Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Znakomity mecz ZAKSY, Azimut Modena pokonany!

LM: Znakomity mecz ZAKSY, Azimut Modena pokonany!

fot. Łukasz Krzywański

Nękana  kontuzjami ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w czwartek rozegrała znakomite spotkanie przeciwko Azimutowi Modena. Podopieczni Andrei Gardiniego przegrali pierwszego seta, ale w trzech kolejnych okazali się już lepsi od włoskiego giganta. Zwycięstwo to niestety urazem pleców okupił Mateusz Bieniek. Była to ważna wygrana, bowiem ZAKSA wciąż liczy się w grze o awans do dalszej fazy LM.

Na początku spotkania obie formacje rywalizowały na podobnym poziomie, dzięki czemu wynik oscylował wokół remisu. Taką formę walki przerwał Ivan Zaytsev, aplikując trzy asy serwisowe (7:4). Niedługo później goście zdobyli kolejny punkt do przewagi, stawiając blok na Łukaszu Kaczmarku (11:7). Atakujący ZAKSY szybko się zrehabilitował, dwukrotnie udanie kończąc akcje. Na dodatek piłkę z ataku na punkt zamienił Aleksander Śliwka, dlatego gospodarze złapali kontakt z rywalem (10:11). Udane akcje w wykonaniu Tine Urnauta oraz Bartosza Bednorza pomogły zespołowi z Modeny odzyskać swoją zaliczkę (14:11). Kędzierzynianie przez chwilę doprowadzili do remisu (15:15), jednakże kilka akcji dalej kolejny skuteczny atak Bednorza ponownie dał Azimutowi nieco większe prowadzenie (19:16). Podopieczni Andrei Gardiniego raz jeszcze zniwelowali stratę, a konkretnie udanym floatem dokonał tego Rafał Szymura (22:22). Końcówka seta należała jednak do włoskiego teamu, który zdobył trzy „oczka” z rzędu.



Klub z Włoch zamierzał iść za ciosem, za sprawą bloku na Szymurze osiągając wynik 2:0, lecz kędzierzynianie szybko wyrównali stan seta (3:3), by niedługo później poprzez błąd w ataku Zaytseva zdobyć nieznaczną przewagę (7:5). Goście wyrównali, kiedy to asem serwisowym popisał się Bednorz (7:7). Przy stanie 9:8 dla gospodarzy kolejną pomyłkę zaliczył jednak Zaytsev. Następne wyrównanie nastąpiło, gdy Szymura posłał piłkę z ataku w aut (12:12). Tym razem to ZAKSA starała się uciekać przeciwnikowi, czego dowodem była skończona kontra przez Kaczmarka dająca jego formacji rezultat 15:13. Z niewielkiej zaliczki nic nie zostało, ponieważ Śliwka nie poradził sobie w trudnej sytuacji na prawym skrzydle. Od stanu 16:16 formacje dłużej prowadziły wymianę punkt za punkt. Sytuację przerwał w końcu wprowadzony w drugiej odsłonie za kontuzjowanego Bieńka Tomasz Kalembka, popisując się „czapą” na Maxwellu Holcie (21:19). To prowadzenie zostało zniwelowane przez Urnauta, który skończył kontrę (22:22). Ostatecznie doszło do gry na przewagi, gdzie lepiej poradziła sobie drużyna z Kędzierzyna-Koźle.

Kolejna odsłona starcia również zaczęła się bez dominacji żadnej ze stron (4:4). Dopiero przy wyniku 7:6 sytuacja nieco uległa zmianie, gdyż Kaczmarek zdołał zablokować Urnauta (8:6). Następnie znów zespoły wymieniały się razami. Konsekwencją tego była stała przewaga polskiego klubu, której gracze prowadzeni przez Julio Velasco nie potrafili zniwelować (11:13). Mimo że set zmierzał do kluczowego momentu, obraz wydarzeń na parkiecie nie ulegał zmianie. Szansę na doprowadzenie do remisu przy rezultacie 16:15 miał Bednorz, lecz został on zablokowany. Bardzo dobrze w ataku spisywał się Kaczmarek, będąc kluczową postacią w utrzymywaniu prowadzenia przez ZAKSĘ (20:18). Wydawało się, że wymiana ciosów będzie trwała do samego końca partii, lecz od stanu 21:19 wicemistrzowie Polski zgarnęli trzy punkty z rzędu, w czym dobrą zagrywką pomógł Łukasz Wiśniewski. Tym samym kędzierzynianie wypracowali sobie szansę na objęcie prowadzenia, po chwili wykorzystując ją.

Czwarta partia nie była odskocznią, jeśli o chodzi o rozpoczęcie gry. Długo bowiem formacje popisywały się dobrymi zagraniami, dlatego żadna ze stron nie osiągnęła przewagi. Wydawało się, że sytuację na boisku zmienił blok na Kaczmarku (5:7), jednakże dwa skuteczne ataki Śliwki oraz kiwka Benjamina Toniuttiego wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 8:7. Podopieczni Gardiniego poszli za ciosem. Jeszcze jedno dobre zachowanie Śliwki na lewym skrzydle przekonało Velasco do wzięcia przerwy dla swojego zespołu (10:8). W kolejnej akcji na blok nadział się Zaytsev. Od tego momentu ZAKSA spisywała się bardzo skutecznie, nie dając rywalowi wielu okazji do wyrównania (17:14). Gracze z Modeny szukali jednak okazji do odwrócenia losów partii, po kontrze skończonej przez Bednorza będąc blisko oponenta (18:19). Następnie w aut piłkę posłał Kaczmarek. Mimo tego gospodarze wciąż szarpali grą, a dobra zagrywka Wiśniewskiego dała im wynik 23:21. Wicemistrzowie Polski nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk, zapisując cenne trzy punkty do tabeli grupy.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (POL) – Azimut Modena (ITA) 3:1
(22:25, 26:24, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (25), Toniutti (1), Wiśniewski (8), Bieniek (1), Śliwka (12), Szymura (17), Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers (1) i Kalembka (5)
Azimut: Bednorz (19), Zaytsev (22), Christenson (2), Holt (7), Anzani (8), Urnaut (11) Rossini (libero) oraz Pierotti i Pinali (4)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B LM

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved