Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA zakończy fazę grupową potyczką w Stambule

LM: ZAKSA zakończy fazę grupową potyczką w Stambule

fot. Aleksandra Twardowska

Na koniec fazy grupowej siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle udali się do Turcji, gdzie zmierzą się z miejscowym Stambuł BBSK. Dla podopiecznych Ferdinando de Giorgiego wynik tego pojedynku nie będzie miał większego znaczenia, bowiem już wcześniej zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie. Niewykluczone więc, że na boisku pojawią się rezerwowi.

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle udanie powrócili po przerwie do walki na europejskim froncie. W tym sezonie w Lidze Mistrzów nadal są niepokonani. Jeszcze przed zakończeniem rywalizacji w fazie grupowej zapewnili sobie nie tylko awans do play-off, ale także pierwsze miejsce w grupie A. Szczególnie cenne są dwa zwycięstwa nad Dinamem Moskwa, które potwierdziły, że podopieczni Ferdinando de Giorgiego mogą namieszać w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Oczywiście potrzebna będzie im odrobina szczęścia w losowaniu par play-off, ale na tym będą koncentrowali się po zakończeniu fazy grupowej. Przed ostatnią kolejką, w której na wyjeździe podejmą Stambuł BBSK, są jednak w komfortowej sytuacji, o czym nie można powiedzieć w przypadku dwóch innych drużyn z PlusLigi reprezentujących Polskę w Lidze Mistrzów. Tak więc do Turcji ekipa z Opolszczyzny udała się bez większego ciśnienia, tym bardziej że nawet porażka nic nie zmieni w jej sytuacji w tabeli. Nie oznacza to jednak, że ZAKSA położy się na boisku. – Zawsze chcemy wygrywać. Mam nadzieję, że w Turcji też nam się uda odnieść zwycięstwo – skwitował krótko Dominik Witczak.



Mistrzowie Polski nie są jednak minimalistami. Zapewne bez względu na to, w jakim składzie zagrają w Stambule, będą chcieli odnieść zwycięstwo, by bez porażki zakończyć zmagania grupowe. Zresztą ich forma na przestrzeni całego sezonu jest bardzo równa. Zazwyczaj co najwyżej pozwalają przeciwnikom na urwanie jednego lub dwóch setów, a ostatnia porażka przytrafiła im się na początku roku w starciu z PGE Skrą Bełchatów. W PlusLidze nie gubią punktów w konfrontacjach z niżej notowanymi rywalami, a dzięki temu mają już siedem oczek przewagi nad wiceliderem z Rzeszowa. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja BBSK w lidze tureckiej, w której drużyna ze Stambułu zajmuje dopiero siódme miejsce. Na dodatek ma sporą stratę do liderującego Ziraatu Ankara. Nic więc dziwnego, że na europejskim podwórku też nie jest w stanie osiągnąć pozytywnych wyników, bo za takie na pewno nie można uznać jednej wygranej z belgijskim Noliko Maaseik. Turecki zespół nie ma już nawet szans na drugie miejsce w grupie, a pojedynek w Kędzierzynie-Koźlu pokazał, że jest słabszy od mistrza Polski.

Na inaugurację zmagań w Lidze Mistrzów kędzierzynianie triumfowali 3:0, choć dwie partie wygrywali dopiero po walce na przewagi. Zdecydowanie lepsi od przeciwników okazali się w przyjęciu, co przełożyło się też na ich bardzo dobrą, bo ponad 50-procentową skuteczność w ofensywie. W drugiej części meczu dobrze w ataku spisywali się też rywale, dokładali oczka blokiem, ale tylko Antonin Rouzier był wyróżniającą się postacią w ich szeregach. Na swoim koncie zgromadził 14 punktów. Po drugiej stronie siatki prym wiódł Dawid Konarski, który zdobył 19 oczek, choć dzielnie wspierali go pozostali skrzydłowi, czyli Kevin Tillie i Sam Deroo. Wówczas mniej punktów zapisali na swoim koncie środkowi ZAKSY. A czy tym razem będzie inaczej? Czy więcej szans do gry dostaną rezerwowi? Wreszcie, czy ZAKSA zachowa miano niepokonanego zespołu w Lidze Mistrzów? Przekonamy się w środowe popołudnie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved