), Dixon (12), Lloyd (4), Bartsch-Hackley (libero)


Mecz ułożył się po myśli Rosjanek, do stanu 11:11 obie ekipy grały punkt za punkt. Następnie po atakach Lazarenko było 15:12 dla podopiecznych Wadima Pankowa. Tajki co prawda nie dawały za wygraną, ale przytrafiły się im proste błędy zarówno w ataku jak i w polu zagrywki. Po zbiciu Orłowej tablica wyników wskazała rezultat 19:14 dla Rosjanek. Sittirak wzięła na siebie ciężar gry w tym okresie gry, Tajlandia próbowała odrobić straty, ale ich pościg okazał się być mocno spóźniony. Seta skutecznym atakiem zamknęła Lazarenko (25:19)

W drugiej partii meczu do głosu doszła Tajlandia. Podopieczne trenera Sriwacharamaytakulytrafi Danai odrzuciły swoje rywalki od siatki, zdobyły punkty bezpośrednio z zagrywki i prowadziły 6:1. Sytuację na boisku próbowała ratować Angelina Lazarenko, ale nie znalazła ona wsparcia wśród swoich koleżanek. Tajki miały lepsze przyjęcie, skuteczniej zagrały w bloku i raz za razem powiększały swoją przewagę. Po asie serwisowym Onumy Sittirak było 15:7 dla Tajlandii, w ekipie Rosji mnożyły się błędy własne. Rosjanki były tłem dla swoich przeciwniczek, as serwisowy Kanthong sprawił, że tablica wyników wskazała rezultat 21:10. Tego jednostronnego seta błędem własnym zakończyła Chaleckaja.

W trzecim secie trwała wzajemna wymiana ciosów, żadnej z drużyn nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej po ataku Chaleckajej Rosja prowadziła 8:7, prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą, obie ekipy popełniły błędy własne. Po zbiciu Maliki Kanthong Tajlandia miała jeden punkt przewagi (11:10). Był to moment zwrotny tego seta Wilavan Apinyapong była nie do zatrzymania w ataku i po jej skutecznych atakach Tajlandia prowadziła 17:12. Ataki Woronkowej oraz Parubiec sprawiły, że Rosjanki zbliżyły się do Azjatek na trzy punkty (15:18). Na więcej nie było jej już stać, niezawodna Kanthong zakończyła rywalizację w tym secie i Tajlandia prowadziła w całym meczu 2:1.

W czwartej a zarazem ostatniej odsłonie meczu po asie serwisowym Jurinskajej było 5:4 dla Rosji. Tajki szybko odpowiedziały swoim rywalkom i przejęły inicjatywę na boisko. Asem serwisowym popisała się Tomkom, punkt w ataku zdobyła Kanthong i Tajki po raz kolejny odrobiły straty i narzuciły Rosjankom swoje warunki gry (12:10). W ekipie rosyjskiej szwankowało przyjęcie, co skrupulatnie wykorzystały Azjatki. Punktowała Thinkaow, gospodynie nie miały pomysłu jak zatrzymać rozpędzone przeciwniczki. Wspomniana Thinkaow skutecznie zaatakowała i było 21:18,  ta sama siatkarka zakończyła atakiem całe spotkanie i trzy punkty na swoje konto zapisały Azjatki.

Rosja – Tajlandia 1:3
(25:19, 13:25, 17:25, 22:25)

Składy zespołów:
Rosja: Lazarenko (14), Woronkowa (14), Parubiec (14), Jurinskaja (10), Orowa (3), Romanowa (1), Szikrizowa (libero) oraz Chaleckaja (3), Worobiewa, Kotikowa i Zubarewa
Tajlandia: Thinkaow (14), Kanthong (12), Tomkom (5), Kongyot (1), Moksri (1), Hyapha, Pannoy (libero) Sittirak (20), Apinyapong (14), Nuanjam (5), Strithong i Pairoj (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved