Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA zgodnie z planem w Karlovych Varach

LM: ZAKSA zgodnie z planem w Karlovych Varach

fot. Łukasz Krzywański

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jechała do Karlovych Var w roli zdecydowanego faworyta i nie zawiodła. CEZ Karlovarsko jedynie w drugiej partii postawiło wicemistrzom Polski trudniejsze warunki.  Podopieczni Andrei Gardiniego wygrali w trzech setach mimo absencji Łukasza Kaczmarka i Sama Deroo. ZAKSA wciąż ma realne szanse na awans o fazy play-off.

Na początku meczu kędzierzynianie za sprawą Rafała Szymury prowadzili 5:2, jednak na skutek ich błędów własnych doszło do remisu 5:5. Polska drużyna szybko odrzuciła swoich rywali od siatki, w polu zagrywki punktował Aleksander Śliwka i tablica wyników wskazała rezultat 11:7. ZAKSA dołożyła jeszcze punkty w bloku, mogła podobać się gra Jamesa Walkera Shawa, goście prowadzili 14:8. Drużyna z Karlovych Varów była tłem dla swoich rywali. Filip Rejlek próbował pojedynczymi akcjami poderwać swoich kolegów do walki, ale na niewiele się to zdało. Set miał jednostronny przebieg,  CEZ Karlovarsko popełniło błędy własne i przegrywało 15:23. Tak wysoka przewaga sprawiła rozluźnienie w szeregach przyjezdnych, w polu zagrywki dobrze spisał się Łukasz Wiese, punkty zdobył Jalen Penrose i gospodarze tracili pięć punktów (18:23). Seta atakiem zakończył Aleksander Śliwka i lider tabeli PlusLigi wygrał seta i prowadził w meczu 1:0.



W drugiej partii spotkania ponownie dał o sobie znać Łukasz Wiese, jego koledzy zagrali ofiarnie w obronie, punktowali w kontratakach i po tym jak został zablokowany Shaw mieli dwa punkty przewagi (11:9). Podopieczni trenera Gardinigo mieli problemy z przyjęciem, nadziewali się na szczelny blok sowich rywali i przegrywali 10:13. Sygnał do odrabiania start dał Mateusz Bieniek, przy jego serii ZAKSA odrobiła straty i prowadziła po zbiciu Łukasza Wiśniewskiego 16:15. Przyjezdni poszli za ciosem, w ataku punktował Brandon Koppers i kędzierzynianie prowadzili 19:16. Gospodarze nie zamierzali odpuszczać i postawili twarde warunki gry polskiej drużynie. Do kolejnego remisu doszło po tym jak skutecznie zaatakował Penrose (21:21). Końcówka tego seta należała do ZAKSY, cenne punkty zdobył Bieniek, a seta atakiem zamknął Aleksander Śliwka.

Tylko do stanu 4:6 podopieczni Jiriego Novaka dotrzymali kroku ekipie z Kędzierzyna-Koźla. Podobnie jak miało to miejsce w pierwszym secie gospodarze mieli problemy w elemencie przyjęcia. Ciężar gry na siebie wziął Shaw, punktował Mateusz Bieniek, skutecznie kiwał Aleksander Śliwka i goście powiększyli przewagę do sześciu punktów (14:8). Czeska drużyna ani przez moment nie potrafiła niwelować strat i była w odwrocie. W ataku szarpał Lukas Vasina, ale nie znalazł on wsparcia wśród swoich kolegów. Bardzo dobra gra Śliwki sprawiła, że ZAKSA prowadził 21:14. Goście w końcówce punktowali w bloku, a niezawodny Śliwka zakończył mecz i trzy punkty pojechały do Kędzierzyna-Koźla.

ČEZ Karlovarsko (CZE) – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (POL) 0:3
(19:25, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
CEZ Karlovarsko: Patocka (4), Zmrhal (1), Van Haarlem, Beer (2), Vasina (8), Rejlek (2), Pfeffer (libero) oraz Dzavoronok (1), Penrose (13), Wiese (6)
ZAKSA:  Shaw (8), Toniutti (3), Wiśniewski (7), Bieniek (14), Śliwka (16), Szymura (7), Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers (3), Kalembka

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved