Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Udany rewanż Chemika Police, Eczacibasi pokonane

LM: Udany rewanż Chemika Police, Eczacibasi pokonane

fot. orlenliga.pl

Siatkarki Chemika Police udanie rozpoczęły rewanżową rundę rozgrywek w grupie C Ligi Mistrzyń. Po porażce z Eczacibasi Stambuł w ostatnim spotkaniu, tym razem przed własną publicznością lepsze okazały się podopieczne Giuseppe Cuccariniego, które pokonały rywalki z Turcji 3:1.

Policzanki nie otworzyły dobrze spotkania, bowiem kilka razy zostały powstrzymane przez turecki blok. Szybko jednak odrobiły straty, bowiem błędy w ofensywie popełniły przyjezdne. Następnie gra toczyła się punkt za punkt, a wymiany były niezwykle ciekawe. Obie ekipy w końcu popisywały się mocnymi zbiciami i świetnymi obronami. Dopiero przy zagrywce Stefany Veljković mistrzynie Polski zdołały zdobyć trzy oczka przewagi. Eczacibasi miało problemy z dokładnym przyjęciem i musiało oddawać piłki za darmo na polską stronę, a w kontrach bezlitosne były Montano i Havelkova (14:10). Drugą przerwę techniczną zarządził atak po prostej z lewego skrzydła Anny Werblińskiej (16:12). Po niej prowadzenie Chemika Police utrzymywało się, ale różnicę punktową zmniejszyły błędne decyzje sędziów, którzy nie zauważyli dwóch pomyłek tureckiej drużyny. Złe przyjęcie gospodyń w decydującym momencie uniemożliwiło im wyprowadzenie skutecznej akcji w ofensywie, a w dodatku w bloku dobrze grały Turczynki (20:21). Końcówka była niezwykle zacięta – zespoły biły się o każdy punkt. Ponownie we znaki gościom dała się zagrywka Veljković, a w ataku nie myliła się Montano i to dzięki jej skutecznym zbiciom Chemik Police wygrał premierową partię meczu (25:22).



Doskonały początek drugiego seta zanotowały mistrzynie Polski – przy zagrywce Veljković miały wiele okazji do kontr, które skutecznie wykorzystały skrzydłowe Chemika. Taka gra dała trzy oczka przewagi gospodyniom i wymusiła na zespole ze Stambułu zmiany w składzie. Te nie przyniosły pozytywnego rezultatu, a kolejne błędy Turczynek doprowadziły do pierwszej przerwy technicznej (4:8). Po powrocie na boisko drużyny kontynuowały wymianę mocnych ciosów oraz wspaniałych obron, ale mistrzynie Polski zdołały utrzymać znaczną przewagę. Przyjezdne udane zagrania przeplatały pomyłkami, dlatego też schodziły na drugą przerwę techniczną, tracąc do przeciwnika trzy punkty, a czas zarządził mądry plas po prostej Heleny Havelkovej (16:13). W końcówce wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła funkcjonowały w ekipie gospodyń, które pewnie przybliżały się do wygranej w tej partii. Znakomicie dysponowana w tym meczu Madelaynne Montano również w drugim secie pokazywała się z dobrej strony i punktowała nawet z sytuacyjnych piłek. Błędy za to mnożyły się po tureckiej stronie i jeden z nich zakończył tę odsłonę (19:25).

Trzeci set rozpoczęły mocne zagrywki Montano, które uniemożliwiły Turczynkom rozegranie składnej akcji. Po dwóch punktach różnicy jednak po chwili nie było śladu, bowiem coraz lepiej prezentować zaczęła się Tijana Bosković. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną oba zespoły miały problemy z przyjęciem, przez co akcje kończyły najczęściej bloki zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. Na czasie minimalną przewagę miało Eczacibasi VitrA Stambuł, ale po powrocie na boisko nastąpiła zmiana prowadzenia. W kolejnej fazie seta gra obu ekip mocno falowała – błędy w polu serwisowym popełniały policzanki, a blokiem dobrze czytały rozegrania Wołosz tureckie środkowe. Z tego też względu na drugiej przerwie technicznej miejscowe traciły do rywalek dwa oczka. Po niej kąśliwym serwisem popisała się Agnieszka Bednarek-Kasza, a w ofensywie pomyliła się Neslihan Demir, którą ostatecznie zmieniła Neriman Ozsoy. Ta zawodniczka wniosła wiele świeżości w grę Eczacibasi i mocnymi zbiciami dała swojemu zespołowi dwupunktową zaliczkę (19:17). Utrzymywało się ono w końcówce, mimo błędów popełnianych przez siatkarki ze Stambułu. Gospodynie za to nie mogły skończyć ataku w pierwszym uderzeniu, ale w decydującym momencie popracowały blokiem i doprowadziły do remisu po 24. Emocjonującą grę na przewagi zakończyły na swoją korzyść przyjezdne (27:25).

Eczacibasi poszło za ciosem na początku czwartej odsłony i szybko zdobyło dwa oczka przewagi nad mistrzyniami Polski, które nie mogły skończyć akcji w ofensywie. Tymczasem po tureckiej stronie ręki nie wstrzymywały Bosković oraz Ozsoy. Gospodyniom udało się jednak odrobić straty przy serii serwisowej Montano, dlatego schodziły na przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem. Po powrocie na boisko ponownie turecki blok dał się we znaki policzankom, ale te wybroniły się kąśliwymi zagrywkami. W kolejnej fazie seta gra obu ekip mocno falowała, a na drugi czas techniczny sprowadził je pojedynczy blok Werblińskiej na Christiane Fürst (16:15). Po nim walka toczyła się punkt za punkt, do czasu aż trener Cuccarini zrobił podwójną zmianę. Świetnie wprowadziła się do gry Izabela Kowalińska, która dała gospodyniom dwa oczka zaliczki w decydującym momencie (22:20). W końcówce niezwykle skuteczna była Havelkova, a jej koleżanki popracowały również elementem bloku. Ta sytuacja doprowadziła do piłek meczowych dla miejscowych, a błąd w ataku Ozsoy zakończył spotkanie na korzyść Chemika Police (25:21).

Chemik Police – Eczacibasi VitrA Stambuł 3:1
(25:22, 25:19, 25:27, 25:21)

Składy zespołów:
Chemik: Werblińska (15) Montano (22), Bednarek-Kasza (4), Havelkova (14), Veljković (12), Wołosz, (2), Zenik (libero) oraz Bełcik, Kowalińska (3) i Jagieło
Eczacibasi: Bosković (27), Kreklow (1), Larson-Burbach (10), Fürst (4), Demir Guler (6), Poljak (7), Kuzubasioglu (libero) oraz Kilicli, Baladin (3), Ozsoy (5) i Ozdemir

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved