Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trzy polskie ekipy w walce o prymat w Europie

LM: Trzy polskie ekipy w walce o prymat w Europie

fot. archiwum

Rusza nowy sezon w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Od dawna w walce w tych najbardziej elitarnych europejskich pucharach liczą się polskie drużyny. W tegorocznej Champions League zagrają trzy zespoły z naszego kraju – wszyscy medaliści ostatniego sezonu PlusLigi – Asseco Resovia Rzeszów, Lotos Trefl Gdańsk oraz PGE Skra Bełchatów. Jak co roku o trofeum nie będzie łatwo, a szyki biało-czerwonym teamom będą próbowały pokrzyżować głównie drużyny z Rosji i Włoch. Czy ktoś jeszcze wkroczy do walki?

Jak to ostatnio bywa, do mocnych pretendentów do medali w Lidze Mistrzów dołączyły także drużyny, które raczej nie mają szans zaistnienia w czołówce tych europejskich pucharów. Niektóre ligi, mimo prężnego rozwoju, nadal nie są potentatami w siatkarskiej Europie, wystawiają nawet po trzy swoje zespoły. Najprawdopodobniej jest to ostatni sezon z tym systemem rozgrywek Ligi Mistrzów. Po zmianie władz w Europejskiej Federacji Siatkarskiej CEV ma dojść do zmiany formuły pucharów i ma ona przybrać formę podobną do tej w piłkarskiej Champions League. Na tę chwilę jednak powstaje jedynie teoretyczny zarys zmian, pojawiający się w rozmowach i wywiadach, bardziej konkretne ruchy nie zostały jeszcze podjęte. Wszystko jest jednak kwestią czasu.

W pamięci kibiców w Polsce pozostają nadal rozgrywki ostatniego Final Four Ligi Mistrzów w Berlinie, w którym po raz pierwszy w historii zagrały dwie polskie drużyny. Ostatecznie Resovia zdobyła srebro, a Skra uplasowała się na ostatniej – czwartej pozycji w turnieju. Triumfowali siatkarze rosyjskiego Zenitu Kazań i oni też są jednym z głównych faworytów tegorocznych rozgrywek. Siatkarze z Kazania przystąpią do walki o obronę tytułu po zdobyciu klubowego wicemistrzostwa świata. W tym sezonie do rzeszowian i bełchatowskich graczy dołączył wicemistrz Polski – Lotos Trefl Gdańsk, dla którego będzie to pierwszy w historii występ w tych elitarnych rozgrywkach. Tym bardziej interesujące jest to, jak podopieczni Andrei Anastasiego zaprezentują się na arenie międzynarodowej. Najmocniej przygotowania do nowego sezonu oraz walki na wszystkich frontach można było zobaczyć w przypadku rzeszowskiej Resovii, w której w okresie transferowym powstały tak naprawdę dwie równorzędne szóstki. Wzmocnienia dokonane w ekipie mistrzów Polski mogą okazać się zbawienne, już na początku sezonu w zespole pojawiły się bowiem kontuzje. Nazwiska zawodników z problemami zdrowotnymi można długo wymieniać – Jeaschke, Lyneel, Nowakowski. Trener Kowal musi uważać także na Perłowskiego i Penczewa. Ten drugi już powoli wraca do gry i  wystąpił w meczu z AZS-em Częstochowa, choć też nie w pełnym zakresie. Wszyscy zawodnicy powracają jednak do zdrowia i niebawem szkoleniowiec Resovii w pełni będzie mógł korzystać z ich usług. To jednak pokazuje, jak ważny jest szeroki skład. Ekipy z Gdańska i Bełchatowa w tym sezonie będą bazować na zgranej, mocnej i solidnej pierwszej szóstce. W ich przypadku ławki rezerwowych nie są już tak szerokie, jak ma to miejsce w Rzeszowie. Jak sobie poradzą, pokaże sezon.



Polskie drużyny na rywali w etapie grupowym nie mogą narzekać. Najłatwiejszą przeprawę powinni mieć mistrzowie Polski, którzy zmierzą się z mistrzami Szwajcarii – Dragons Lugano, belgijskim Volley Asse-Lennik oraz Tomisem Constanta z Rumunii. W każdym z tych spotkań zdecydowanym faworytem będzie drużyna z Rzeszowa. Gdańszczanie w swoim zestawieniu F powalczą z włoskim DHL Modena, ACH Volley Ljubljana oraz Vojvodiną Nowy Sad, a podobny potencjał wszystkich drużyn gwarantuje emocje. Awans do kolejnej rundy nie powinien być problemem dla podopiecznych Andrei Anastasiego. Ciekawie zapowiada się natomiast walka PGE Skry z Cucine Lube Civitanova i trudno wskazać w tym dwumeczu faworytów. Bełchatowianie zmierzą się także z Duklą Liberec oraz Knack Roeselare. W pozostałych grupach nie powinno być też nudno. Obrońcy tytułu – Zenit Kazań – będą musieli zmierzyć się m.in. z silnym Halkbankiem Ankara – zespołem Michała Kubiaka. W grupie A o pierwszą lokatę powalczą z pewnością BR Volleys i Biełgorie Biełgorod, a być może także Arkas Izmir. W zestawieniu B faworytami wydają się być siatkarze Dinama Moskwa, a w grupie C z pewnością przewodzić stawce będą Włosi z Trentino Volley.

Jak zakończy się pierwszy etap Ligi Mistrzów, okaże się dopiero pod koniec stycznia. Już teraz jednak coraz głośniej mówi się o organizacji turnieju Final Four przez Asseco Resovię Rzeszów. Miałby on odbyć się w Krakowie. Byłaby to z pewnością kolejna okazja do zobaczenia na żywo siatkówki na najwyższym europejskim poziomie. Rozmowy trwają, jednak wszelkie decyzje będą zapadać po rozegraniu rundy grupowej. Turniej finałowy zaplanowany jest na 16 i 17 kwietnia.

Zobacz również:
Zestawienie grup i terminarz Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved