Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trudna sytuacja ZAKSY, Skra i Trefl z wygranymi

LM: Trudna sytuacja ZAKSY, Skra i Trefl z wygranymi

fot. Łukasz Krzywański

Trzecia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów nie przyniosła zbyt wielu zaskakujących rezultatów. Na fali wznoszącej są włoskie oraz rosyjskie zespoły. Kolejne wygrane na koncie zanotowały Trefl oraz PGE Skra, za to ZAKSA ponownie musiała uznać wyższość przedstawiciela włoskiej siatkówki. 

W grupie A nie ma na razie mocnych na Zenit Kazań, który tym razem pokonał na wyjeździe Halkbank Ankara. Mógł nawet wygrać 3:0, ale chwila dekoncentracji w końcówce trzeciego seta sprawiła, że dopiero w czwartej partii przypieczętował zwycięstwo. Na przestrzeni całego meczu zdobył mniej oczek blokiem niż rywale, ale lepsze wskaźniki w przyjęciu oraz ataku pozwoliły mu kontrolować grę. Prym w szeregach mistrza Rosji wiódł Maksim Michajłow, który zapisał na swoim koncie 17 punktów. Zenit ma ogromną przewagę nad kolejnymi zespołami. Drugie miejsce utrzymał United Volleys Frankfurt, który jednak u siebie przegrał z Knack Roeselare. Wprawdzie gospodarze podnieśli się ze stanu 0:2 i doprowadzili do tie-breaka, ale w nim lepsi okazali się przyjezdni. Na uwagę zasługuje ich świetna gra w ofensywie w decydującym secie, bowiem atakowali ze skutecznością 83%, a do tego dołożyli 3 bloki. Bez wątpienia pierwszoplanową postacią w szeregach belgijskiej drużyny był Hendrick Tuerlincx, który zgromadził na swoim koncie 26 oczek, walnie przyczyniając się do zwycięstwa belgijskiej ekipy.



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy A Ligi Mistrzów 

W grupie B bez niespodzianki obyło się w Modenie, gdzie Azimut w trzech setach pokonał CEZ Karlovarsko. Gospodarze nie wystąpili w najsilniejszym składzie, a goście zwłaszcza w dwóch pierwszych setach tanio skóry nie sprzedali. Na przestrzeni całego meczu okazali się jednak słabsi w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła. Nie potrafili powstrzymać Giulio Pinalego, który zapisał na swoim koncie 20 oczek. Dwa sety rozegrał także Bartosz Bednorz, który zdobył 7 punktów. Za to w coraz trudniejszej sytuacji jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która nie miała za wiele do powiedzenia w starciu z Cucine Lube Civitanova. Wicemistrzowie Polski w Gliwicach gładko ulegli przedstawicielowi Serie A, w żadnym z trzech setów nie przekraczając bariery 20 oczek. Największa dysproporcja pomiędzy oboma zespołami widoczna była na siatce, bo gospodarze w ataku z ledwością przekroczyli 30% skuteczności, a goście w tym elemencie osiągnęli prawie 50% skuteczności. W ich szeregach wyróżnili się Cwetan Sokołow i Leal, którzy łącznie zdobyli 27 punktów, a w ZAKSIE jedynie Sam Deroo próbował przeciwstawić się faworytom, wywalczając 11 oczek. Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B Ligi Mistrzów 

Liderem grupy C jest Zenit Sankt Petersburg, który na wyjeździe rozprawił się z Vfb Friedrichshafen. Trochę walki było jedynie w trzeciej odsłonie, która zakończyła się batalią na przewagi, ale gospodarze nie przedłużyli spotkania. Ich nieszczęście zaczynało się w przyjęciu, bo z takim na poziomie 24% trudno było im się przeciwstawić rywalom, tym bardziej że ci uzyskali ponad 50% skuteczności w ataku. Vfb nie pomógł Bartłomiej Bołądź, który zdobył 5 punktów, za to po drugiej stronie siatki liderem był Gyorgy Grozer, który zgromadził 23 oczka na swoim koncie. W coraz lepszej sytuacji jest Chaumont VB 52, które zajmuje drugie miejsce w grupie. W trzeciej kolejce u siebie rozprawiło się z ACH Volley Lublana. Po dwóch setach zanosiło się na łatwe zwycięstwo gospodarzy, ale w trzeciej partii podali rękę przeciwnikom. Ci złapali wiatr w żagle i niewiele brakowało, aby doprowadzili do tie-breaka. Kluczem do sukcesu francuskiej ekipy była mniejsza liczba błędów własnych, duża ilość bloków oraz 50% skuteczności w ataku. Tym razem pierwsze skrzypce grał w niej Matej Patak, który zapisał na swoim koncie 15 oczek.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzów   

Prowadzenie w grupie D utrzymał Trefl Gdańsk, który u siebie pokonał Greenyard Maaseik. Mecz jednak odbywał się bez udziału publiczności w związku z tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Nie rozpoczął się dla gospodarzy dobrze, ale okazało się, że były to dla nich złe miłego początki, bo ostatecznie wygrali 3:1. Dysponowali gorszym przyjęciem od rywali, ale potrafili je przekuć w wyższą skuteczność w ataku. Poza tym zdobyli więcej punktów blokiem, a goście popsuli więcej zagrywek. Liderem Trefla został Maciej Muzaj, który zgromadził na swoim koncie 25 punktów. A więcej o meczu można przeczytać tutaj. Na drugie miejsce awansowała PGE Skra Bełchatów, która w Berlinie w trzech setach pokonała Recycling Volleys. Ekipa z Bełchatowa zagrała bez Mariusza Wlazłego i Artura Szalpuka, a losy wszystkich setów rozstrzygały się w końcówkach. Obie drużyny miały ponad 50% skuteczności w ataku. Goście zapisali na swoim koncie tylko 1 blok, za to gospodarze popełnili aż 17 błędów w polu serwisowym. Do sukcesu mistrza Polski poprowadzili Renee Teppan oraz Jakub Kochanowski, którzy łącznie zdobyli 33 punkty. Więcej o meczu w Berlinie można przeczytać tutaj.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D Ligi Mistrzów 

W grupie E na czele jest Sir Safety Perugia, która sięgnęła po trzy punkty w Izmirze, pokonując Arkas. Po dwóch setach gładko prowadziła z tureckim rywalem, ale w trzecim przytrafił jej się przestój, przez co dopiero w kolejnej odsłonie postawiła kropkę nad i. Na przestrzeni całego meczu dysponowała o wiele stabilniejszym przyjęciem, co przełożyło się na ponad 50% skuteczność w ataku. Do tego dołożyła 8 asów serwisowych, a prym w szeregach włoskiej drużyny wiódł Alexandar Atanasijević, który zdobył 24 punkty. Z kolei w Moskwie atut własnego parkietu wykorzystało miejscowe Dinamo, które w trzech setach pokonało Tours VB. Nie można jednak powiedzieć, że było to jednostronne widowisko, bo wszystkie sety kończyły się walką na przewagi, ale w żadnym z nich lepsi nie okazali się przyjezdni. Mimo że na podobnym poziomie zaprezentowali się w ataku co siatkarze Dinama, to jednak przyczyną ich porażki było aż 18 błędów w polu serwisowym oraz o 10 punktów więcej rywali w bloku. Pierwsze skrzypce w rosyjskiej drużynie grał Romanas Szkuliawiczius, który zapisał na swoim koncie 15 oczek.

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E Ligi Mistrzów 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved