Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Zmazać plamę z Craiovej i awansować

LM: Zmazać plamę z Craiovej i awansować

Siatkarze bełchatowskiej Skry w środę we własnej hali podejmować będą SCM Universitatea Craiova – zespół, który na początku grudnia napsuł ekipie Philippe’a Blaina sporo krwi, a co ważne pokonał ją w czterech setach. Teraz Wlazły i spółka będą mieć okazję do rewanżu, tym bardziej że stawka meczu jest niemała.

Tak naprawdę drużyny walczą o awans do kolejnej rundy. Do fazy play-off awansują dwie najlepsze ekipy z każdej grupy oraz dwie najlepsze drużyny z trzecich miejsc. Druga opcja jest wielce uzależniona od rozstrzygnięć w innych spotkaniach. Obecnie w grupie D drugi jest zespół z Craiovej, natomiast trzecia jest PGE Skra. Wygrana w najbliższym spotkaniu to spokojny awans, a zwycięzca zaoszczędzi sobie ogrom nerwów. Bełchatowianie mają jednak z siatkarzami z Rumunii rachunki do wyrównania. Poziom prezentowany przez obie drużyny niezaprzeczalnie przemawia na korzyść Skry. Tak było też przed pierwszym spotkaniem, wtedy jednak S.C.M. sprawił wielką niespodziankę, a drużyna z Bełchatowa wróciła do siebie z zerowym dorobkiem punktowym. Inauguracja rozgrywek grupowych Skrze w ogóle nie wyszła.



Bełchatowianie nie wykorzystali swoich szans w pierwszej odsłonie, w końcówce której mieli kilka punktów przewagi. Finalnie przegrali ją po długiej grze na przewagi. Po dość wyrównanej kolejnej partii 2:0 w meczu prowadzili już gospodarze. Skra złapała swój poziom w czwartym secie, w którym od początku rozdawała karty na boisku, ale nie zdołała go utrzymać i S.C.M. triumfował  w całym meczu. Po rumuńskiej stronie bardzo dobre zawody zagrał Laurentiu Lica. Atakujący zdobył 23 punkty (19 atakiem przy 53-procentowej skuteczności, trzy zagrywką oraz jeden blokiem). W ataku wspierał go Iulian Bala. Obie drużyny często punktowały w tym meczu blokiem – Skra 12 razy, Universitatea 13. Częściej bełchatowianie punktowali za to zagrywką, ale nie pomogło im to w zdobyciu jakichkolwiek punktów. Dużą rysą na całym spotkaniu były błędy w zagrywce. Zarówno bełchatowianie, jak i ekipa z Rumunii popełniły ich po 19.

Od momentu zwycięstwa nad Skrą do przedostatniej kolejki Ligi Mistrzów Rumunom nie szło już tak dobrze i trudno było im o wygraną. Drugie zwycięstwo w grupie S.C.M. odniósł niedawno – pokonując ACH Volley Ljubljana 3:1. Przy punkcie zdobytym w Słowenii pozwala im to zajmować drugą lokatę w zestawieniu. Na to uwagi nie zwracają bełchatowianie. – Jesteśmy skupieni na naszej grze, wiemy, o co gramy i mamy nadzieję, że w środę wygramy – powiedział Nikołaj Penczew.

Mimo że w pierwszym spotkaniu lepsi byli Rumuni, faworytem środkowej potyczki są bełchatowianie. – To był wypadek przy pracy – podkreślają zgodnie podopieczni Philippe’a Blaina i rzeczywiście wydaje się, że rywalom po raz drugi będzie niezwykle ciężko triumfować. W ostatnich spotkaniach PGE Skra pokazała, że jest na fali wznoszącej i spisuje się coraz lepiej, a co ważne coraz stabilniej, z coraz mniejszą liczbą przestojów w grze. Jak zaprezentują się tym razem siatkarze z Bełchatowa i czy zrewanżują się przeciwnikom za wynik w Rumunii, przekonamy się w środę wieczorem. Mecz rozpocznie się o godzinie 20.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved