Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA pojechała do Belgii po kolejne punkty

LM: ZAKSA pojechała do Belgii po kolejne punkty

fot. Klaudia Piwowarczyk

W drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzy się na wyjeździe z Knack Roeselare. Będzie faworytem meczu, ale gospodarze mogą być niewygodnym przeciwnikiem dla mistrza Polski.  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle miała szczęście w losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Podopieczni Nikoli Grbicia w tej fazie rywalizacji nie trafili na najbardziej wymagających przeciwników, przez co można ich uważać za faworytów grupy E. Na inaugurację szybko rozprawili się z Vojvodiną Nowy Sad, a przed nimi batalia z Knack Roselare.

Mistrzowie Polski na razie spisują się bardzo dobrze. Mają na swoim koncie już Superpuchar Polski, a w PlusLidze ponieśli tylko jedną porażkę. Receptę na ich ogranie znalazła jedynie Verva Warszawa, chociaż w innych meczach nie uniknęli też straty punktów. Tak stało się w Rzeszowie, gdzie rozegrali zwycięskiego tie-breaka. Obecnie znajdują się na prowadzeniu w PlusLidze, a na przestrzeni kilku ostatnich tygodni pokazali, że prezentują stabilną siatkówkę, a nawet jak zdarzy im się słabszy moment, to potrafią wyjść z niego obronną ręką. Obecnie muszą już dzielić siły między walkę w PlusLidze i Lidze Mistrzów. Dopiero co rozegrali zwycięski pojedynek z Treflem Gdańsk, choć momentami stali w nim pod ścianą, a już muszą szykować się do podróży do Roselare, gdzie zmierzą się z miejscowym Knack o kolejne zwycięstwo na europejskim froncie.



Belgijskie zespoły nigdy nie są zaliczane do europejskiej czołówki, ale stanowią klasę średnią na Starym Kontynencie. Potrafią sporo krwi napsuć wyżej notowanym rywalom, szczególnie we własnej hali. W ostatnich latach z Knack walczyły między innymi PGE Skra Bełchatów oraz Asseco Resovia Rzeszów. W przeszłości również ZAKSA rywalizowała z tym przeciwnikiem, nie wszystkie wspomnienia ma udane, bowiem chociażby w sezonie 2013/2014 dwukrotnie przegrała z ekipą z Roselare. Tym razem są to jednak już zupełnie inne drużyny. W szeregach Knack można znaleźć kilku wartościowych zawodników, wśród których prym wiodą rodzimi gracze, by wymienić chociażby Hendrika Tuerlinckxa (atakujący), Pietera Coolmana (środkowy) czy Matthijasa Verhannemana (przyjmujący). Poza tym w zespole są także przedstawiciele Kanady, Norwegii, Holandii, Grecji i Stanów Zjednoczonych. Warto zwrócić głównie uwagę na środkowego spod znaku klonowego liścia – Daniela Vandoorna oraz przedstawiciela Hellady – Andreasa Fragkosa. O sile podopiecznych Stevana Vanmedegaela w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów przekonało się Vfb Friedrichshafen, które we własnej hali nie urwało belgijskiej drużynie nawet żadnego seta. Knack dobrze radzi sobie również w lidze belgijskiej, w której znajduje się w czołówce wraz z Lindemans Aals oraz Greenyard Maaseik. W ostatni weekend w czterech setach pokonał Volley Gent, ale liczy, że udanie będzie prezentował się nie tylko na krajowym podwórku, ale także w europejskich pucharach.

Na pewno zespół z Opolszczyzny nie może zlekceważyć najbliższego przeciwnika, bo jak da mu rozwinąć skrzydła, to Knack może być trudny do zatrzymania. Bez wątpienia jednak większy potencjał tkwi w ekipie prowadzonej przez Nikolę Grbicia. Jeśli zdoła pokazać go w najbliższym meczu, to powinna odnieść kolejne zwycięstwo. Jednak najprawdopodobniej znowu będzie musiała radzić sobie bez Łukasza Kaczmarka, który ma kłopoty zdrowotne. Ciężar zdobywania punktów na swoje barki będą więc musieli wziąć na siebie inni zawodnicy. A czy to wystarczy, aby ZAKSA została jedyną niepokonaną drużyną w grupie E? O tym przekonamy się już we wtorek.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved