Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA ze zwycięstwem i awansem do kolejnej fazy

LM: ZAKSA ze zwycięstwem i awansem do kolejnej fazy

fot. Aleksandra Twardowska

Brak Sama Deroo nie przeszkodził podopiecznym Andrei Gardiniego w zwycięstwie nad dotychczasowymi liderami grupy E. Podobnie jak w Kędzierzynie-Koźlu, również drugi mecz pomiędzy Trentino Diatec a ZAKSĄ rozstrzygnął się w tie-breaku. Chociaż i tym razem kędzierzynianie mieli możliwość wygrać za trzy punkty, spotkanie zakończyło się dopiero po pięciosetowym boju. Polacy obronili serię piłek meczowych i ostatecznie ponownie pokonali zawodników ligi włoskiej. Dzięki zwycięstwu ZAKSA awansowała na pierwsze miejsce w tabeli grupy E. 

Kędzierzynianie dobrze rozpoczęli spotkanie, podopieczni Andrei Gardiniego grali skutecznie w polu serwisowym, kończyli swoje ataki, co skutkowało zbudowaniem przez nich dwupunktowej zaliczki (4:2). Włosi błyskawicznie wzięli się za odrabianie strat, potężne zagrywki na drugą stronę posyłał Filippo Lanza i po chwili na tablicy wyników widniał remis (4:4). W szeregach mistrzów Polski pojawiły się problemy w przyjęciu, co powodowało kłopoty w ofensywie i skutkowało trzypunktową stratą kędzierzynian (7:10). Polacy wyciągnęli wnioski ze wcześniejszych niepowodzeń, poprawili swoją grę na siatce oraz w polu serwisowym i błyskawicznie doprowadzili do remisu (12:12). Środkowa część seta była bardzo wyrównana, dopiero skuteczny atak Urosa Kovacevicia pozwolił gospodarzom wyjść na dwupunktowe prowadzenie (22:20), którego Polacy nie byli w stanie odrobić (25:23).



Siatkarze Andrei Gardiniego rewelacyjnie otworzyli drugą odsłonę spotkania. Goście grali dobrze w polu serwisowym, skuteczny w ofensywie był Maurice Torres, co pozwoliło Polakom zbudować pokaźną zaliczkę (6:1). Siatkarze Trentino Diatec poprawili grę w przyjęciu oraz defensywie i stopniowo odrabiali straty. Po efektownym ataku Filippo Lanzy Włosi złapali kontakt z rywalami (14:15), a za sprawą asa serwisowego Edera na tablicy wyników widniał remis (16:16). Nastąpił moment wyrównanej gry, żaden zespół nie potrafił odskoczyć rywalom. Kluczowe okazały się potężne zagrywki Mateusza Bieńka, jego dwa asy serwisowe pozwoliły gościom wyjść na trzypunktowe prowadzenie (24:21). Zwycięstwo kędzierzynian w trzecim secie zapewnił inteligentnym przebiciem piłki Rafał Szymura (25:22).

Początek trzeciej partii należał do gospodarzy, którzy skutecznie atakowali oraz grali dobrze na siatce, dzięki skutecznemu blokowi Jana Kozamernika na Mateuszu Bieńku wyszli na prowadzenie 6:3. Kędzierzynianie mieli problemy z przyjęciem, co wykorzystywali siatkarze Trentino, po ataku Vettoriego było już 11:7 dla Włochów. Podopieczni Andrei Gardiniego poprawili swoją grę w ofensywie, duże ożywienie w szeregi mistrzów Polski wprowadziło pojawienie się Kamila Semeniuka, który zmniejszył straty swoją dobrą grą (12:14). Wychowanek kędzierzynian dołożył również pod koniec potężne serwisy, dzięki którym goście wyrównali wynik (22:22), a po skutecznym ataku Rafała Buszka siatkarze Andrei Gardiniego mieli piłę setową, której nie wykorzystali (24:24). Jednak co się odwlecze, to nie uciecze, trzecią odsłonę spotkania zakończył asem serwisowym Rafał Buszek (27:25).

Początek czwartego seta obfitował w dużą ilość pomyłek, siatkarze obu zespołów popełnili chyba wszystkie rodzaje błędów, jakie można zrobić w siatkówce. Lepiej na takim obrocie spraw wyszli gospodarze, którzy zbudowali przewagę głównie dzięki autowym atakom gości (10:6). Kędzierzynianie nie potrafili poprawić swojej gry, popełniali wiele błędów w polu serwisowym oraz w ofensywie, co skutkowało powiększeniem się dystansu do rywali (10:16). Andrea Gardini próbował ratować się zmianami, dzięki dobrym zagrywkom Rafała Buszka mistrzowie Polski zbliżyli się do rywali (15:19). Przyjezdni mylili się jednak zbyt często, żeby poważnie myśleć o wyrównaniu stanu seta. Czwartą partię zakończył autową zagrywką Sławomir Jungiewicz (21:25).

Początek tie-breaka miał bardzo wyrównany przebieg, kędzierzynianie grali świetnie w bloku, a gospodarze w polu serwisowym. Włoski zespół odskoczył rywalom dopiero po dwóch niedokładnych przyjęciach Polaków, co pociągnęło za sobą niepowodzenia w ofensywie (8:5). Dobrym posunięciem okazało się wprowadzenie na boisko Kamila Semeniuka, który swoimi kąśliwymi zagrywkami doprowadził do remisu (9:9). Goście jednak znowu zaczęli mieć problemy z przyjęciem, blok Jana Kozamernika pozwolił gospodarzom odbudować trzypunktową zaliczkę (12:9). Trentino miało trzy piłki meczowe (14:11), mogło się wydawać, że losy spotkania są już przesądzone, lecz świetne serwisy Rafała Buszka oraz bloki Mateusza Bieńka i Kamila Semeniuka pozwoliły kędzierzynianom wyrównać stan seta (14:14), a po autowym ataku Filippo Lanzy to Polacy mieli piłkę meczową (15:14). Spotkanie zakończył kolejnym autowym atakiem przyjmujący gospodarzy (17:15).

Trentino Diatec – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
(25:23, 22:25, 25:27, 25:21, 15:17)

Składy zespołów:
Trentino: Kovacević (16), Vettori (20), Giannelli (4), Lanza (21), Zingel (1), Eder (11), Chiappa (libero) oraz Kozamernik (10), Teppan i De Pandis (libero)
ZAKSA: Toniutti (1), Buszek (17), Wiśniewski (12), Bieniek (12), Torres (19), Szymura (7), Zatorski (libero) oraz Jungiewicz (2), Semeniuk (7) i Falaschi

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved