Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Wszystkie polskie zespoły na plus

LM: Wszystkie polskie zespoły na plus

fot. archiwum

Piąta kolejka fazy grupowej była szczęśliwa dla polskich zespołów, bowiem wszystkie odniosły zwycięstwa, a ZAKSA zapewniła już sobie udział w play-off. Największą niespodziankę sprawił PAOK Saloniki, który pokonał Halkbank Ankara.

W grupie A planowe zwycięstwo odniosła Cucine Lube Cibitanova, która na wyjeździe uporała się z Knack Roeselare. Jednak tylko premierowa odsłona toczyła się pod dyktando przyjezdnych. W dwóch kolejnych gospodarze, choć bez Piotra Orczyka na boisku, dzielnie dotrzymywali kroku faworytom, przegrywając z nimi w końcówkach. Kluczem do sukcesu gości okazała się skuteczność w ofensywie, która wyniosła 58%. Pierwsze skrzypce w szeregach włoskiej ekipy grali Cwetan Sokołow oraz Taylor Sander, którzy zgromadzili na swoim koncie po 13 punktów. Udanie zaprezentowała się także druga z włoskich ekip, czyli Sir Sicoma Perugia, która u siebie ograła Fenerbahce Stambuł. Goście wygrali tylko trzeciego seta, a z przyjęciem perfekcyjnym na poziomie 9% trudno było im osiągnąć korzystniejszy wynik. Wprawdzie w bloku obie drużyny spisały się na podobnym poziomie, ale w ataku lepsi byli gospodarze, którzy osiągnęli ponad 40-procentową skuteczność w tym elemencie. Prym w szeregach zespołu z Perugii wiódł Aleksandar Atanasijević, który zapisał na swoim koncie 28 oczek. Po piątej serii gier oba włoskie zespoły zapewniły sobie awans do play-off.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów




W grupie B dzieli i rządzi VfB Friedrichshafen, które odniosło piąte zwycięstwo w piątym meczu. Tym razem niemiecka drużyna rozgromiła u siebie Levorantę Sastamala. O bezradności fińskiej ekipy najdobitniej świadczy fakt, że w całym meczu zdobyła tylko 40 punktów. Tylko trzy razy zatrzymała rywali blokiem, a jej skuteczność w ofensywie nie przekroczyła nawet 30%. Gospodarze zagrali znacznie lepiej w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła, a prym w ich szeregach wiódł Bartłomiej Bołądź, który zdobył 13 oczek. Za to do niespodzianki doszło  w Salonikach, gdzie miejscowy PAOK pokonał Halkbank Ankara. Przed meczem to goście byli stawiani w roli faworyta. Po dwóch partiach był remis i jeszcze nic nie zapowiadało ich nieszczęścia, ale w końcówkach dwóch kolejnych okazali się słabsi od rywali. Mimo że dysponowali lepszym przyjęciem i mieli na swoim koncie więcej punktowych bloków, to popełnili nieco więcej błędów od rywali oraz zagrali od nich mniej skutecznie w ataku, co przełożyło się na ich porażkę. Gospodarzy do sukcesu poprowadził Nikołaj Uczikow, który zapisał na swoim koncie 19 oczek. niepowodzenie Halkbanku nie wpłynęło jednak na jego pozycję w tabeli, bowiem wciąż jest drugi w grupie.

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów


LM: Ważna wygrana PGE Skry

Bardzo ważne zwycięstwo odniosła PGE Skra Bełchatów, która zaskakująco gładko uporała się u siebie z Lokomotiwem Nowosybirsk. Gospodarze świetnie zagrali w polu serwisowym, co napędzało ich grę. Z kolei goście z perfekcyjnym przyjęciem na poziomie 19% niewiele mogli wskórać. Szybko zniechęcił się Gyorgy Grozer, a jego koledzy nie znaleźli skutecznej recepty, by powstrzymać mistrza Polski. W jego szeregach pierwszoplanową postacią był Srećko Lisinac, który zdobył 15 punktów. Wygrana przybliżyła podopiecznych Roberto Piazzy do awansu do fazy play-off, a więcej o pojedynku z Lokomotiwem można przeczytać tutaj. Z kolei Dinamo Moskwa zagrało dla Skry, ponieważ pokonało we własnej hali Chaumont 52 VB, odnosząc pierwsze zwycięstwo w fazie grupowej. Francuska drużyna ugrała tylko jednego seta. Wprawdzie lepiej spisała się w bloku oraz w przyjęciu, ale popełniła też więcej błędów od rywali, a gospodarze skuteczniej zaprezentowali się w ataku. Pierwszoplanowymi postaciami w ich szeregach byli Paweł Krugłow oraz Aleksander Markin, którzy zgromadzili na swoim koncie po 19 oczek. Wygrana nie pozwoliła im opuścić ostatniego miejsca w tabeli, a Chaumont spadło na trzecią lokatę.

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów


Na czele grupy D w dalszym ciągu znajduje się Zenit Kazań, który na wyjeździe rozprawił się z Berlin Recycling Volleys. W dwóch pierwszych setach goście kontrolowali boiskowe wydarzenia, ale w trzeciej partii przebudzili się gospodarze. Udało im się nawet urwać jedną partię faworytom, ale na więcej nie było ich stać. Mimo że obie drużyny na podobnym poziomie zagrały w przyjęciu, to dała o sobie znać ofensywna siła Zenitu, którego skuteczność w ataku przekroczyła 60%. Pierwsze skrzypce w jego szeregach grali Matthew Anderson oraz Maksim Michajłow, którzy zdobyli 20 i 19 oczek. Nierówne spotkanie we Francji rozegrał Jastrzębski Węgiel, który prowadził już ze Spacer’s Toulouse 2:0, ale nie zdołał szybko przypieczętować wygranej. Ta sztuka udała mu się dopiero w tie-breaku. Na przestrzeni całego spotkania zabrakło mu skuteczności Macieja Muzaja i Salvadora Hidalgo Olivy, a najlepiej punktującym graczem polskiej ekipy okazał się Jason de Rocco, który zapisał na swoim koncie 19 oczek. Gospodarze lepiej od jastrzębian spisali się w bloku, którym punktowali 16 razy, nie pękli też w ataku, dzięki czemu otworzyli swój dorobek punktowy w Lidze Mistrzów. Wygrana pozwoliła podopiecznym Ferdinando de Giorgiego przesunąć się na drugie miejsce, a więcej o spotkaniu można przeczytać tutaj. 

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów


LM: Zwycięstwo i awans ZAKSY

Z walki o awans do play-off nie rezygnuje Noliko Maaseik, które na wyjeździe ograło Arkas Izmir. Tylko w premierowej odsłonie mecz był jednostronnym widowiskiem. W dwóch kolejnych gospodarze próbowali dobrać się do skóry rywalom. Mimo że obie drużyny dysponowały porównywalnym przyjęciem, to jednak w ofensywie lepiej spisali się goście, których skuteczność w tym elemencie przekroczyła 50%. Popełnili oni też mniej błędów własnych, co wystarczyło im do odniesienia zwycięstwa. Prym w ich szeregach wiedli Nicolas Bruno i Kamil Rychlicki, którzy zdobyli po 10 oczek dla swojego zespołu. Z kolei w meczu na szczycie Diatec Trentino po raz drugi musiało uznać wyższość ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Mimo że mistrzowie Polski zagrali bez Sama Deroo, to znaleźli sposób na pokonanie przedstawiciela Serie A. Jednak pojedynek był bardzo wyrównany, część setów kończyła się walką na przewagi, a losy wygranej rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku. Do sukcesu kędzierzynian poprowadził Maurice Torres, który zapisał na swoim koncie 19 oczek, a zwycięstwo pozwoliło ZAKSIE nie tylko zapewnić sobie grę w play-off, ale też wrócić na fotel lidera w grupie E. Więcej o meczu można przeczytać tutaj. 

Zobacz również
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved