Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K Hongkong: Szóstka wygrana Włoszek, w azjatyckim starciu lepsze Chinki

LN K Hongkong: Szóstka wygrana Włoszek, w azjatyckim starciu lepsze Chinki

fot. fivb-org

W pierwszym meczu turnieju w Hongkongu reprezentacja Włoch zmierzyła się z Holandią. Pomarańczowe wygrały tylko jednego seta, w pozostałych trzech wyraźnie ustępując rywalkom. To była szósta wygrana Azzurrich, które nadal są w czołówce klasyfikacji Ligi Narodów kobiet. W drugim wtorkowym meczu doszło do starcia dwóch azjatyckich drużyn – Japonii i reprezentacji Chin. Gospodynie w trzech setach pokonały reprezentację Kraju Kwitnącej Wiśni.

Od początku meczu w ekipie włoskiej mocno dawała się we znaki Miriam Sylla – to po jej ataku i asie serwisowym Azzurre schodziły na przerwę techniczną prowadząc 8:5. Holenderki cały czas miały problem z przyjęciem zagrywek z drugiej strony siatki i przewaga Włoszek rosła. Gdy skuteczną kiwką zaskoczyła je Ofelia Malinov, było już 16:11 i oba zespoły znów zeszły na przerwę techniczną. Po powrocie na boisko zespół holenderski już praktycznie nie istniał. Zagrywki Indre Soroikaite spowodowały, że było 20:11 dla Włoszek. Atakująca Azzurruich była również nie do zatrzymania w drugiej linii. Po ataku a potem skutecznym bloku Cristiny Chirichelli Włoszki miały piłkę setową przy stanie 24:12, ostatecznie wygrały do 13 po kiwce Malinov.



Na początku drugiej partii Holenderki popełniały sporo błędów własnych i po zbiciu młodej środkowej Sarah Fahr Włoszki prowadziły 8:5. Pomarańczowe jednak wróciły do gry, coraz skuteczniejsza był Nicole Luttikhuis i to właśnie po jej ataku zespół prowadzony przez trenera Alessandro Beltramiego doprowadził do remisu 12:12. Dwa asy serwisowe Luttikhuis dały Holenderkom prowadzenie 16:15 przed drugą przerwą techniczną, a potem seria trzech punktów z rzędu pozwoliła im odskoczyć od rywalek na bezpieczną odległość. W końcówce włoski zespół próbowała jeszcze poderwać do walki Miriam Sylla (22:23), ale potem ataki Luttikhuis i Marrit Jasper dały zwycięstwo reprezentacji Holandii, która doprowadziła do remisu 1:1 w całym spotkaniu.

Na początku trzeciego seta z dobrej strony pokazała się we włoskiem zespole Elena Pietrini, a atak Indre Sorokaite dał Azzurrim trzy punkty przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Coraz pewniej na siatce czuła się Cristina Chirichella, a Holenderki w ogóle nie miały pomysłu na zatrzymanie niezwykle skuteczne Indre Soroikaite. Włoszki na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:10, jednak Pomarańczowe część strat zdołały odrobić i po asie serwisowym Teressy Polder przegrywały już tylko 18:21. Wówczas zespół trenera Davide Mazzantiego zdobył trzy punkty z rzędu i było już po secie. Ostatnią akcję wykończyła Chirichella i Włoszki wygrywając do 19 ponownie objęły prowadzenie w meczu.

Początek czwartej odsłony spotkania znów należał do Włoszek. Ataki i bloki Cristiny Chirichelli, skuteczność Indre Sorokaite dały im prowadzenie 8:5. Azzurre powoli powiększały swoją przewagę wykorzystując problemy rywalek w przyjęciu. Po asie serwisowym Miriam Sylli było już 16:10 dla włoskiego zespołu, który pewnie zmierzał w kierunku zwycięstwa w całym meczu. Od stanu 18:13 mocno swoim atakiem i punktowymi zagrywkami dała się we znaki rywalkom Elena Pietrni i Włoszki zdobyły cztery punkty z rzędu. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a atak najskuteczniejszej tego dnia Soroikaite zakończył seta wynikiem 25:16 dla reprezentacji Włoch, która wygrała szósty mecz w tegorocznej Lidze Narodów.

Holandia – Włochy 1:3
(13:25, 25:22, 19:25, 16:25)

Składy zespołów:
Holandia: Luttikhuis (13), Jasper M. (6), Baijens (5), Polder (5), Timmerman (2), Bongaerts (1), Knip (libero) oraz Meijers (6), Lohuis (4), Van Aalen (2), Jasper H. i Siebring
Włochy: Sorokaite (24), Pietrini (17), Sylla (6), Chirichella (14), Malinov (5), Fahr (5), De Gennaro (libero) oraz Bosetti L. i Villani


Na trzeci turniej Ligi Narodów do reprezentacji Chin dołączyła już Zhu Ting i to one otworzyła wynik meczu z Japonią. Na ławce rezerwowych w zespole japońskim z kolei zasiadła Yuki Ishii, która do tej pory była czołową zawodniczką tej drużyny. Chinki szybko wypracowały sobie przewagę i na pierwszą przerwę techniczną zeszły z czteropunktowym prowadzeniem. Potem przez chwilę trwała walka punkt za punkt, a przed drugą przerwą techniczną gospodynie powiększyły jeszcze swoją przewagę i po ataku Yuan Xinyue prowadziły już 16:10. W pewnym momencie Chinki miały już siedem punktów przewagi (21:14) i wydawało się, że w tym secie nic nie może im już zagrozić. Jednak seria pięciu punktów z rzędu dla Japonii, w czym główny udział miała Sarina Koga zmieniła sytuację. Zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni świetnie grał w końcówce, a po Ai Kurogo wyszedł na prowadzenie 25:24 i miał piłkę setową. Chinki obroniły się atakiem Zhu Ting, po chwili skutecznie swój atak zakończyła Gong Xiangyu i piłkę meczową skończyła ponownie Zhu Ting, dając prowadzenie w meczu gospodyniom.

Chinki drugą partię spotkania rozpoczęły od prowadzenia 6:0, nie do zatrzymania dla japońskich blokujących była Zhu Ting i gospodynie zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:2. Japonki grały zrywami, potrafiły odrobić kilka punktów, a potem prostymi błędami pozwolić rywalkom znów na powiększenie przewagi. Po ataku Gong Xiangyu było już 16:9 dla reprezentacji Chin, która kontrolowała przebieg gry. Gdy asem serwisowym popisała się Zhang Changning gospodynie prowadziły 22:14, ale pomne na wydarzenia z pierwszego seta nie pozwoliły sobie na dekoncentrację. W końcówce ataki Yan Ni i Gong Xiangyu zakończyły tę partię wynikiem 25:18 dla reprezentacji Kraju Środka.

Po początkowej wymianie ciosów w secie trzecim to Japonki zdobyły trzy punkty z rzędu i po ataku Nanami Seki zeszły na przerwę techniczną prowadząc 8:5. Świetnie radziła sobie w ofensywie Nana Iwasaka i ku zaskoczeniu gospodyń rywalki prowadziły już 11:6. Wówczas znów przypomniała o sobie Zhu Ting, do której kierowane były niemal wszystkie piłki, a ona kończąc atak za atakiem doprowadziła do remisu 12:12. Na drugiej przerwie technicznej Japonki prowadziły jeszcze 16:14 po ataku Yurie Nabeyi, ale po powrocie na boisko trzy kolejne wymiany wygrały siatkarki z Chin i to one objęły prowadzenie, którego nie oddały już do końca. W końcówce ciężar ataku wzięła na siebie Li Yingying i to po jej skutecznym zbiciu Chinki wygrały tę partię do 21 i całe spotkanie 3:0.

Chiny – Japonia 3:0
(25:18, 27:25, 25:21)

Składy zespołów:
Chiny: Ting Zhu (18), Xinyue Yuan (14), Xiangyu Gong (10), Changning Zhang (6), Ni Yan (6), Xia Ding (1), Mengjie Wang (libero) oraz Yingying Li (4), Li Lin (libero), Chunlei Zeng i Di Yao
Japonia: Koga (15), Nabeya (12), Kurogo (7), Iwasaka (5), Seki (5), Akutagawa (4), Kobata (libero) oraz Osanai (1), Ishii i Sato

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved