Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Verva Warszawa nie dała rady Tours VB

LM: Verva Warszawa nie dała rady Tours VB

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa przegrali spotkanie 5. kolejki fazy grupowej LM z Tours VB. Ekipa Andrei Anastasiego, która u siebie pokonała rywali 3:0, we Francji nie zdołała ugrać z nimi żadnej partii. Porażka sprawiła, że szanse warszawian na awans do ćwierćfinału z klasyfikacji drużyn z 2. miejsc bardzo zmalały.

W miejsce kontuzjowanego Bartosza Kwolka na boisku w pierwszej szóstce Vervy pojawił się Igor Grobelny. Błędy własne gospodarzy sprawiły, że na szybkie prowadzenie wyszli warszawianie. Zwiększyli je kiedy Antoine Brizard popisał się skutecznym blokiem, a Kevin Tillie trafił w kontrze (2:6). Francuzi wzięli się jednak za odrabianie strat i po zagraniu Hermansa Eglaskansa nawiązali kontakt punktowy. Stan taki nie utrzymywał się długo, gdyż dwie piłki pod rząd skończył Grobelny i na tablicy wyników było 7:11. To, co podopieczni Andrei Anastasiego wypracowali, stracili w jednym ustawieniu, gdy nie potrafili wyprowadzić ataku oraz przyjąć zagrywki Dmytro Teriomenki. Gospodarze nie poprzestali na tym i uzyskali trzy oczka przewagi, po tym jak rąk blokujących nie znalazł Tillie. Wicemistrzowie Polski grali bardzo nerwowo, nie potrafili skończyć swoich akcji, w efekcie nie tylko nie zbliżyli się do swoich rywali, ale tracili do nich dystans (20:16). Różnica ta utrzymała się do końca premierowej odsłony spotkania, którą zakończył Eglaskans wykorzystując przechodzącą piłkę.



W drugiej partii dwa pierwsze punkty zostały zapisane na konto miejscowych, którzy świetnie spisywali się zwłaszcza w polu serwisowym. To właśnie po asie serwisowym Hermansa Eglaskansa zrobiło się 5:2. Każda próba zbliżenia się siatkarzy Vervy Orlen Paliwa była natychmiast odpierana. Przez dłuższy czas punkty były zdobywane naprzemiennie przez oba zespoły, a stan taki uległ zmianie kiedy Dmytro Teriomenko ustrzelił zagrywką Damiana Wojtaszka (12:8). Po czasie wziętym przez Anastasiego nic się nie zmieniło, gdyż trafiali kolejno Eglaskans i Timo Tammemaa, dzięki czemu dystans dzielący oba zespoły stale się powiększał. Pojedyncze błędy, jakie przytrafiały się Francuzom pozostawały bez wpływu na wynik, gdyż warszawianie popełniali ich jeszcze więcej. Szczególnie kulało przyjęcie, co miało wpływ na dalszy przebieg wyprowadzanych akcji. Dobre zawody rozgrywał Eglaskans, który był pewniakiem w ataku po stronie siatkarzy z Tours. Ostatnią piłkę tej części meczu dostał Nathan Wounembaina i po kiwce za blok dał swojej drużynie zwycięstwo w tej partii, a co za tym idzie, prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.

Po bardzo słabym poprzednim secie w wykonaniu warszawskiego zespołu, chcąc powalczyć jeszcze o zwycięstwo, musiał on wiele poprawić w swojej grze. Stołeczni zaczęli od punktowej zagrywki Kevina Tilliego, dzięki czemu wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Po tym jak Nathan Wounembaina trafił w kontrze, strata ta zmniejszyła się do punktu i od tego momentu drużyny wygrywały swoje akcje. Dopiero fatalnie przestrzelone uderzenie w wykonaniu Tilliego zmieniło ten stan i doprowadziło do wyrównania (11:11). Chwilę później w boisku piłki nie zmieścił Artur Udrys i prowadzący się zmienił. Do tego Timo Tammemaa przypomniał o sobie zza linii dziewiątego metra i sytuacja warszawian stawała się coraz trudniejsza, gdyż nie prezentowali się tak, jak na boiskach PlusLigi. Nie dawali sobie dużo szans na doprowadzenie do remisu i w przeciwieństwie do swoich rywali, popełniali sporo błędów w polu serwisowym. Dodatkowo dwukrotnie nadziali się na ręce blokujących, co stawało ich pod ścianą (21:17). Kontra w wykonaniu Dmytro Teriomenki dawała miejscowym aż pięć meczboli. Wykorzystali już drugiego, a dokładnie Wounembaina, co spowodowało, że trzy punkty pozostały w Tours. Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa po słabym spotkaniu w ich wykonaniu wracają do kraju z niczym i pozostają tylko z matematycznymi szansami na awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów.

Tours VB – Verva Warszawa Orlen Paliwa 3:0
(25:21, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Tours: Bartos (11), Tammemaa (6), Trinidad de Haro (4), Egleskalns (17), Teriomenko (12), Wounembaina (8), Rossard (libero) oraz Capet
Verva: Brizard (2), Wrona (6), Nowakowski (3), Grobelny (9),  Tillie (7), Udrys (11), Wojtaszek (libero) oraz Kowalczyk (2), Niemiec i Jaglarski

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved