Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Wyjazdowe zwycięstwo Sir Perugii

LM: Wyjazdowe zwycięstwo Sir Perugii

fot. Sir Safety Perugia

Rosjanie nie mogą zaliczyć do udanych dzisiejszego dnia w Lidze Mistrzów. Najpierw w Kemerowie wygrali kędzierzynianie, a niedługo później również Fakieł Nowy Urengoj schodził pokonany z parkietu. Gospodarze przegrali z Sir Sicoma Monini Perugia 1:3 i bardzo mocno oddalili się od półfinału. To oznacza, że po raz pierwszy od osiemnastu lat w najlepszej czwórce może zabraknąć zespołu z Rosji. 

Mecz lepiej otworzyli goście z Włoch, którzy byli skuteczni w ataku. De Cecco szybko uruchomił wszystkich swoich kolegów, a Rosjanie dodatkowo 2 razy z rzędu dotknęli siatki i Perugia miała 4 punkty przewagi (7:3). Gospodarze jednak szybko zniwelowali straty przy zagrywce Wołkowa, który odrzucał rywali od siatki i ułatwiał kolegom grę w bloku (7:6).



Po stronie gospodarzy coraz lepiej radził sobie węgierski atakujący Krisztian Padar. Kilka kolejnych akcji toczyło się punkt za punkt. Nieskuteczny był Wilfredo Leon, którego gracze Fakieła kilkukrotnie zablokowali. As Wołkowa sprawił, że gospodarze znów zbliżyli się na 1 punkt (15:14). Chwilę później Rosjanie ponownie dotknęli siatki, asa dołożył Podrascanin i Perugia wróciła do trzypunktowej przewagi (17:14). O czas poprosił trener Placi, ale po nim obraz gry nie uległ zmianie. Podrascanin wciąż bardzo dobrze zagrywał i ułatwiał grę swoim kolegom. O drugi czas szkoleniowiec rosyjskiego zespołu poprosił przy stanie 21:14 dla Perugii. Rosjanie jeszcze zerwali się w końcówce do walki, dobrze grali zwłaszcza w bloku i trener Heynen poprosił o czas przy prowadzeniu własnego zespołu 24:21. Po czasie 2 asy zaserwował Padar, ale przy ostatniej piłce setowej atak skończył Leon i to goście objęli prowadzenie w meczu.

Drugi set podobnie jak pierwszy rozpoczął się od kilkupunktowego prowadzenia gości z Włoch (6:3). Padar kończył mniej ataków niż w pierwszej partii i koledzy również nie pomagali. De Cecco znacznie częściej korzystał ze środkowych, a Podrascanin i Russo byli bardzo skuteczni. Perugia kontrolowała wydarzenia na parkiecie, ale przy stanie 16:11 zdarzył im się przestój i rywale doszli ich na 2 punkty. Fakiel rozkręcił się i nie dawał odskoczyć Włochom, ale to wciąż przyjezdni utrzymywali kilka „oczek” przewagi. De Cecco w drugiej fazie seta najwięcej piłek kierował do Atanasijevica, a ten był niemal bezbłędny i swoją grą przykrywał słabszą dyspozycję Leona. Po drugiej stronie ciężar gry w ataku spoczywał na barkach duetu Wołkow i Padar, ale nie skończyli oni kilku ważnych kontr. Tym razem w końcówce goście nie pozwolili Rosjanom się dogonić i wygrali 2. seta pewnie po ataku z 6. strefy Płotnickiego.

Początek 3. seta w przeciwieństwie do poprzednich partii był wyrównany. Oba zespołu były skuteczne w ataku i nie mogły osiągnąć większej przewagi. Po stronie Perugii wciąż wysoką skuteczność trzymał Atanasijevic, a w zespole gospodarzy do gry włączył się drugi z przyjmujących – Bogdan. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie osiągnęła Perugia po kiwce w kontrze Płotnickiego (10:8). Kolejne akcje toczyły się punkt za punkt, dopiero pojawienie się w polu zagrywki Ukraińca dało Włochom kontrę, którą wykorzystał Leon, a trener Placi poprosił o przerwę (13:10). Zawodnicy Fakieła nie zwieszali jednak głów i odrobili straty po ataku w kontrze Padara i bloku na Atanasijevicu (17:16). Zapowiadała się wyrównana końcówka, bo po autowym ataku serbskiego atakującego na tablicy wyników pojawił się remis (19:19). Jeszcze jeden atak w aut Serba dał Fakiełowi prowadzenie, a Vital Heynen poprosił o przerwę. Po niej atak w kontrze skończył Padar i Rosjanie objęli dwupunktowe prowadzenie (21:19). W końcówce skuteczny był Bogdan i to po jego ataku gospodarze mieli piłki setowe (24:22). Seta zakończył blok Padara na Leonie.

Początek czwartej partii podobnie jak poprzedniej, był wyrównany. W początkowej fazie seta Kołodiński najwięcej piłek kierował do Wołkowa, a ten był skuteczny. Po stronie włoskiej ponownie lekkie problemy miał Leon, ale zrehabilitował się serwując asa, który dał Perugii 2 „oczka” przewagi (9:7). Atak z 6. strefy w wykonaniu polskiego przyjmującego oraz atak w aut Padara zmusił szkoleniowca rosyjskiego zespołu do wzięcia czasu (12:8). Po nim obraz gry nie zmienił się i to podopieczni Vitala Heynena dyktowali wydarzenia na parkiecie. Kiwka w kontrze Płotnickiego dała im 5 „oczek” przewagi (15:10). Przy zagrywce Wołkowa Rosjanie zbliżyli się na 3 punkty, ale atak po bloku Leona przerwał krótki impas Perugii (17:14). As Bogdana sprawił, że przewaga Włochów stopniała do dwóch „oczek”, a trener Heynen poprosił o czas (19:17). Po ataku w kontrze Atanasijevica Perugia znów miała 3 punkty przewagi (21:18). Włoski zespół nie wypuścił już zwycięstwa w całym meczu i wygrał 4. partię do 21 po ataku Atanasijevica.

Fakieł Nowy Urengoj – Sir Sicoma Monini Perugia 1:3
(23:25, 21:25, 25:22, 21:25)

Składy zespołów:
Fakieł: Gutsaliuk (6), Ananiew (6), Kołodinski (2), Bogdan (14), Padar (15), Wołkow (10), Shoji (libero) oraz Stulenkow, Szipotko, Wołodin (libero), Pietruszow, Kimerow
Perugia: Leon (16), Russo (13), Atanasijevic (17), De Cecco (1), Płotnicki (12), Podrascanin (14), Colaci (libero) oraz Piccinelli, Ricci, Taht, Lanza, Zhukouski,

Zobacz również:
Wyniki i tabela play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved