Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trefl i ZAKSA na duży plus, Skra zawiodła

LM: Trefl i ZAKSA na duży plus, Skra zawiodła

fot. Łukasz Krzywański

Rozpoczęła się runda rewanżowa fazy grupowej Ligi Mistrzów. Uwaga wszystkich kibiców w naszym kraju skupiona była na trzech polskich drużynach, które zanotowały dwa zwycięstwa i porażkę, ale w pozostałych starciach siatkarskiej Champions League również było ciekawie.

W grupie A rozgrywek siatkarskiej Champions League tak jak przypuszczano – nie ma mocnych na Zenit Kazań. Rosyjski potentat co prawda stracił seta w starciu z belgijskim Knack Roeselare, jednak na stratę punktu już sobie nie pozwolił. Ekipa z Kazania nie najlepiej rozpoczęła to spotkanie w ataku. Popełniała w tym elemencie sporo błędów, nie kończyła akcji, dzięki czemu goście dość szybko wypracowali sobie przewagę i ją utrzymali do końca. W kolejnych setach do solidnej zagrywki miejscowi dołożyli już poprawną grę w ataku, co zmieniło obraz gry, a Zenit rozpoczął drogę ku zwycięstwu. Najlepsi w szeregach Rosjan byli Maksim Michajłow (23 punkty) i Earvin N’Gapeth (17 punktów). Po drugiej stronie boiska grę na odpowiednim poziomie próbował trzymać Lou Kindt. W drugim starciu tego zestawienia Halkbank Ankara zrewanżował się niemieckiemu United Volleys Frankfurt za porażkę w pierwszym meczu. Turecka ekipa zagrała bardzo dobrze w polu zagrywki, a także w bloku. Rywale natomiast popełniali bardzo dużo błędów. Gracze Halkbanku nie ustrzegli się też pomyłek, w całym starciu oddając zagrywką aż 22 punktów. Dlatego też spotkanie liczyło cztery sety. Prym w zespole tureckim wiedli Alen Sket i Drażen Luburić, zdobywając kolejno 22 i 20 punktów. Po tej wygranej Halkbank wskoczył z ostatniej na drugą pozycję w tabeli.



Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy A Ligi Mistrzów

Bardzo ważną wygraną odnieśli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, zdobywając komplet cennych trzech punktów. Sytuacja wicemistrzów Polski po pierwszych trzech spotkaniach nie była najlepsza, a przy tak trudnych rywalach wydawało się, że niezwykle trudna do rozwiązania. Tymczasem podopieczni trenera Gardiniego po zdobyciu Pucharu Polski pełni werwy przystąpili do starcia z Azimutem Modena i pokonali Włochów 3:1. Świetnie zagrał Łukasz Kaczmarek (25 punktów), który zanotował 71% skuteczności w ataku. Więcej o spotkaniu można przeczytać TUTAJ. W drugim meczu tej grupy siatkarze Cucine Lube Civitanova według planu pokonali CEZ Karlovarsko, a mecz trwał przysłowiową godzinę z prysznicem. Włosi nie musieli wznosić się na wyżyny swoich umiejętności, gdyż sami rywale zupełnie nie radzili sobie na boisku. W całym meczu czeski zespół bez pomocy przeciwników zdobył w sumie 31 punktów. Gospodarze notowali natomiast wysoki procent skuteczności we wszystkich elementach, a najczęściej punktowali Leal, Simon oraz Cwetan Sokołow. Po tej kolejce nadal lideruje ekipa Cucine Lube, natomiast ZAKSA przeskoczyła Azimut i jest druga.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzów

W grupie C ciekawą walkę stoczyli siatkarze VfB Friedrichshafen i Chaumont VB 52. Podopieczni Vitala Heynena ulegli w niej francuskiej ekipie w tie-breaku. Team z Niemiec w dwóch pierwszych setach miał ogromne problemy z rywalami, ale także ze swoją grą. Wszystko odmieniło się, gdy w pełni rozegrał się Rafael Redwitz, który wchodził w tym meczu z ławki rezerwowych. Kolejne dwie partie padły łupem gospodarzy, którzy wzmocnili zagrywkę oraz byli skuteczniejsi na siatce. W ekipie VfB dobrze spisywał się Bartłomiej Bołądź, który był najlepiej punktującym w swojej ekipie. Polak nie zdołał jednak poprowadzić swojej drużyny do triumfu. W tie-breaku świetna gra blokiem gości zamknęła im drogę do zwycięstwa. Po tym meczu Francuzi nadal są na drugim miejscu, ale powiększyli przewagę w tabeli nad ekipą z Niemiec. Mają też punkt straty do rosyjskiego Zenitu Sankt Petersburg, który w tej kolejce spotkań nie miał większych problemów z pokonaniem ACH Volley Lublana. Samo spotkanie zakończyło się w trzech setach, ale nie stało na najwyższym poziomie. Obie ekipy popełniały sporo błędów, a gdy gospodarze łapali wiatr w żagle, odskakiwali znacznie Słoweńcom. Prym na boisku wiódł Gyorgy Grozer, zdobywca 19 punktów.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzów

Nie tego spodziewano się po spotkaniu PGE Skry z Greenyardem Maaseik. W Bełchatowie oczekiwano zwycięstwa, tymczasem z wygraną do domu wrócili Belgowie. Ekipa trenera Piazzy rozpoczęła mecz fatalnie, ale była w stanie powrócić do gry i wygrać drugą i trzecią partię. Do połowy kolejnego seta bełchatowianie też spisywali się lepiej niż rywale, ale przestój, nieskończone akcje dały o sobie znać i goście doprowadzili do tie-breaka, w którym błędy Skry dały im zwycięstwo. Dobrą zmianę dał Piotr Orczyk, a grę bełchatowian starał się ciągnąć Milad Ebadipour. To było jednak za mało, gdyż w decydujących momentach skuteczniejsi w ataku byli Jolan Cox i Jelte Maan. Po raz kolejny to oni byli kluczowymi zawodnikami, którzy przyczynili się do końcowego sukcesu belgijskiej ekipy w meczu ze Skrą. Więcej o meczu można przeczytać TUTAJ. Mimo porażki bełchatowianie nadal zajmują drugie miejsce w grupie. Przewodzą jej coraz pewniej siatkarze Trefla Gdańsk, którzy może w rozgrywkach ligowych nie spisują się tak, jak można by po nich oczekiwać, ale za to na europejskich boiskach błyszczą. Ekipa trenera Anastasiego w Berlinie zapisała na swoim koncie kolejne zwycięstwo i to odniesione w świetnym stylu. Mimo że to rywale długimi momentami mieli inicjatywę w ataku, to gdańszczanie czego nie skończyli w tym elemencie, nadrabiali blokiem. Lepiej też spisywali się w polu serwisowym. W połowie trzeciej odsłony wydawało się, że berlińczycy łapią wiatr w żagle, jednak w długiej i nerwowej końcówce to polska drużyna lepiej się odnalazła i zamknęła rywalizację w całym meczu. Najczęściej punktował Muzaj, jednak miał on ogromne wsparcie w pozostałych kolegach na boisku. Więcej informacji na temat meczu można znaleźć TUTAJ.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzów

W grupie E komplet wygranych na koncie ma drużyna z Perugii, która w środę pokonała Tours VB. Włosi rozstrzelali rywali zagrywką. Osiem asów serwisowych to punkty bezpośrednio zdobyte serwisem, wielokrotnie jednak gospodarze zmuszali rywali do błędów w przyjęciu. Choć siatkarze z Francji starali się utrzymywać atak na odpowiednim poziomie, pozostałe elementy zdecydowanie przemawiały na korzyść Sir Colussi Sicoma Perugia, w szeregach którego najlepiej spisywali się Filippo Lanza (14 punktów) oraz Aleksandar Atanasijević (11 punktów). Zdobycze punktowe rywali były bardzo słabe. Po czterech starciach włoska drużyna jest liderem w grupie E i ma trzy punkty więcej niż drugi zespół z Moskwy. Dinamo w swoim ostatnim meczu pokonało na wyjeździe Arkas Izmir w trzech setach. Jeszcze w pierwszej odsłonie momentami gospodarze nawiązywali walkę, dwukrotnie wychodzili nawet na minimalne prowadzenie, ale w ogólnym rozrachunku nie byli w stanie mocniej zagrozić przeciwnikom. Rosjanie od drugiej odsłony uruchomili swoją zagrywkę, zupełnie przejmując inicjatywę w meczu. Gospodarze nie mieli zupełnie argumentów w przyjęciu, a następnie w ataku, a Dinamo robiło co chciało na siatce. Najskuteczniejszy w szeregach moskiewskiej drużyny okazał się w tym meczu Dick Kooy, zdobywca 14 punktów. W polu zagrywki szalał natomiast Jurij Bierieżko. Arkas w tym sezonie nie radzi sobie zupełnie i po czterech rozegranych meczach zamyka tabelę grupy E z zaledwie jednym wygranym setem na koncie.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved